Ten post jest popularny. SpookyFoxPL utworzono 11 sierpnia 2020 Ten post jest popularny. utworzono 11 sierpnia 2020 (edytowane) No chyba jeśli zostałem dość ciepło przywitany, to nie wypadałoby ot tak po prostu sobie uciec po tym, jak moja ciekawość została zaspokojona. Więc postanowiłem was troszkę pomęczyć moim słowotokiem (klawiaturotokiem?) na temat tego jak laptop (i jaki laptop) nadaje się do spędzania nieraz po 12 godzin dziennie na graniu UWAGA! POST ZAWIERA LOKOWANIE PRODUKTU, ZA KTÓRE AUTOR NIE DOSTAŁ ANI GROSZA (i pewnie nie dostanie). PRZED PRZECZYTANIEM POSTA SKONSULTUJ SIĘ Z LEKARZEM (psychiatrą) LUB FARMACEUTĄ. POST ZAWIERA RÓWNIEŻ DRASTYCZNE ZDJĘCIA ZWŁOK (zwłoki same się prosiły o to żeby zostały zwłokami, zanim zostały zwłokami...po angielsku to się rage nazywa bodajże) Te 15 lat w tytule to taki bejt...przynęta znaczy się. Bo raptem wam opowiem o ostatnich 3-4 latach, jako że wcześniejsze moje laptopy służyły do grania, ale gamingowe to one nie były. Aha...i jeszcze jedno - graczem się nazywam, ale proszę mnie nie obrażać i nie pytać czy gram w Fortnite'a, PUBG'a czy LoL'a. Ja jestem mniej mainstreamowy, więc głównie StarCraft 2 i większość gier od Blizzarda. Oprócz tego Magic: the Gathering Arena i większość gier single - Wiedźminy, F1, Residenty i inne Capcom'owe rzeczy. W 2016 (albo 2017) po spaleniu się poprzednika (jakiś asus, taki typowo biurowy: i5, 4gb ramu, 1tb dysk) doszedłem do wniosku, że mój następny laptop będzie gamingowy. Będzie taki super-dooper i w ogóle na totalnym wyczesaniu...jako, że miałem bardzo dobre wspomnienia związane ze sprzętem od Asusa, a chwilę przedtem słyszałem o nazwie roboczej "Republic of Gamers", mój wybór padł właśnie na tą podmarkę. Wymienię z pamięci: procesor i7 bodajże szóstej generacji, 256gb ssd i 1tb hd, gtx 1050 4gb i 6 albo 8 gb ramu. Zapłaciłem za niego wówczas około 5 tysięcy polskich peelenów. W sumie nie pomyślałem, żeby zrobić mu zdjęcie, ale macie tutaj karton w którym dostałem ów sprzęt Stara płytka na zdjęciu, żeby wam pokazać jaki wielki był ten karton. Serio...dla porównania - moja żona waży 45kg i ma 156cm wzrostu i poważnie się zastanawiała czy się tam przypadkiem nie zmieści. W sumie wielkość kartonu była podyktowana zawartością, ale nie o sam komputer tu chodziło. Dopiero gdy otworzyłem karton w domu, dowiedziałem się że do zakupu laptopa producent dorzucił mi...plecak. Zajefajny plecak, muszę przyznać No tu już trochę zmęczony życiem. Przez trzy (cztery?) lata ciągle do pracy, na wyjazdy...ogólnie jest niesamowicie wygodny i wytrzymały. Wodoodporny i w ogóle...ale nie miało być o plecaku przecież... Ogólnie komputer dawał radę. Szybki, niezawodny...ale jak się cholernik grzał, to głowa mała. W ogóle ja nie wiem kto obmyślił taki interes, żeby w laptopie z takimi bebechami był jeden (JEDEN!) wywietrznik - z boku po lewej stronie. No i oczywiście kratka od dołu. Z tyłu nic, po prawej stronie nic. Przez to już po kilkudziesięciu minutach nasiadówki przy StarCrafcie ustawionym na High absolutnie nie było mowy, żeby trzymać palce na klawiszach F1 do F5 oraz od tyldy do szóstki. Absolutnie nie do wytrzymania. OCENA: 5/10 + szybkość systemu, stabilność działania, wytrzymałość, PLECACZEK! - chłodzenie, chłodzenie i jeszcze raz chłodzenie Dlatego rok później, gdy tylko nadarzyła się okazja (laptop żony postanowił po prostu się wyłączyć i już się nie włączyć) żona w swojej wspaniałomyślności doszła do wniosku, że ona nie gra w tak wymagające gry więc bez problemu na nim wytrzyma. W ten oto sposób zostałem właścicielem siedemnastocalowego Omena od Hewlett&Packarda. Przyszedł w równie ładnym pudełku, choć dużo mniejszym, bo już bez plecaczka Co śmieszne - Omen ów również posiadał 8gb ramu, gtx'a z 4gb, ale zamiast i7 posiadał procesor i5. I działał szybciej i sprawniej. Znaczy się...prócz startu systemu, bo nie posiadał dysku ssd, a tylko zwykły. Ale gdy usiadłem do SC2 czy nawet do GTA V - był bez porównania lepszy. Nie mogłem nawet się spodziewać tego, co się z nim stanie po dwóch latach...zanim jednak o tym, dam wam słodkie zdjęcie tego laptopa Ogólnie dałem za niego tyle samo co za Asusa (około 5 tysięcy). Różnica, prócz szybkości działania, była również w chłodzeniu. Ja nie wiem jak oni to rozwiązali...wiem tylko, że z tyłu Omen posiadał dwa wywietrzniki, które przypominały dolne dyfuzory w hiperautach (widać je na zdjęciu kartonu). 7 godzin w StarCrafta? 73 stopnie na procku i 75 na karcie. 3 godziny w GTA V na high? 70 stopni na procku i 70 na karcie. Komputer był w tym absolutnie nie do zajechania. OCENA: 7.5/10 + chłodzenie, chłodzenie i jeszcze raz chłodzenie. Wytrzymała obudowa, świetny, gamingowy design - ulokowanie matrycy - przy częstym otwieraniu dolne rogi lubiły się nieprzyjemnie wyginać, brak dysku SSD. Poza tym totalnym minusem jest to, że laptopa pokonała kocica...ale o tym zaraz Ogólnie jeśli wypadnie tak, że moim następnym wołem roboczym będzie laptop, to na pewno wrócę do Omena z jakimś RTX'em 30XX. Nagłośnienie od Bang&Olufsen naprawdę dawało radę. Komputer był super... Aż do pewnego pandemicznego zamknięcia w domu... Pamiętajcie - laptop, kocica z ADHD, kubek ciepłej herbaty i ciastka korzenne to jest jedno z matematycznych równań, które zostanie z wami na długo. Co tu dużo gadać. Cały kubek poleciał na laptopa. No ale co? MAM UBEZPIECZENIE! Dałem za owe półtora tysiąca, więc musi być dobre, prawda? PRAWDA?! No taki ch*j jak Batorego komin...przepraszam za dosadność. Tu w ogóle pojawia się moja kolejna przestroga. Nigdy, ale to NIGDY - POD ŻADNYM POZOREM, nie dajcie się namawiać na ubezpieczenia z Media Expertu. Dlaczego? Już wam opisuję... Firma Hestia z Sopotu, aby pójść po najniższej (i najtańszej) linii oporu postanowiła podpisać umowę z serwisem z Tomaszowa Mazowieckiego - Zyga-Komp. Więc ja - zadowolony, że naprawią mi komputer za darmo - pakuję Omena w karton i dawaj. Przyjeżdża DHL i... Kasuje mnie za przesyłkę. Myślę sobie - no ciul tam. Ważne, że zawiezie...no i wziął go ode mnie i zawiózł...a ja po kilku dniach braku informacji postanowiłem odwiedzić wujka Google. Wpisuję więc Zyga Komp Tomaszów Mazowiecki. I wyskakuje mi serwis...który wówczas miał półtorej gwiazdki. PÓŁTOREJ QWA! W ogóle - zero kontaktu, zero informacji i TRZY MIESIĄCE czekania. Przyjechał DHL i znowu skasował za przesyłkę. I skasował jeszcze za 5% z naprawy. Bo te półtora tysiąca to najwidoczniej za mało było jeszcze. Od tamtej pory Omen zachowywał się bardziej jak zombie (pozdrawiam Gościa o nicku Gość, który pewnie był tu tylko gościem, ale mogę się mylić). Zawieszał się, klawiatura raz gasła to znowu się zapalała. No słabo...słabo strasznie. I tak było do pewnego dnia, w którym miałem klanowe rozgrywki o pierwszą platynową ligę. A Omen zaczął stroić fochy. Więc...no co tu dużo mówić i pisać... A teraz? Kilka dni temu zakupiłem laptopa, dzięki któremu w ogóle znalazłem się na tym forum. MSI Raider GE75. 16GB ramu, 240hz na matrycy, 8gb na karcie RTX2070, i7 dziesiątej generacji. 512 SSD i 1TB zwykłego dysku. Co tu dużo pisać - GTA V na ultra, SC2 na ultra, Wiesiek 3 na uber, Resident Evil na ultra, F1 2019 na ultra. Wszystko bez zająknięcia...tylko, że wyje jak pokutnik w średniowieczu. W sensie...a co ja będę opowiadał...to trzeba zobaczyć (i usłyszeć. ZWŁASZCZA - usłyszeć) Chłodzenie, pomimo że głośne (a może właśnie dlatego, że jest głośne) daje sobie radę z temperaturami CPU i GPU. Temperatura nie dochodzi do 70 stopni. Problem to hałas, ale chyba do wszystkiego można się przyzwyczaić. Ogólnie rzecz biorąc laptop jest naprawdę super. Nie mam absolutnie mu nic do zarzucenia, ale to pewnie głównie przez bebechy. Absolutnie nie jestem fanem odchudzania sprzętu dla graczy. Nazwijcie mnie płytkim, ale dla mnie laptop gamingowy ma wyglądać jak gamingowy. Jakbym chciał ultrabooka, to wziąłbym ultrabooka. Dla mnie gamingowy laptop ma być wielki, ciężki, z dyfuzorami ze wszystkich stron, że jak mu się chłodzenie odpala, to nagle w mieszkaniu robi się nieco chłodniej. Ma strzelać laserami i wydawać dźwięk jak Chewbacca gdy go odpalam. Ma się świecić, mrugać i rzucać hologramy. I tu dochodzimy do tego, dlaczego wrzucałem zdjęcia kartonów. Cofnijcie sobie, jeśli nie pamiętacie. Czerń i czerwień. Loga przypominające oczy jakiegoś stwora. Kartony wołają - BIERZ MNIE! BIERZ MNIE CAŁĄ! I NIE WYRZUCAJ TEGO ZAJE*ISTEGO PUDEŁKA! ZOBACZ! JA STRZELAM LASERAMI! A JAK MNIE ODPALISZ TO WYDAJĘ DŹWIĘK JAK MIECZ ŚWIETLNY! Tymczasem mój MSI (za którego dałem dwa razy więcej niż za poprzednie laptopy) przyjechał do mnie w takim cudnym opakowaniu... WTF? ARE! YOU! SERIOUS! Nie wiem czy ogarniacie to zdjęcie z Rosji, ale od razu mi się przypomniało... Ja wiem, że nie liczy się wygląd tylko wnętrze...ale ludzie, przecież są jakieś limity, prawda? ^ _ ^ Tak czy inaczej...dla mnie laptop póki co po tygodniu użytkowania to takie solidne 8.5/10 Na plus na pewno szybkość, bebechy, wygląd, klawiatura, chłodzenie Na minus hałas, jakie owo chłodzenie wydaje. Mam nadzieję, że jak długo będę używał ten sprzęt, tak ocena nie spadnie...na pewno będę na bieżąco skarżył się wam, co mi się w nim nie podoba, ewentualnie chwalił się jaki to nie jest super-dooper... I że potrafi wydawać dźwięki Chewbacci walczącego mieczem świetlnym... PEACE OUT! 1 2
anioł2009 komentarz 11 sierpnia 2020 komentarz 11 sierpnia 2020 A propos omena - hapeki tylko do tego się nadają ( zdjęcie kawałków ) Customer support nie istnieje i robi z człowieka głupka...także ten.. Mój pavilion gaming też tak skończy prawdopodobnie 1
Niebieska komentarz 12 sierpnia 2020 komentarz 12 sierpnia 2020 Ja się dziwię @anioł2009, że już tak nie skończył Mam pytanie do autora wątku, czy kotka przeżyła to zalanie lapka? 1
SpookyFoxPL komentarz 12 sierpnia 2020 Autor komentarz 12 sierpnia 2020 (edytowane) Dnia 11.08.2020 o 23:51, anioł2009 napisał: A propos omena - hapeki tylko do tego się nadają ( zdjęcie kawałków ) Customer support nie istnieje i robi z człowieka głupka...także ten.. Mój pavilion gaming też tak skończy prawdopodobnie Akurat ja osobiście nie patrzę na customer support, bo mi nigdy nie było to do życia potrzebne. Akurat ten Omen był moim najlepszym laptopem, nie biorąc pod uwagę MSI, którego mam teraz. Wyglądał tak, jak ma wyglądać sprzęt gamingowy, chłodził jak cholera...nie wydawał tylko dźwięków jak miecz świetlny, ale byłem to wówczas w stanie zaakceptować. Więc ogólnie rzecz biorąc, jeśli ktoś by mnie kiedykolwiek pytał, to jako sprzęt stricte do grania poleciłbym Omena z czystym sumieniem, bo był naprawdę kozak... 16 godzin temu, Niebieska napisał: Mam pytanie do autora wątku, czy kotka przeżyła to zalanie lapka? Pracujemy z żoną dla okolicznego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Dwie nasze kocice mamy właśnie z TOZu, trzecią uratowałem od śmierci głodowej spod domu jakiegoś patolstwa. Miała być do wyleczenia i oddania dalej, ale każdy kto dzwonił jak słyszał że kotka prawdopodobnie do końca życia będzie potrzebowała dużo opieki, najlepszego jedzenia i wizyt u weterynarza, to szybko się rozmyślali. Więc została u nas... Do czego zmierzam - gdy zobaczyłem kubek przewrócony na mojego lapka to jedynie na kogo byłem zły, to na siebie. "No chłopie, masz w domu trzy koty i stawiasz cały kubek herbaty tuż obok laptopa? Czy ty masz równo pod sufitem, barani łbie?" Tak więc...kocica całym zajściem była bardziej przestraszona niż ja, choć do tej pory nie za bardzo wiem z jakiego powodu jej tak odwaliło, że postanowiła z parapetu przelecież przez stół, biurko, fotel i prawie walnąć tym pustym łebkiem w ścianę. No ale co miałem zrobić...złapałem, przytuliłem, pomiziałem i tyle...komp skończył nieco inaczej, ale to tylko rzecz
Niebieska komentarz 13 sierpnia 2020 komentarz 13 sierpnia 2020 Może zobaczyła coś co ją przestraszyło albo przykro skojarzyło? Jeden z moich jamników bał się plastikowej butelki mimo, że nikt z nas go nie straszył butelką.
anioł2009 komentarz 13 sierpnia 2020 komentarz 13 sierpnia 2020 7 godzin temu, SpookyFoxPL napisał: Akurat ja osobiście nie patrzę na customer support, bo mi nigdy nie było to do życia potrzebne. Dopóki nie padnie cpu lub gpu na okresie gwarancyjnym...Mi nie chodzi o model OMEN tylko o cały ten syf zwany HP. Dla zwykłego użytkownika gwarancja to świętość i na tym polu całe HP leży na łopatkach. Kiedyś miałem omena i owszem był bezawaryjny przez te 4 miesiące co go miałem..Potem nadszedł pavilion gaming i cała sterta problemów... ychh szkoda gadać nawet
SpookyFoxPL komentarz 13 sierpnia 2020 Autor komentarz 13 sierpnia 2020 14 godzin temu, Niebieska napisał: Może zobaczyła coś co ją przestraszyło albo przykro skojarzyło? Jeden z moich jamników bał się plastikowej butelki mimo, że nikt z nas go nie straszył butelką. Z żoną rozmawiałem i przypomniała mi o co w ogóle poszło. Kocica leżała na parapecie, który usytuowany jest nad grzejnikiem. Późnym wieczorem jakaś pinda z dołu albo zakręcała, albo czymś uderzyła w rurę. A że kocica już prawie odpływała i pewnie już jej się coś śniło, spanikowała, nastroszyła się i postanowiła przelecież przez całe mieszkanie...i przez kubek z ciepłą herbatą...więc tego...no ewidentnie kaloryfer 13 godzin temu, anioł2009 napisał: Dopóki nie padnie cpu lub gpu na okresie gwarancyjnym...Mi nie chodzi o model OMEN tylko o cały ten syf zwany HP. Dla zwykłego użytkownika gwarancja to świętość i na tym polu całe HP leży na łopatkach. Kiedyś miałem omena i owszem był bezawaryjny przez te 4 miesiące co go miałem..Potem nadszedł pavilion gaming i cała sterta problemów... ychh szkoda gadać nawet Nawet nie pytam czemu Omena miałeś tylko przez cztery miesiące. A może powinienem? A czemu miałeś Omena tylko przez cztery miesiące? ^ _ ^ Swoją drogą...pamiętam jak kilku znajomych na fejsie zaczęło panikować...'ło bracie, coś ty kupił?' albo '#jprdle weź se kup od razu do niego gaśnicę' I jakoś nic z tych rzeczy nie miało miejsca...może po prostu trafiłeś felernie. Bierz też pod uwagę, że po drugiej stronie customer supportu też pracują ludzie, którym nie płacą zbyt dużo...wiesz, wystarczy że źle z dniem trafiłeś i tyle...
Niebieska komentarz 13 sierpnia 2020 komentarz 13 sierpnia 2020 Zapamiętaj jedno => mobilny AMD to zło!!!
anioł2009 komentarz 13 sierpnia 2020 komentarz 13 sierpnia 2020 5 minut temu, SpookyFoxPL napisał: Nawet nie pytam czemu Omena miałeś tylko przez cztery miesiące. A może powinienem? A czemu miałeś Omena tylko przez cztery miesiące? ^ _ ^ Wymianka na coś nowego. A jeśli chodzi o samego omena to na intelu nie było z nim problemów. No może omen command center czasami świrował i wentyle się bujały na maxa bez powodu ale tak to okej. Bardzo nie user friendly przy rozbiórce
Ten post jest popularny. Niebieska komentarz 13 sierpnia 2020 Ten post jest popularny. komentarz 13 sierpnia 2020 PS. Pochwal się tutaj kotkami 2 1