x-kom hosting

Ryzen 5600x - problem temperatury

Queskel
utworzono
utworzono

Witam. Wiem, że problem wałkowany, poczytałem sporo, ale nie wiem co w tej sytuacji zrobić.

Mam Ryzen 5600x na płycie AM4 Gigabyte B550M AORUS Elite.

Wszystko jest w stsunkowo niewielkiej obudowie - Corsair Carbide 175R Glass RGB Case.

Procesor chłodzony przez Arctic Liquid Freezer II 240 (jeden z lepiej ocenianych).

 

Problem w tym, że procesor bez obciążenia pracuje w temp 45-55 stopni (to jest akceptowalne), jednak w grach (tych wymagających) momentalnie skacze do 80-85 stopni i trzyma się w tym przedziale (nigdy nie widziałem, żeby dobił do 90, maks jaką zaobserwowałem to 87).

Po wyłączeniu gry błyskawcznie spada, w kilka sekund potrafi spaść o 20 stopni.

 

Teoretycznie AMD podaje, że wysokie temp dla tego procesora są ok i przy boost, zawsze będzie pracował w górnych granicach.

Martwie się jednak, czy przy składaniu w sklepie, nie założyli go źle (pasta, mocowanie itd).

 

Sama obudowa choć niewielka ma 3 wentylatory wyrzucające powietrze (jeden na tyle i 2 na górze), chłodzenie procka mocowane jest na froncie, więc pobiera chłodne powietrze z zewnątrz.

Komputer jest pod biurkiem, więc w górnej części faktycznie zbiera się ciepłe powietrze, ale karta RTX 3070 pracuje na obciążeniu w granicy 60-70 stopni max, więc raczej obudowa chłodzona jest dobrze.

 

Czy myślicie, że te temperatury na procesorze są ok, czy lepiej zabrać go spowrotem do sklepu, żeby to sprawdzili? Komputer ma 2 tygodnie, więc raczej problemu robić nie powinni.

Działa świetnie i wszystko śmiga, ale ten procesor grzeje się niewiarygodnie w grach, a wentylatory na chłodzeniu proscesora działają na max.

 

Będę wdzięczny za wasze opinie.

 

 

Navier
komentarz
komentarz

No niestety, nowe NVidie to grzejniki, z kolei Ryzeny 7nm z racji małej powierzchni rdzeni słabo oddają ciepło. Ja w swojej budzie, która mimo że duża, to do najprzewiewniejszych nie należy, mam w idle 33-35 stopni, w takim CP2077 około 70, ale to akurat gra mocjo jadąca po GPU. Myślę, że w takim małym piekarniku jak Twój temperatury są przyzwoite, zwłaszcza że pompujesz ciepłe powietrze do środka. Ja się zastanawiam nad zmianą obudowy na taką, która nie wymaga kompromisów, że albo grzejemy GPU umieszczając chłodnicę na froncie, albo CPU wieszając ją na topie.

  • Dobra wypowiedź 1
Lester
komentarz
komentarz

Trochę niepotrzebne zawracanie tyłka sklepowi i sobie. Zakładając, że w zakresie napięć charakterystykę te procesory mają bardzo zbliżoną do zen2, możesz w biosie ustawić ok 1.3v i ile da radę -4,6 czy 4,5ghz - żeby tylko w grach typu cyberpunk przez godzinkę było stabilnie, syntetyki można odpuścić. Jeśli temperatury byłyby wtedy w okolicach 70-75, to całkowicie normalnie i nie ma się czym przejmować. 
 

Queskel
komentarz
komentarz
4 godziny temu, Lester napisał:

Trochę niepotrzebne zawracanie tyłka sklepowi i sobie. Zakładając, że w zakresie napięć charakterystykę te procesory mają bardzo zbliżoną do zen2, możesz w biosie ustawić ok 1.3v i ile da radę -4,6 czy 4,5ghz - żeby tylko w grach typu cyberpunk przez godzinkę było stabilnie, syntetyki można odpuścić. Jeśli temperatury byłyby wtedy w okolicach 70-75, to całkowicie normalnie i nie ma się czym przejmować. 
 

Zawracać tyłek sklepowi? Widzisz, zapłaciłem sklepowi, żeby zrobił to dobrze, bo ja się aż tak nie znam. Nie ruszam napięć i zegarów, bo nie chcę czegoś popsuć. Skoro dostali pieniądze powinni zrobić to dobrze. Ostatecznie spieprzyli wszystko, bo jak dostałem kompa do ręki, płyta B550M Aorus Elite miała biosa, który nie obsługiwał procka (twierdzili, że kompa przetestowali). Nawet taki laik jak ja widział, że zegary w biosie są na 0 MHz, oni to przegapili... Sam aktualizowałem biosa. Wentylatory podłaczyli tak, że po wyłaczeniu kompa się nie kręciły, ale cały czas świeciły i tylko wyłączenie zasilania pomogło. Też to naprawiłem sam. Oryginalny wentylator RGB Arctica, który był w obudowie sobie przywłaszczyli, zakłądając tylko dodatkowe, które dokupiłem. Ostatecznie wnioskuję, że to amatorzy więksi niż ja, dlatego obawiam się, że i zamontowanie coolera wykonali źle, a że płaciłem za to, to oczekuję, że jednak wszystko będzie działać dobrze. Przyznaje, że jestem lekko zirytowany, ale kto by nie był.

Lester
komentarz
komentarz

Przy ustawieniu napięć i taktowań ciężko coś zepsuć - zabezpieczenia zwykle nie pozwolą. Jeśli robi się to z głową, to może poprawić pracę i żywotność sprzętu. Zen 2 był - moim zdaniem na stock nie do przyjęcia. Przy booscie do 4,2 GHz płyty rzucały napięcia 1.45v, a po ręcznym ustawieniu często okazywało się, że przy takich taktowaniach na sztywno, a nie krótkim booscie i to na jednym rdzeniu, wystarcza sztywne 1,25v (zależnie od sztuki, czasem więcej, czasem mniej) i temperatury leciały z 85 stopni mocno poniżej 70. Generalnie ryzeny nie były nigdy dobre jako „plug&play”, szczególnie zen 2, które z napięciami skakały bardzo mocno. W zen 3 może się nieco zmieniło na plus, ale po tym co widać, raczej jest podobnie. Jeśli nie jest to dla Ciebie czarna magia, warto się tym samemu pobawić. Może się okazać, jeśli miało się pecha, że na sztywno nie zrobi tyle co w booscie i czasem lepszą opcją będzie auto, ale to wyjątki. Wg mnie ustawienie ręczne zen 2 w biosie to norma, a opcjonalnie można tego nie robić. Przy zen 3 może być podobnie. 

Sklep może też w ogóle nie przyjąć reklamacji dot. temperatur - powiedzą, że w normie - i ciężko im racji nie przyznać. Ryzeny miały jeszcze jedną charakterystyczną rzecz - maksymalne temperatury na słabym chłodzeniu i zdecydowanie lepszym, aż tak bardzo się nie różniły - na lepszym po prostu mógł lepiej i częściej boostowac i dłużej wyższe zegary trzymać. 
Oczywiście nie można wykluczyć, że chłodzenie też nie jest dobrze założone. 

Ten sklep to raczej niekoniecznie amatorzy - wiedzieli, że warto wentylator zajumać, to na flaszkę będzie... Amator się jeszcze uczy i raczej nie przyjdzie takiemu do głowy przycinać - żeby tak oszukiwać, zwykle trzeba już trochę w tym siedzieć. Tu wygląda bardziej na cwaniactwo i olewanie - najgorsza kategoria jaka może być. Jesteś więc pewien, że chcesz z tymi łajzami mieć jeszcze do czynienia? 

Queskel
komentarz
komentarz

Problem znaleziony. Niestety obudowa i to w jaki sposób zamontowali chłodzenie. Szkoda, że przy kupowaniu lub składaniu, nie poinformowali, że obudowa jest za mała na to chłodzenie. Zamontowanie tego chłodzenia do procesora w środku (w całości), zablokowało by miejsce dla karty graficznej. Więc zamontowali sam radiator od wewnątrz obudowy, a jego wiatraki od zewnątrz, pod panelem przednim. Panel ma wloty powietrza z góry i z dołu, a nie od frontu, gdzie jest po prostu ściana. Takie wstawienie wiatraków sprawiło, że są zaledwie kilka milimetrów od tej ściany, więc się dławią i brak im powietrza do zasysania. Zdjęcie panelu obniżyło temperaturę na procesorze w takim cyberpunku 2077 o bliko 8-10 stopni. Cóż, w przyszłości będzie trzeba zmienić samo pudło, lub wumyślić jakąś przeróbkę frontu, żeby był otwarty. Dzięki wszystkiom za sugestie.

Lester
komentarz
komentarz (edytowane)

Jaka ta karta? RTX 3070 np GB gaming oc ma niecałe 29 cm, najdłuższe superemy mają dopiero ponad 33 cm. Jeśli nie dało rady na froncie, to na topie i tak lepsza opcja. Szpara między wentylatorem i chłodnicą oczywiście durny pomysł, ale ta obudowa ma prawie 42 cm - no bez jaj... 

Zamiast zmieniać obudowę, lepiej chłodnicę z frontu na top przerzucić. Najlepsze miejsce dla niej. 

Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!

Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego świadczenia usług i wygody użytkowników. Warunki przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.