Blnkr utworzono 1 września 2020 utworzono 1 września 2020 (edytowane) Moich informatycznych porażek ciąg dalszy, zapraszam. Niedawno kupiłam używaną płytę główną, z niedziałającym złączem sieciowym, co mi jednak nie przeszkadzało(a hajs się zgadzał). Jako nowicjusz, popełniłam klasyczny błąd - chciałam upchnąć ATX do swojej starej obudowy, stworzonej pod mATX. Głupia baba. Sprawdziłam wszystko, socket, ram i czy tania wysyłka - a zapomniałam, że rozmiar ma znaczenie. I pieszczenie na nic się zdało. Dzisiaj przyszła mi nowa obudowa, ochoczo podłączyłem wszystko i gdy tylko kliknęłam power - czuję smród i porażający lęk. Coś się jara. I to już nie ja, podekscytowana złożeniem wszystkiego do kupy. Wyłączyłam zasilanie może nie najbezpieczniej ale najszybciej, przełączając przycisk na przedłużaczu. Wiedziona instynktem otwieram - a nuż się okaże ze widać skąd leci dym. Nic z tego. Leci zewsząd, jak mi życie przed oczami. Teraz nerwowo głaszczę kota, w nadziei, ze pomożecie i powiecie gdzie popełniłam błąd. Kompa ponownie nie włączałam. Jestem skłonna postawić czteropak czy bombonierę osobie która rozwiąże zagadkę Grażyny komputerowej i jej niewątpliwie wątpliwych umiejętności. Błagam, ratujcie. W rolach głównych: Płyta: msi 870-c45 Zailacz: SilentiumPC L3 Vero 400W Procesor: AMD Phenom X4 965 3,4Mhz Grafa: GTX 650 No i ja: oferma 2000. Post Scriptum Znalazłam prawdopodobne miejsce zbrodni na płycie, załączam jpegi. Post Scriptum 2 Zanim jeszcze zamówiłam nową obudowę dla mojego Kopciuszka, popodłączałam wszystko testowo, żeby sprawdzić czy nowa płyta działa. I wiecie co - działała. Więc to nie tak, ze od początku była zepsuta. Ze dwa razy odpalona nożyczkami(Boże jak się bałam), nie miała problemu. Dziękuję wszystkim, którzy dotrwali aż do teraz. W was nadzieja. A w mojej ręce hajs na czteropak.
Mogeto komentarz 1 września 2020 komentarz 1 września 2020 metoda włączenia płyty głównej "na pająka" właśnie polega na zwieraniu ze sobą dwóch pinów od POWER ON, ale bezpieczniej jest robić to płaskim śrubokrętem z gumowym lub plastikowym uchwytem, a nie nożyczkami i chodzi tu głównie o Twoje bezpieczeństwo miałem kiedyś identyczną płytę główną czyli MSI 870-C45 z bliźniaczym procesorem Phenom 955 i po jakimś czasie sekcja zasilania w płycie głównej poszła z dymem, także moim zdaniem model tej płyty głównej nie należy do udanych, bo po latach sprawia właśnie takie niespodzianki gdy wkładałaś płytę do obudowy, to oczywiście przykręciłaś ją na kołki dystansowe, a nie bezpośrednio do blachy obudowy?
Rekomendowana odpowiedź Blnkr komentarz 1 września 2020 Autor Rekomendowana odpowiedź komentarz 1 września 2020 (edytowane) Jestem pewna że do kołków, bo nie było innej możliwości - płyta by się nie trzymała(kołki były akurat tam gdzie dziury w płycie). Chyba, że masz na myśli takie gumowe krążki płaskie? Bo to tym żem nie pomyślała, a jakieś tam były... Edit: kołki wygooglowane, to do nich przykręcałam. Czy to możliwe ze wpięłam zły kabel od zasilacza do płyty? Bo nad tym tez się zastanawiam, a wina ewidentnie moja, skoro wcześniej działało.
anioł2009 komentarz 1 września 2020 komentarz 1 września 2020 21 minut temu, Blnkr napisał: Czy to możliwe ze wpięłam zły kabel od zasilacza do płyty? Bo nad tym tez się zastanawiam, a wina ewidentnie moja, skoro wcześniej działało. Pokaż jak to wpięłaś...Ten scalak nie smaży się bez powodu chyba że płyta sprzedana była uszkodzona.
Blnkr komentarz 1 września 2020 Autor komentarz 1 września 2020 Wpięłam jedną z tych końcówek, ale którą, nie umiem powiedzieć. Pod spodem zdjęcie kołka, dla pewności ze płyta dobrze założona.
Gawel komentarz 1 września 2020 komentarz 1 września 2020 22 minuty temu, anioł2009 napisał: Pokaż jak to wpięłaś...Ten scalak nie smaży się bez powodu chyba że płyta sprzedana była uszkodzona. Bo była nie działało gniazdo sieciowe. Co do wtyczki to dobrze robiłaś, wątpię czy udało by ci się ją wsadzić odwrotnie. Pokaż jeszcze zasilanie 24-pin
Blnkr komentarz 1 września 2020 Autor komentarz 1 września 2020 Starałam się jak najdokładniej. Spalenizny jako takiej nie widać, ale mam wrażenie ze zajeżdża wędzarnią bardziej niż inne części.
Mogeto komentarz 1 września 2020 komentarz 1 września 2020 ja myślę, że to nie jest Twoja wina, być może kupiłaś płytę główną z nieciekawą przeszłością i jej czas dobiegł końca, koszt wymiany takiej płyty to 50-80zł
Blnkr komentarz 1 września 2020 Autor komentarz 1 września 2020 Rozumiem. Jako chytra baba oczywiście mam jeszcze tą starą(która ma swoje za uszami, ale chciaż działa). Czy powinnam spróbować mimo wszystko dać palaczowi szansę i spróbować go odpalić drugi raz? Czy jest ryzyko ze pójdzie mi jakaś inna część? I dziękuję wam od razu za pomoc, chłopaki!
Niebieska komentarz 1 września 2020 komentarz 1 września 2020 Możesz nią przywalić w łeb osobie, która Ci ją sprzedała bo najprawdopodobniej wiedziała, że tak skończy ona żywot i temu ją sprzedała.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.