Gość utworzono 17 maja 2007 utworzono 17 maja 2007 Co myslicie o waszych nauczycielach informatyki? Podajcie przyklady ich glupoty ;-). Moja pierwsza nauczycielka (3-6 klasa) uczyla nas przez 3 lata, jak wlaczac komputer, otwierac i tworzyc foldery, a najbardziej zaawansowana operacja bylo narysowanie w paincie kartki swiatecznej :lol: teraz wy :>
scalak komentarz 17 maja 2007 komentarz 17 maja 2007 Ja w 1 kl liceum wchodzac na kompa wszedlem w menadzer urzadzen zeby zobaczyc co komp ma pod maska a nauczyciel do mnie "jak ty to zrobiles" :lol:
Gość komentarz 17 maja 2007 komentarz 17 maja 2007 w gimnazjum jest troche lepiej, choc praktycznie nic sie nie nauczylem. Podstawy Excela i HTML
scalak komentarz 17 maja 2007 komentarz 17 maja 2007 Wy chociaz za HTML sie wzieliscie mnie w liceum ucza tylko liczenia w glupich programach, a cos innego na kompie zrobie to nawet nauczyciel nie wie co jest
zeniTh komentarz 17 maja 2007 komentarz 17 maja 2007 u mojego kolegi ( szepniu wie u kogo ) jak nauczyciel odpytuje np. html-a to musi w ksiazce szukac co jaki znacznik znaczy <lol?>
scalak komentarz 17 maja 2007 komentarz 17 maja 2007 No to niech sam siebie najpierw sprawdzi czy potrafi
Vis Maior komentarz 17 maja 2007 komentarz 17 maja 2007 Jestem w Liceum Profilowanym o kierunku inforatycznym (no pare dni temu już skończyłem) ale w pierwszej klasie mieliśmy z gościem, który caly rok kazał nam robić prezentacje w power pointcie, oceniał je bardziej po ilości textu i slajdów niż po ich jakości. Zawsze przychodzilismy na lekcje a on "wiecie co macie robić?..." pytanie retoryczne z jego strony. Mielismy otworzyć książke przeczytać kolejny temat i zrobic kawałek prezentacji z tego tematu, pod koniec działu sprawdzał całe prezentacje. Gdzie jak gdzie ale w liceum informatycznym myśle że powinny troche inaczej wyglądać lekcje. Dopiero w drugiej klasie po zmianie nauczyciela uczyliśmy się troche grafiki głównie wektorowej w Corelu, montażu video - w movie makerze ,htmla i innych rzeczy exel, acces itp. Tu nie powiem troszke sie nauczyłem, choc nadal nie było to to co powinno, ale biorąc pod uwage zaawansowanie poprzedniego nauczyciela było o niebo lepie. Jak tacy ludzie zdobywają taką prace i dziwie sie że sami o sobie mówią że są informatykami. Miejmy nadzieje że sie to niedługo zmieni kiedy na stanowiska nauczycielskie wstąpi e-generacja. :>
Fafu komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 Hehe, ja jak miałem informatyke i mieliśmy aż html'a to ja uczyłem klase a nie nauczyciel Albo kiedś mieliśmy rysować kartki świąteczne w paincie :lol:
Gość komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 A informatyka to podstawa smutne. Jak w tym kraju ma sie dziac dobrze, jak nikt nie potrafi nauczac ?
Gość komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 U nas na informatyce to jest wogóle jakaś porażka... Koleś od infy jak wyskoczy jakis błąd, to podpiega, krzyczy daje "szczegóły", czyta i udaje że coś z tego rozumie. Przez całą drugą klase pisaliśmy różne rzeczy w wordzie :| A żeby było śmieszniej, to za "wymądrzanie sie" dostawałem non stop 1 :? Teraz najśmieszniejsze jest to, że z tą wiedzą jaką posiadam nt. kompów (a jest chyba ponad program nauczania) wychodze ze szkoły z oceną dopuszczającą z informatyki... :zez: Żenada...
Gość komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 Ja tez rysowalem kartki w paint ale za to mialem same 6 moja ulubiona byla za to jak sie komputer zawiesil meczyla sie z cla lekcje jak go zrobic to powiedzialem ze zresetowac a ona ze sie zepsuje a pod koniec lekcji zresetowala i dostalem 6 2 miejsce ma za wlaczenie internetu jak do szkoly podlaczyli 3 to za podlaczenie myszki
FrogsterPL komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 Koleś od infy jak wyskoczy jakis błąd, to podpiega, krzyczy daje "szczegóły", czyta i udaje że coś z tego rozumie. To mnie rozwaliło xD Mój nauczyciel (ehe? xD) na ogół zadaje nam rzeczy, których sam nie umie zrobić. Np. ostatnio robiliśmy fotomontaż w GIMPie (swoją drogą, że na zadanie domowe samemu zrobić fotomontaż w tymże programie -.- jakby nie można było w czymś PORZĄDNYM i ŁATWYM W OBSŁUDZE), to jak ktoś chciał coś zaznaczyć i wyciąć, to on nie wiedział jak - pokombinował, po czym powiedział, żeby włączyć program od nowa i samemu dalej kombinować ^^ Jeśli na czymś się trochę zna, to na programowaniu (a i to niewiele, poza tym przykładowo słowo "if" wymawia jako "yf" o.O). Tak czy siak, szkoda gadać ^^
necik komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 Przez całą drugą klase pisaliśmy różne rzeczy w wordzie Obecnie jestem na 3 roku informatyki. Gdy zaczynałem studia (1 rok) mieliśmy zajęcia między innymi z Worda i Excela. Nie wiem czy wiecie, ale Word to nie tylko głupie pisanie - część osób miała problemy z zaliczeniem tego przedmiotu.
FrogsterPL komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 Owszem, że to nie tylko pisanie, ale obawiam się, że ludzie nie wybierają informatyki z myślą o trenowaniu obsługi Worda ^^
mariuszek komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 hm moj nauczyciel to koles typu " wszyscy uczniowie sa glupi chyba ze sie wykaza" no wiec jak CI sie uda u niego raz blysnac to nie jestes juz uczniem dla niego tylko czlowiekiem (ja sie wybilem poprzez zrobienie loga szkoly ) wiec ogolnie lajtowo jest uczy w miare niezle
bizon11 komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 Trenowanie Worda i Excela trwało tylko pół roku. No i to było chyba najłatwiejsze Później wchodzą bazy danych, języki programowania i robi się nie wesoło.... Ja mam jedyne wytłumaczenie dlaczego niektórzy nauczyciele są tacy tępi Po prostu uczyli się w czasach gdy mało kto miał komputer w domu Po za tym nauczyciele którzy zdobyli wykształcenie matematyczne po wprowadzeniu do szkół informatyki mogą jej uczyć... Po dorobieniu jakiegoś papierka No i to jest główny powód Po za tym ci prawdziwi informatycy nigdy nie będą uczyć w szkole za marne pieniądze 1 200 - 2000 zł zależy od poziomu szkoły i czy nauczyciel jest dyplomowany, kontraktowy czy mianowany No i kolejny powód że większość nauczycieli informatyki kończy nie polibudę tylko uniwersytet... Bynajmniej w Poznaniu poziom na politechnice informatyki jest znacznie wyższy niż na uniwersytecie Jest to praktycznie jedyny wydział Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu który został słabo oceniony przez komisję... Po za tym nauczyciele również biorą się z uczelni prywatnych I tutaj taka ciekawostka Placówka: Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa Kierunek: Informatyka... No sorki ale nie wiem co ma wspólnego Dziennikarstwo i kierunki humanistyczne z informatyką... Powodów jest na pewno jeszcze więcej... Nie będę ich wszystkich wymieniać ale zgadzam się w 100% że nauczanie informatyki w szkołach podstawowych do liceum jest na bardzo mizernym poziomie...
mariuszek komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 I tutaj taka ciekawostkaPlacówka: Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa Kierunek: Informatyka... No sorki ale nie wiem co ma wspólnego Dziennikarstwo i kierunki humanistyczne z informatyką... to moja siostra cioteczna studiuje na akademii muzycznej i maja tam zajecia z informatyki... komp ich nauczyciela ma system nie stawiany od lat i sie zwala xD to jest dopiero fun a siostra przewala ze po operacji oka nie moze siedziec przy kompie mimo ze moze XD
bizon11 komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 to moja siostra cioteczna studiuje na akademii muzycznej i maja tam zajecia z informatyki... Zajęcia a kierunek informatyka to coś zupełnie co innego Nawet na historii jest infa
Axel komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 W sumie w gimnazjum to tak jak u większości: niewiele sie nauczyłem. Naukę informatyki w gimnazjum zacząłem od logowania do systemu (niebywale skomplikowana czynność :lol: ), a skończyłem na wpisaniu kilku prostych rzeczy do Excela. Nauczyciel nie miał białego pojęcia o przedmiocie, którego uczy, zanim się przekwalifikował uczył... rosyjskiego Poza tym był to pan starszy już, więc gdy zdobywał wykształcenie pewnie nie widział komputera na oczy, nauczycielem informatyki został po zrobieniu krótkiego kursu, podczas prowadzenia lekcji nieustannie zaglądał do książki i próbował nieudolnie tłumaczyć to , co było tam napisane.W LO było już nieco lepiej, co prawda zakres był mocno okrojony ze względu na profil klasy, ale nauczyciel był już bardziej obeznany w temacie, cały czas tłumaczył, pokazywał, jak się robi różne rzeczy, umiał wyjaśnić i pomóc, widać było, że się zna na rzeczy.
GoBi komentarz 18 maja 2007 komentarz 18 maja 2007 No to ja opisze swoich wszystkich nauczycieli od informatyki z którymi miałem doczynienia: Jamsha - łysy koleś którego nikt nie słuchał, najczęściej siedział na swoim kompie i przeglądał wiadomości na portalach... a my przesyłalismy sobie wiadomości i niechcący doszło do niego "ale z ciebie *****" i się wkurzył Pani procesor - aktualna moja wychowawczyni, uczy mnie programowania strukturalnego, stara mała pani ( dziw że się zna na kompach ), czasami jest tak że poprawiamy ją w tworzeniu programu jakiegoś.. ale wtedy jest niezła pompa Gejek - taki facet od multimediów ( pozdrywał mnie ) ale nic z tego nie wyszło :lol: :lol: :lol: często jest zabawny nic nie wiedzący - wogóle nic nie robimy na lekcji, sami piszemy notatki itd... a jak sprawdza zeszyty ( którego oczywiscie nie mam ) to nigdu nie wie jak mam na nazwisko i wszystkim stawia jedynki tylko mi nie :lol: :lol: Ciekawe elementy co nie... :lol: :lol: :lol:
Gość komentarz 19 maja 2007 komentarz 19 maja 2007 Swoja droga najczesciej informatyki ucza nauczycielki matmy. Tak bylo w podstawowce (baba miala 60 [!!!] lat), i tak jest w gimnazjum [ok. 45 lat - ale przynajmniej cos sie zna ;-)] [ Dodano: 2007-05-19, 08:36 ] No i zapomnialem powiedziec, ze wszystko czytaja z ksiazki :lol:
necik komentarz 19 maja 2007 komentarz 19 maja 2007 I tutaj taka ciekawostkaPlacówka: Wyższa Szkoła Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa Kierunek: Informatyka... No sorki ale nie wiem co ma wspólnego Dziennikarstwo i kierunki humanistyczne z informatyką... Bizon, moja uczelnia to Wyższa Szkoła przedsiębiorczości i Administracji i mimo nazwy mamy tutaj studia na kierunku informatyka. Nazwa szkoły o niczym nie świadczy, zwłaszcza o poziomie nauczania.
Konziu1994 komentarz 19 maja 2007 komentarz 19 maja 2007 my w sp 255 to sie w 6 klasie wordpada uczyliśmy
bizon11 komentarz 19 maja 2007 komentarz 19 maja 2007 Bizon, moja uczelnia to Wyższa Szkoła przedsiębiorczości i Administracji i mimo nazwy mamy tutaj studia na kierunku informatyka.Nazwa szkoły o niczym nie świadczy, zwłaszcza o poziomie nauczania. Nazwa ta ma trochę więcej wspólnego z Informatyką niż szkoła którą wymieniłem Bynajmniej szkoła która wymieniłem jest na mizernym poziomie... Zaliczenia to zwykły referacik... Nie twierdzę że wszędzie tak jest ale powiedzmy sobie szczerze do prywatnej szkoły dostanie się praktycznie każdy jedynie trzeba ją opłacić Po za tym gdyby mieli wprowadzić podobny poziom jak na Uniwersytetach to wnet by wszyscy wylecieli z tego typu szkół...
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.