damian542 utworzono 12 kwietnia 2007 utworzono 12 kwietnia 2007 Mam problem z włączeniem kompa. Za pierwszym razem raczej jest to nie możliwe. Za drugim zawsze startuje bez najmniejszych problemow i dziala bez najmniejszych problemow przez pare godzin. Zauwazylem ze kiedy komp zostal wylaczony np. minute temu to sie wlacza bez problemu a jak chce np. po 11 godzinach to zawsze za drugim razem dopiero... czy to jest wina zasilacza?? z gory dziekuje za odpowiedzi
sitol komentarz 12 kwietnia 2007 komentarz 12 kwietnia 2007 może być wszystkiego:) podaj konfig:) POZDRO!! Mateusz...
damian542 komentarz 12 kwietnia 2007 Autor komentarz 12 kwietnia 2007 mój konfig: procek - athlon 2000+ ram - 1gb karta - g-force 6600gt 128 2 dyski - 40gb i 160gb zasilacz - huntkey hk-350ap 350w napisalem do huntkeya bo mam jeszcze na gwarancji zasilacz i jak na razie brak odpowiedzi;/ dodatkowo dowiedzialem sie ze mozliwe ze spalily mi sie kodensatory. wymiana kolo 100zl by bylo... to wkoncu czego to moze byc przyczyna??sam juz nie wiem co robic a znajomy informatyk w angli:/
sitol komentarz 13 kwietnia 2007 komentarz 13 kwietnia 2007 jeżeli format nie pomoze to mówie ze wszystkko może byc ale ten zasilacz jezeli masz na gwarce to go zanies! POZDRO!! Mateusz...
tazman komentarz 13 kwietnia 2007 komentarz 13 kwietnia 2007 A czy masz wybrzuszone kondensatory wokół gniazda procesora ?
sitol komentarz 13 kwietnia 2007 komentarz 13 kwietnia 2007 wybrzuszone nono pierwszy raz takie stwierdzenie słyszę [ Dodano: 2007-04-13, 20:48 ] i przyganiał kocioł garnkowi:D
damian542 komentarz 14 kwietnia 2007 Autor komentarz 14 kwietnia 2007 dzisiaj uruchomił się wkońcu bez problemu:D to chyba przez to ze wylaczalem zasilacz przyciskiem on/off po wyłączeniu kompa. jak na razie jest dobrze zobaczymy czy przez długo
edek komentarz 14 kwietnia 2007 komentarz 14 kwietnia 2007 Miałem podobny problem i była to wina zasilacza
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.