Gorack utworzono 5 czerwca utworzono 5 czerwca Przez ponad 20 lat ani razu nie miałem do czynienia z Radeonami. Ostatnio coraz częściej myślę o zmianie obozu ale przyznam, że przez lata indoktrynacji uwierzyłem, że karty zielonych są lepsze, DLSS, Ray Tracing i inne tego typu technologie działają po prostu gorzej w czerwonych odpowiednikach. Czy ktoś wyprowadzi mnie z błędu? Może niepotrzebnie kurczowo trzymam się nvidii? Do radeona skłania mnie lepsza kompatybilność z linuxem którego coraz częściej używam ale też chęć poznania czegoś nowego. Może jak będę miał radeona to wreszcie zrobię użytek z technologii AMD "smart access memory" (cokolwiek to daje)?
leelareso komentarz 5 czerwca komentarz 5 czerwca Ja sam wybieram nvidię. Tak może droższe, z raytracingu nie korzystam, amd wydajnościowo do ceny wychodzi troszkę lepiej, ale pojawia się tutaj wesoły mankament ze sterownikami AMD i ten nieszczęsny FSR w którym jeżeli chodzi o jakość obrazu wypada blado w porównaniu do DLSS jak i jego mała lista wspieranych gier. Na minus nvidi dam jeszcze to zrypane nowe wejście do zasilania i małą ilość VRAM w niektórych modelach. 1
anioł2009 komentarz 5 czerwca komentarz 5 czerwca Osobiście też toczę tą wewnętrzną walkę...amd to trochę taka ciemna strona mocy: kusi z wielu powodów ale zawsze jeden poważny mankament je skreśla z listy " muszę ją mieć"
rafalluz komentarz 5 czerwca komentarz 5 czerwca Zawsze biorę, co się bardziej kalkuluje, nie patrzę na ficzery typu RT/DLSS specjalnie, bardziej na kombinację ogólnej wydajności + kultury pracy. Historycznie wypada ok. 50/50.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.