Przemek7 utworzono 24 kwietnia 2007 utworzono 24 kwietnia 2007 Witam, mam problem i mam nadzieje ze ktos mi pomoze... Po włączeniu komputera (czasem odrazu a czasem zaraz po starcie Windows) mój pc sie wyłącza. To znaczy wygląda jakby nadal pracował bo wiatraczki dalej sie kręcą i działają napędy (wysuwają sie) ale nie świeci sie lampka zasilania, nie ma żadnego sygnału na monitorze i komputer nie reaguje na przycisk RESET i POWER. Jedynym sposobem jego wyłączenia jest odłączenie z prądu... Po paru razach jak w koncu uda mi się uruchomić komputer i nie wylaczy sie przez pierwsze pare minut to moze juz chodzic nawet caly dzien i nic sie nie dzieje... To moze byc od zasilacza? A moze cos innego? Prosze o pomoc
swidruxxx komentarz 24 kwietnia 2007 komentarz 24 kwietnia 2007 podaj całą dokładnie konfiguracje sprzętu
acallk komentarz 24 kwietnia 2007 komentarz 24 kwietnia 2007 jaką masz płytke główną ??? sprawdź czy może niemasz z tyłu komputera takich diot które sie podłącza do płytki i pokazują różne alarmy , ja to mam w MSI i miałem to samo , powyjmowałem wszystkie cześci , zaopatrzyłem się w sprężone powietrze w puszce przeczyściłem kompa powietrzem , powkładałem części i śmiga
Przemek7 komentarz 24 kwietnia 2007 Autor komentarz 24 kwietnia 2007 ja mam kompa jeszcze z epoki kamienia łupanego i zadnych diod ja tam nie widze... Typ procesora AMD Duron, 893 MHz (8.5 x 105) Nazwa płyty głównej ECS K7SEM (2 PCI, 1 AGP, 1 AMR, 1 CNR, 2 DIMM, Audio, Video, LAN) Mikroukład płyty głównej SiS 730S Pamięć fizyczna 160 MB (SDRAM) taki troche chaotyczny opis bo to z everesta kopiowalem, cos jeszcze mam podac?
swidruxxx komentarz 24 kwietnia 2007 komentarz 24 kwietnia 2007 cinomatic, skąd wiesz jak jeszcze nie podał jaki ma? ale pewnie masz racje he he Przemek7, podaj jaki masz zasilacz i ile czasu już go masz??? i czy go czasami sprzątasz? [ Dodano: 2007-04-24, 18:40 ] ja bym najbardziej obstawiał że wyschła pasta na procku i po momencie sie nagrzewa i komp sie wyłącza ale też może być zasilacz
Przemek7 komentarz 24 kwietnia 2007 Autor komentarz 24 kwietnia 2007 o moim zasilaczu wiem tylko tyle ze jest 300W, nie wiem co jeszcze powinienem o nim wiedziec... odkurzałem go dokładnie jakiś czas temu. Mam go już długo, z 5 lat bedzie...
swidruxxx komentarz 24 kwietnia 2007 komentarz 24 kwietnia 2007 powiem tak : zasilacz może i starcza na ten sprzet ale jak juz ma 5 lat to koniecznie go wymień bo to już za długo na zasilacz jest już spore ryzyko że ci całego kompa może spalić a już takich przypadków w okolicy miałem sporo. poza tym hmm na procku może ci pasta wyschła i poprostu sie tak dzieje(kumpel tak miał) na te dwie rzeczy bym najbardziej stawiał : pasta na procku lub zasilacz
Przemek7 komentarz 26 kwietnia 2007 Autor komentarz 26 kwietnia 2007 ok a jeśli to rzeczywiście wina tego ze pasta na procku wyschła to da się z tym coś zrobić?
Przemek komentarz 26 kwietnia 2007 komentarz 26 kwietnia 2007 jest już spore ryzyko że ci całego kompa może spalić a już takich przypadków w okolicy miałem sporo.oczywiscie... moze puscic wieksze napiecie na podzespoly i sie posypie wszytskoco do wysychajacej pasy to tez slyszalem takie historie... ok a jeśli to rzeczywiście wina tego ze pasta na procku wyschła to da się z tym coś zrobić?jesli tak jest to musisz zopatrzyc sie w taka pase... zdjac radiator... wyczyscic radiator i gore proca ze starej pasy... nalozyc nowa... zalozyc radiator i pierwsze co to jak juz uruchomisz to wchodzisz do Bios i obserwujesz temp przez mniej wiecej 5min... jesli nie wzrasta zbyt drastycznie to dobrze nalozyles paste...
Przemek7 komentarz 26 kwietnia 2007 Autor komentarz 26 kwietnia 2007 dzisiaj włączyłem kompa i weszłem w biosa zeby zobaczyc temperature na procku. Na początku było ok. 30 stopni potem doszło do 39 i komp sie wyłączył... i tak kilka razy go włączałem i za kazdym razem dochodzil do 39 - 40 stopni i sie wyłączał. Za którymś tam razem jak go włączyłem temperatura doszła do 43 stopni i ta tym stanęło, komp się nie wyłączył więc odpaliłem windows. Komputer chodzi już prawie godzine i cały czas pokazuje mi temperature 44 i wszystko działa normalnie... gdybym go wyłączył na jakiś czas to pozniej pewnie znowu musialbym go z 10 razy uruchomic zeby zaczął normalnie dzialac... dlaczego tak? [ Dodano: 2007-04-28, 12:12 ] teraz juz wogole nie moge go włączyć.... wylacza sie po pary sekundach od uruchomienia i to niezaleznie od tego jaka jest temperatura na procku wiec to chyba jednak nie jest wina procesora. [ Dodano: 2007-04-28, 22:33 ] ok, chyba juz znalazłem usterke - spuchnięty kondensator w zasilaczu...
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.