x-kom hosting

Komp się wyłącza... HELP

Przemek7
utworzono
utworzono

Witam, mam problem i mam nadzieje ze ktos mi pomoze...

Po włączeniu komputera (czasem odrazu a czasem zaraz po starcie Windows) mój pc sie wyłącza. To znaczy wygląda jakby nadal pracował bo wiatraczki dalej sie kręcą i działają napędy (wysuwają sie) ale nie świeci sie lampka zasilania, nie ma żadnego sygnału na monitorze i komputer nie reaguje na przycisk RESET i POWER. Jedynym sposobem jego wyłączenia jest odłączenie z prądu... Po paru razach jak w koncu uda mi się uruchomić komputer i nie wylaczy sie przez pierwsze pare minut to moze juz chodzic nawet caly dzien i nic sie nie dzieje...

To moze byc od zasilacza? A moze cos innego? Prosze o pomoc

swidruxxx
komentarz
komentarz

podaj całą dokładnie konfiguracje sprzętu

acallk
komentarz
komentarz

jaką masz płytke główną ??? sprawdź czy może niemasz z tyłu komputera takich diot które sie podłącza do płytki i pokazują różne alarmy , ja to mam w MSI i miałem to samo , powyjmowałem wszystkie cześci , zaopatrzyłem się w sprężone powietrze w puszce przeczyściłem kompa powietrzem , powkładałem części i śmiga

Przemek7
komentarz
komentarz

ja mam kompa jeszcze z epoki kamienia łupanego i zadnych diod ja tam nie widze...

Typ procesora AMD Duron, 893 MHz (8.5 x 105)

Nazwa płyty głównej ECS K7SEM (2 PCI, 1 AGP, 1 AMR, 1 CNR, 2 DIMM, Audio, Video, LAN)

Mikroukład płyty głównej SiS 730S

Pamięć fizyczna 160 MB (SDRAM)

taki troche chaotyczny opis bo to z everesta kopiowalem, cos jeszcze mam podac?

cinomatic
komentarz
komentarz

ja obstawiam ze to wina zailacza ...

swidruxxx
komentarz
komentarz

cinomatic, skąd wiesz jak jeszcze nie podał jaki ma? :P ale pewnie masz racje he he

Przemek7, podaj jaki masz zasilacz i ile czasu już go masz???

i czy go czasami sprzątasz?

[ Dodano: 2007-04-24, 18:40 ]

ja bym najbardziej obstawiał że wyschła pasta na procku i po momencie sie nagrzewa i komp sie wyłącza ale też może być zasilacz

Przemek7
komentarz
komentarz

o moim zasilaczu wiem tylko tyle ze jest 300W, nie wiem co jeszcze powinienem o nim wiedziec... odkurzałem go dokładnie jakiś czas temu. Mam go już długo, z 5 lat bedzie...

swidruxxx
komentarz
komentarz

powiem tak : zasilacz może i starcza na ten sprzet ale jak juz ma 5 lat to koniecznie go wymień bo to już za długo na zasilacz jest już spore ryzyko że ci całego kompa może spalić a już takich przypadków w okolicy miałem sporo. poza tym hmm na procku może ci pasta wyschła i poprostu sie tak dzieje(kumpel tak miał) na te dwie rzeczy bym najbardziej stawiał : pasta na procku lub zasilacz

Przemek7
komentarz
komentarz

ok a jeśli to rzeczywiście wina tego ze pasta na procku wyschła to da się z tym coś zrobić?

Przemek
komentarz
komentarz
jest już spore ryzyko że ci całego kompa może spalić a już takich przypadków w okolicy miałem sporo.
oczywiscie... moze puscic wieksze napiecie na podzespoly i sie posypie wszytsko

co do wysychajacej pasy to tez slyszalem takie historie...

ok a jeśli to rzeczywiście wina tego ze pasta na procku wyschła to da się z tym coś zrobić?
jesli tak jest to musisz zopatrzyc sie w taka pase... zdjac radiator... wyczyscic radiator i gore proca ze starej pasy... nalozyc nowa... zalozyc radiator i pierwsze co to jak juz uruchomisz to wchodzisz do Bios i obserwujesz temp przez mniej wiecej 5min... jesli nie wzrasta zbyt drastycznie to dobrze nalozyles paste...
Przemek7
komentarz
komentarz

dzisiaj włączyłem kompa i weszłem w biosa zeby zobaczyc temperature na procku. Na początku było ok. 30 stopni potem doszło do 39 i komp sie wyłączył... i tak kilka razy go włączałem i za kazdym razem dochodzil do 39 - 40 stopni i sie wyłączał. Za którymś tam razem jak go włączyłem temperatura doszła do 43 stopni i ta tym stanęło, komp się nie wyłączył więc odpaliłem windows. Komputer chodzi już prawie godzine i cały czas pokazuje mi temperature 44 i wszystko działa normalnie...

gdybym go wyłączył na jakiś czas to pozniej pewnie znowu musialbym go z 10 razy uruchomic zeby zaczął normalnie dzialac... dlaczego tak?

[ Dodano: 2007-04-28, 12:12 ]

teraz juz wogole nie moge go włączyć.... wylacza sie po pary sekundach od uruchomienia i to niezaleznie od tego jaka jest temperatura na procku wiec to chyba jednak nie jest wina procesora.

[ Dodano: 2007-04-28, 22:33 ]

ok, chyba juz znalazłem usterke - spuchnięty kondensator w zasilaczu...

Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!

Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego świadczenia usług i wygody użytkowników. Warunki przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.