arelemm utworzono 27 marca 2009 utworzono 27 marca 2009 (edytowane) Witam! Przeczytałem już wiele forów, ale nie mam do dziś jasnej odpowiedzi. Więc od początku... Mój zestaw: Procesor: Intel P4 3,2HT Płyta: ASUP P4P800E Deluxe Grafika: GF 7800GS AGP Pamięć: 2x1GB PC 3200 (dual channel) Dyski: 1 ATA - 160GB Samsung 2 SATA - SEAGATE 250GB Zasilanie: BeQuiet 470W Na początek kilkukrotnie przy uruchamianiu nie inicjował mi się monitor --- wszystkie diody, wiatraki, DVD zgłaszały gotowość (działały) a na ekranie monitora "power save mode". Zacząłem szukać informacji (fora) - pytałem informatyków w pracy. NA początek oczywiście odłączałem po kolei wszystkie komponenty kompa ale po dojściu do konfiguracji zasilacz, płyta i procek wszystko pozostawało bez zmian. Wyszło, że to może być zasilacz. Zdziwiłem się bo mam na prawdę dobry. Pożyczyłem inny 500W jakiejś słabej marki. Podłączyłem do kompa i zadziałał . Więc kupiłem sobie polecony zasilacz firmy RASURBO 530W. Komp działał.....4 dni potem powtórka problemu. Znowu przeszukiwania forów itd... Kolega stwierdził, że jeśli nie mogę wyłączyć komputera jednokrotnym, krótkim naciśnięciem przycisku POWER tylko aby go wyłączyć muszę w/w przycisk przytrzymać ok. 4-5 sek to będzie na 100% płyta główna. Po kolejnych poszukiwaniach kupiłem na allegro: ASUS P4P800 - czyli słabszy model tego co już miałem. Podłączyłem do starej konfiguracji, czyli do zasilacza BeQuiet. Po odpaleniu posypały się błędy i komp nie ruszał, ale ekran na monitorze działał normalnie. Prawdopodobnie BIOS nie obsługiwał mojego procesora. Nie miałem gdzie go zaktualizować więc przełożyłem bios ze starej płyty ASUS P4P800E Deluxe. Komputer ruszył --- wszystko ok. Minęły 4-6 tygodni bezawaryjnej pracy. 2 dni temu raz mi się nie odpalił - czyli start zasilanie ok, diody, wiatraki ok --- na monitorze power saving mode". Po powtórnym odpaleniu wszystko ok. Dziś odpaliłem i totalna klapa..... NIE DZIAŁA Nadmienię, że przy problemach wszystkie temperatury były ok. Przy wymianie sprzętu wszystko robione zgodnie ze sztuką. Przełożenie procka z wyczyszczeniem i pastą itd... Nie wiem co teraz mam robić. Nie chcę, ani mnie nie stać na całkowitą wymianę kompa. Biorę pod uwagę wymianę płyty+procka+grafiki ale jak to wymienię a problem się powtórzy? Domyślam się, że uszkodzenie płyty jest skutkiem a nie przyczyną. Bardzo proszę o pomoc. W sklepie komputerowym sprzedawca stwierdził, że to uszkodzenie mostka południowego. Może i tak ale co jest przyczyną... Liczę na Was bo jestem już szczerze tą całą sytuacją wyczerpany . Pozdrawiam wszystkich. Nikt nie zna odpowiedzi? Podbijam zapytanie
Gość komentarz 27 marca 2009 komentarz 27 marca 2009 1.Obejrzyj kondensatory na swojej płycie - czy nie są napuchnięte. 2. Ten BQ to b. dobry zasilacz, kupując Rasubo wyrzuciłeś pieniądze.
arelemm komentarz 27 marca 2009 Autor komentarz 27 marca 2009 W przypadku 1 i 2 płyty wszystkie kondensatory ok. Co do Rasurbo to hmmm chciałem kupic Tagana ale w proline doradzili mi Rasurbo - zero zwrotów od 1 roku sprzedaży.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.