Idziu komentarz 16 lutego 2009 komentarz 16 lutego 2009 Teraz jest inaczej niż w minionym roczniku, ja jeszcze pisałem tylko 2 egzaminy i sie sumowało;)
Mis776 komentarz 16 lutego 2009 komentarz 16 lutego 2009 Ponieważ wiele ludzisków nie wie jak to jest to tłumacze Piszemy 3 egzaminy, za każdy można dostać 50 punktów. Licza się jedynie punkty za matme i humana, otzymane punkty dzielimy na pół, do tego doadajemy punkty za oceny z matmy, polaka, języka obcego oraz doadatkowego przedmiotu np. chemia lub biologia, o tym przedmoicie decyduje to do jakiej klasy chcecie się dostać A i do tego dolicza się punkty za zachowanie, czerwony pasek, konkursy bądz wolontariat. No i w ten sposób jak można zdobyć max (100) punktów rekrutacyjnych do ogólnaka, LP, ZSZ lub technikum. TYle
luq komentarz 16 lutego 2009 komentarz 16 lutego 2009 Ale i tak jestem malutki przy koleżance która wtedy zaliczyła dwa laureaty wojewódzkie i miała 191pkt w sumie (srednia 6.0) o_0 Źle mówisz, chyba że inny rocznik niż ja i reguły były inne. Za finalistę konkursu przedmiotowego (organizowanego przez kuratora) na szczeblu wojewódzkim dostaje się MAX pkt rekrutacyjnych (200, przynajmniej 200 kiedyś było), laureat dodatkowo jest zwolniony z jednej części egzaminu gim. (to zależało od przedmiotu z jakiego był konkurs). Chodzi o to, że taką osobę każda szkoła którą by sobie nie wybrał musi go przyjąć. Wiem bo sam zostałem finalistą i punktów rekrutacyjnych miałem 200. Z testu miałem coś koło 82... + paręnaście świstków z różnych zawodów i konkursów, średnia 4,7. Więc nawet bez finalisty miałbym dość sporo pkt
Idziu komentarz 16 lutego 2009 komentarz 16 lutego 2009 (edytowane) To Ty żle mówisz. Miała Laureata z Fizy i Bioli czyli nie pisała ścisłego. Humanistyczny napisała na 49 czyli razem masz 99 Do tego średnia 6.0 i punkty z wolontariatów i te za sport, nie miała kompletu. Zeby mieć dwieście to trzeba mieć max z obydwu egzaminów Nie mozesz mieć 200 przy średniej 4,7. Bo ilośc punktów maksymalnych do zodobycia ze sportu itp sa ograniczone. W ten sposób zeby mieć maksimum trzeba miec i średią na maksimum i testy na maksimum i wszystkie te dodatki wtedy wychodzi 200 i tylko wtedy. Pomyśl logiczne gdybys miał wyższą średnią niz to 4,7 wychodziłoby ze mozna mieć ponad 200, a To nie jest mozliwe;] Na koniec przypominam ze mówimy o ubiegłym roku, kiedy był całkiem inny system punktacji Co do rekrutacji, ustawa mówiła poprostu ze osoby będące laureatami konkursów na szczeblu wojewódzkim mają "pierwszeństwo" przy rekrutacji. Stąd pewnie Twój pomysł na 200pkt;] Wiadomym jest, ze laureat dostanie sie gdzie chce, i nie musi mieć super średniej. Laureaci mają priorytet w rekrutacji innymi słowy mówiąc i szkolne komisje rekrutacyjne najpierw przyjmują laureatów a potem dopiero rozliczana jest reszta. Pozdro.
luq komentarz 16 lutego 2009 komentarz 16 lutego 2009 Nie! Za moich czasów, laureat dostawał z automatu 200pkt. nawet jakby miał średnią 2.0 czy 6.0. To nikogo nie obchodzi. Nie liczy się nic poza tym że jest laureatem i dzięki temu ma 200pkt, a to dlatego jest w ten sposób zrobione żeby taka osoba mogła iść gdzie chce. Na bank tak było (nie wiem czy jest) bo byłem w takiej sytuacji, więc mam bardzo dobre inf. na ten temat
Mis776 komentarz 16 lutego 2009 komentarz 16 lutego 2009 Nie weim skąd wy bierzecie te 200 punktów Ale luq ma racje jeśli jest się laureatem to dostajesz max punktów
Trinitrotoluen komentarz 17 lutego 2009 komentarz 17 lutego 2009 Mat-Przyr - 46 Human - 38 Rozprawkę zwaliłem xP, ale temat był taki, że ...
Angolek komentarz 17 lutego 2009 komentarz 17 lutego 2009 Nie jestem pewny ale miałem koło 20 łącznie olałem go i robiłem wyliczanki
n31T komentarz 17 lutego 2009 komentarz 17 lutego 2009 To wcale nie jest tak dużo, 148. Miałem wysoką średnią (tak, możliwe nawet, że miałem więcej 6 bo chyba z 5), do tego działalność w szkole, przyzwoicie napisany egzamin. Żadna rewelacja, jeżeli mówimy tu o wyniku 148/200 (~74%?). Teraz przestałem się uczyć w liceum, nic mi się nie chce i średnia spadła do ~3,8 na semestr. Za moich czasów, to pkt z testu dzieliło się przez 2, z ocen można było dostać max 40pkt (albo 50, już nie pamiętam) + 10 pkt dodatkowych.
Gość komentarz 17 lutego 2009 komentarz 17 lutego 2009 Ja miałem 43 pol i 32 mat Ale miałem oceny słabe bo nigdy mi sie niechce uczyć xD W każdym razie miałem razem 121pkt i dostałem się tam gdzie chciałem, czyli do nie najgorszego LO I właśnie niewiem czy to wina testu, czy w takiej byłem klasie w gim, ale miałem 3 miejsce w klasie (a 75pkt to przecież niezbyt kosmiczny wynik), reszta mieli przedział 50-60 I sie na mnie obrazili że tak dużo mam xD Co do bezsensowności, to kumpel który się już w ogole nie uczy miał razem z ocenami koło 65pkt i chodzi ze mną do klasy teraz xD dostał się do jakiejs innej i sie przepisał zaraz na początku
Idziu komentarz 17 lutego 2009 komentarz 17 lutego 2009 No wyobraź sobie ze ja byłem również w tej sytuacji. Laureat dawał wtedy max punktów z jednego z egzaminów (50pkt) zależnie od tego jakiej tematyki jest konkurs np za laureata z fizy nie pisałem części matematycznej i od razu z niej miałem wpisane max punktów. Gdybym miał laureata np z polaka, albo histy to nie pisałbym humanistycznego. Owszem niewazne wtenczas jest, czy masz srednią 2.0, czy 6.0 bo jesteś laureatem i masz pierwszeństwo w rekrutacji i wszędzie przyjmą, ale nie działało to na zasadzie ze za laureata dostawałeś 200 pkt na tej karcie . Mówie o roczniku 92. Jak nie wierzysz to moge Ci poszukać nawet te wszytkie papiery bo napewno gdzieś jeszcze w domu mam;]
Los_Emilos komentarz 17 lutego 2009 komentarz 17 lutego 2009 Z polskiego miałem 47 a matma to około 39.
luq komentarz 17 lutego 2009 komentarz 17 lutego 2009 Idziu ja jestem z rocznika 91 i miałem wpisane 200 pkt na liście gdy przyszedłem do szkoły oddać oryginały papierów. Kumpel z klasy też tak miał. Nie wiem może to zależy od szkoły. Nie wiem w każdym bądź razie miałem wypisane przy swoim nazwisku 200.
Gość komentarz 17 lutego 2009 komentarz 17 lutego 2009 (edytowane) Widze same kujony tu przebywaja x] Ja na probnych mialem 36 matma 32 polski 41 angielski ;p Srednia z pierwszego semestru to 4,5 xd, postaram sie dobic do tych 4,75 ale nie chce mi sie uczyc ;/ A zachowanie tez mam nijake, poprawne ^^
Pajdek komentarz 17 lutego 2009 komentarz 17 lutego 2009 (edytowane) Jaw tym roku pisze i na próbnym miałem z trzech testów po 36 punktów (Czyli nie licząc anglika razem 72) wiem mało Ale miałem 39 stopni gorączki i na angielskim babka już chciała mnie wyprowadzić z klasy bo tak kaszlałem że nikt nie słyszał dialogów A w trakcie matematycznego zużyłem 4 paczki chusteczek Jak rozwiązywaliśmy wcześniej testy z wcześniejszych lat nie jakieś z operonu(z operonu był ten oficjalny próbny) tak jak te to miałem 44 z humana i 42 z matmy. Na głównym liczę na bynajmniej 80 Ale z 70 pkt. raczej też się dostane
Saper komentarz 17 lutego 2009 komentarz 17 lutego 2009 Luq ma w pełni rację. Jesteś laureatem, masz 200pkt, nie piszesz jednego z egzaminów (bądź też dwóch, jak x2 laureat; ścisłe+ human), dostajesz jeszcze jakiś kwitek, dzięki któremu możesz dostać się tam gdzie chcesz. Kumpel w tamtym roku miał i na początku sam nie wiedział, że ma 200pkt, ale na stronie dot. rekrutacji było tak napisane.
Idziu komentarz 18 lutego 2009 komentarz 18 lutego 2009 luq ja jestem z 92 i u mnie było tak jak ja pisze. Być moze za Twoich czasów miało to postać taką jak Ty opisujesz;)
mis456 komentarz 18 lutego 2009 komentarz 18 lutego 2009 U mnie sumę punktów z egzaminu dzielą na 2 (max 50) + oceny z 4 przedmiotów (max 40) + dodatkowe (max 10) i razem 100pkt wychodzi
kajzer komentarz 18 lutego 2009 komentarz 18 lutego 2009 Luq ma w pełni rację. Jesteś laureatem, masz 200pkt, nie piszesz jednego z egzaminów (bądź też dwóch, jak x2 laureat; ścisłe+ human), dostajesz jeszcze jakiś kwitek, dzięki któremu możesz dostać się tam gdzie chcesz. Kumpel w tamtym roku miał i na początku sam nie wiedział, że ma 200pkt, ale na stronie dot. rekrutacji było tak napisane. za moich czasów (rocznik '88) też tak było, z automatu 200 punktów. ja miałem z humanistycznej części 37, ze ścisłej 45.
jacmiszcz92 komentarz 18 lutego 2009 komentarz 18 lutego 2009 mat-fiz & PL = 75 bo akurat trafilem na to co nie umialem
luq komentarz 18 lutego 2009 komentarz 18 lutego 2009 Widze same kujony tu przebywaja x] Tak szczerze to w gim. totalnie nic się nie robi, niczego praktycznie człowiek się nie uczy. Chyba wszyscy co gima mają już za sobą potwierdzą Co do egzaminy to jak tam ktoś wyżej napisał to wystarczy szczypta inteligencji i "lania wody" na humanie i spokojnie można mieć te 80 pkt. Kumpel w tamtym roku miał i na początku sam nie wiedział, że ma 200pkt, ale na stronie dot. rekrutacji było tak napisane. Szczerze to sam byłem zaskoczony jak zobaczyłem 200pkt przy swoim nazwisku ale potem sobie przypomniałem, że coś tak gadali
Ebola komentarz 18 lutego 2009 komentarz 18 lutego 2009 lug....racja...gimnazjum trzeba przesiedziec niby wchodza jakies tam nowe przedmioty, program ale jak ktos skonczyl to nic szczegolnego z gimnazjum nie umie:p w liceum i tak zaczyna sie od poczatku.... Co do moich testow to na humanie zle sie czulem(wogole ostatniego zad. nie ruszyłem) i 28pkt tylko a z matmy w granicach 30pkt - dokladnie nie pamietam.
Hammer komentarz 18 lutego 2009 komentarz 18 lutego 2009 Gimnazjum to 3 lata zmarnowanego życia . I tak 95% ludzi przebimba i nic z tamtąd nie wyniesie.
Buster komentarz 18 lutego 2009 komentarz 18 lutego 2009 Gimnazjum to był lajt Human - 37 Mat-przyr-46 = 83
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.