x-kom hosting

Zamiana 1060 6GB na 1080 z koparki.

Robby
utworzono
utworzono (edytowane)

Witam. 

Tak jak w tytule myślę nad przesiadką z Gigabyte G1 GTX 1060 6GB OC na 1080 jednak mój budżet jest zbyt kruchy na nową i myślę nad zakupem takiej karty z koparki. Znalazłem kilka MSI i PALIT po 1300-1400zł z gwarancją na rok ale chciałbym poznać waszą opinię czy to się opłaca i czy ma sens. Dużo gram i zależy mi na płynnej rozgrywce (60fps) w FHD

 

 

Caduceus
komentarz
komentarz

Witam!
Różnica między jedną i drugą kartą jest dość spora, osobiście uważam że różnica na pewno będzie zauważalna. Karty z koparek przeważnie były mocno eksploatowane, ale nie sądzę by były jakoś masakrycznie mocno zużyte, to mimo wszystko jest jako tako nowa karta i nawet kupiona niedługo po premierze więcej niż te ~2,5 roku nie mogła być używana. Rynkowa cena takiej karty to około 3000 zł, więc cena 1300 złotych za używaną raczej jest okej - nie jest niska ale nie powiedziałbym by była zawyżona, jeśli jest gwarancja na rok to osobiście zaryzykowałbym i brał. 

  • Dziękuję 1
Robby
komentarz
komentarz (edytowane)

Caduceus Dziękuje Ci bardzo za odpowiedź. 

 

A jakiej firmy osobiście sam byś wybrał? Znalazłem cztery karty różnych firm  w podobnej cenie tj:

Palit GeForce GTX 1080 DUAL OC 8GB GDDR5

Gigabyte Geforce Turbo GTX 1080 8GB GDDR5X

ZOTAC GeForce GTX 1080 AMP! 8GB

Msi GeForce GTX 1080 Gaming X 8GB

 

i czy Chieftec APS650W-CB da radę z tą 1080?

 

Specyfikacja reszty: 

Gigabyte B450M DS3H-CF

Ryzen 7 1700

G.Skill 2x8GB 3000mhz CL16

Goodram SSD 256GB 550

hdd wd 7.2k 1tb 

silentiumPc gladius gd6 argb

fortis 3 v2

Caduceus
komentarz
komentarz

Osobiście wybrałbym albo od Gigabyte albo od MSI - sam obecnie używam zarówno Płyty Głównej jak i Karty Graficznej Gigabyte i jestem zadowolony z produktów tej firmy, na pewno nie można powiedzieć że są miernej jakości, podobnie jak MSI z którego karty również kiedyś korzystałem i mogę ją osobiście zrekomendować. 
Zasilacz powinien być okej, ale nie jestem w stu procentach pewny - tu już bym wolał opinię lepiej obeznanego forumowicza.

Robert Szkocki
komentarz
komentarz
17 godzin temu, Caduceus napisał:

Witam!
Różnica między jedną i drugą kartą jest dość spora, osobiście uważam że różnica na pewno będzie zauważalna. Karty z koparek przeważnie były mocno eksploatowane, ale nie sądzę by były jakoś masakrycznie mocno zużyte, to mimo wszystko jest jako tako nowa karta i nawet kupiona niedługo po premierze więcej niż te ~2,5 roku nie mogła być używana. Rynkowa cena takiej karty to około 3000 zł, więc cena 1300 złotych za używaną raczej jest okej - nie jest niska ale nie powiedziałbym by była zawyżona, jeśli jest gwarancja na rok to osobiście zaryzykowałbym i brał. 

Gracz, nawet zapalony, spędza przy komputerze kilka godzin dziennie. Koparka pracuje 24/7 - inaczej to nie ma sensu. I to praktycznie ciągle w trybie peak performance. Czyli po 2 latach takiej pracy, ta karta wykonuje pracę 4 czy 5 większą, niż inny produkt konsumencki. Czyli coś, co przepracowało równowartość 10 lat normalnego użytkowania. PCB i inne elementy mają swoje ograniczenia i na pewno nie są to produkty zaprojektowane do tego typu eksploatacji. Bez gwarancji, chociażby sprzedawcy nie ryzykowałbym. Cena prądu i utrudniony algorytm kopania spowodował, że rynek koparek upadł i rynek zalany jest takimi kartami. Ceny jeszcze spadną

janskrill
komentarz
komentarz

Ja akurat pozwolę sobie nie zgodzić się z powyższą oceną.

Górnikom zawsze zależy na jak najwyższym stosunku mocy obliczeniowej karty do zużyciu prądu, bo to ma największe uzasadnienie ekonomicznie.

Dlatego karty w koparkach nigdy nie są podkręcane w górę, a zawsze w dół, i to MOCNO W DÓŁ. Zarówno taktowanie jak i napięcia rdzenia są obniżane.

Temperatury pracy kart w normalnie wykonanej koparce nie przekraczają 65 stopni, a często są jeszcze niższe (otwarte obudowy wspomagane zewnętrznymi wentylatorami).

Dodatkowo karta nie doznaje skoków temperatury czyli częstego nagrzewania i ochładzania...

Można by tak wymieniać...

 

Jak to się ma do karty od gracza, który podkręcał kartę do granic stabilności byle by wycisnąć kilka FPS więcej?

Do gracza który podczas tylko jednej sesji kilkadziesiąt razy grzał ją i schładzał. Nawet nie wiadomo do jakich temperatur, bo może mało jej nie wysmażył zamkniętej w nieprzewiewnej budzie komputera?

 

Jedyne na co trzeba zwrócić uwagę to na kondycję wentylatorków w pogórniczej karcie, bo te rzeczywiście kręcą się bez przerwy.

Górnicy wyprzedają się za grosze, także brać i się nie zastanawiać :)

 

jan

 

 

ONT
komentarz
komentarz
Dnia 14.04.2019 o 22:47, janskrill napisał:

Górnikom zawsze zależy na jak najwyższym stosunku mocy obliczeniowej karty do zużyciu prądu, bo to ma największe uzasadnienie ekonomicznie.

Dlatego karty w koparkach nigdy nie są podkręcane w górę, a zawsze w dół, i to MOCNO W DÓŁ. Zarówno taktowanie jak i napięcia rdzenia są obniżane.

Masz rację,bo zależy im na pamięci a ta jest żyłowana do granic możliwości,najczęściej jest mocno przetaktowana i wychodzą w różnej postaci anomalie drugiemu użytkownikowi.

Wentylatory tj napisałeś są już całkiem zajechane.

 

Ja widziałem b.dużo kart z koparek ich stan i szczerze nie polecam.Lepiej dołożyć do nowej karty i mieć spokój z nie przyjemnościami,bym nie nie miał nic przeciwko używanych kart ale to co zrobiło słynne kopanie kryptowalut z kartami to mocno zniechęca.Ktoś kto zderzył by sie z rzeczywistością i zobaczył na własne oczy powiedział by to samo co ja. Oczywiście znajdą się osoby które zaryzykowały jest ok i będą zachwalać,tylko ilu będzie miało to szczęście ? chcesz ryzykuj.

Robert Szkocki
komentarz
komentarz
Dnia 14.04.2019 o 22:47, janskrill napisał:

Ja akurat pozwolę sobie nie zgodzić się z powyższą oceną.

Górnikom zawsze zależy na jak najwyższym stosunku mocy obliczeniowej karty do zużyciu prądu, bo to ma największe uzasadnienie ekonomicznie.

Dlatego karty w koparkach nigdy nie są podkręcane w górę, a zawsze w dół, i to MOCNO W DÓŁ. Zarówno taktowanie jak i napięcia rdzenia są obniżane.

Temperatury pracy kart w normalnie wykonanej koparce nie przekraczają 65 stopni, a często są jeszcze niższe (otwarte obudowy wspomagane zewnętrznymi wentylatorami).

Dodatkowo karta nie doznaje skoków temperatury czyli częstego nagrzewania i ochładzania...

Można by tak wymieniać...

 

Jak to się ma do karty od gracza, który podkręcał kartę do granic stabilności byle by wycisnąć kilka FPS więcej?

Do gracza który podczas tylko jednej sesji kilkadziesiąt razy grzał ją i schładzał. Nawet nie wiadomo do jakich temperatur, bo może mało jej nie wysmażył zamkniętej w nieprzewiewnej budzie komputera?

 

Jedyne na co trzeba zwrócić uwagę to na kondycję wentylatorków w pogórniczej karcie, bo te rzeczywiście kręcą się bez przerwy.

Górnicy wyprzedają się za grosze, także brać i się nie zastanawiać :)

 

jan

 

 

 

Gdyby to co piszesz miało sens, brali by do koparek niskonapięciowe karty mobilne zamiast drogich potworów 1080 i wyżej.

Tutaj masz wszystko opisane:

http://jkcrypto.com/mining-overclock-settings-for-nvidia-cards/

Podsumowując, kopacze podkręcają karty, by uzyskać jak największy hash rate na jednostkę energii. Czyli generalnie są to wyeksploatowane, ryzykowne w zakupie urządzenia

janskrill
komentarz
komentarz
4 godziny temu, ONT napisał:

Masz rację,bo zależy im na pamięci a ta jest żyłowana do granic możliwości,najczęściej jest mocno przetaktowana i wychodzą w różnej postaci anomalie drugiemu użytkownikowi.

Wentylatory tj napisałeś są już całkiem zajechane.

 

Ja widziałem b.dużo kart z koparek ich stan i szczerze nie polecam.Lepiej dołożyć do nowej karty i mieć spokój z nie przyjemnościami,bym nie nie miał nic przeciwko używanych kart ale to co zrobiło słynne kopanie kryptowalut z kartami to mocno zniechęca.Ktoś kto zderzył by sie z rzeczywistością i zobaczył na własne oczy powiedział by to samo co ja. Oczywiście znajdą się osoby które zaryzykowały jest ok i będą zachwalać,tylko ilu będzie miało to szczęście ? chcesz ryzykuj.

 

zwiększanie taktowania pamięci bez zwiększania jej napięcia nie jest żadnym "żyłowaniem", a jedynie przetestowaniem jakości konkretnego egzemplarza. jest to sprawdzenie rezerw jakie drzemią w konkretnej kości pamięci, które wychodzą z fabryki jak wiadomo lepsze i gorsze. Ja osobiście nawet nie nazywam tego podkręcaniem.

 

4 godziny temu, Robert Szkocki napisał:

 

Gdyby to co piszesz miało sens, brali by do koparek niskonapięciowe karty mobilne zamiast drogich potworów 1080 i wyżej.

Tutaj masz wszystko opisane:

http://jkcrypto.com/mining-overclock-settings-for-nvidia-cards/

Podsumowując, kopacze podkręcają karty, by uzyskać jak największy hash rate na jednostkę energii. Czyli generalnie są to wyeksploatowane, ryzykowne w zakupie urządzenia

 

W czasie boomu na kryptowaluty i ogólnego braku towaru górnicy nie mieli wyboru - brali to co było na rynku... wykupywali wszystko na pniu. Doskonałym przykładem jest tutaj gtx1080ti. karta dla górnika teoretycznie nieopłacalna, bo kilkukrotnie droższa od takiego rx580 od AMD, przy stosunkowo niewielkim wzroście wydajności kopania. Ale kupowało się te Gtx'y, bo co zrobić jak RX'ów już nie było na stanie, albo kosztowały ponad 2k za sztukę (pamiętacie?). dopóki krypto stało wysoko, czas zwrotu i tak był dość krótki (kilka miesięcy). więc i te Gtx'y poszły do góry. 

 

podsumowując,

najlepsze okazje maja w tej chwili gracze szukający kart ze średnią wydajnością, celujący w produkty AMD.

karty te miały świetne parametry jedynie do kopania, dlatego po spadku ceny krtyptowalut ich cena poleciała na łeb na szyję (gtx'y też spadły, ale mniej, nie były tak popularne).

pokoparkowy rx580 8gb kosztuje poniżej 500 PLN. Odpowiednika Nvidii (gtx1060 6gb) raczej się za to nie kupi...

 

Kupując kartę używaną,  nigdy nie znasz jej historii. podejmujesz ryzyko i oczekujesz niższej ceny - to jest oczywiste, normalne.

zawsze możesz trafić zarówno gracza, jak i górnika który nie szanował sprzętu, natomiast nie uważam aby w przypadku górników to ryzyko było większe.

podałem też argumenty świadczące za tym: karty u górników pracują odciążone i "chłodne". z wspomnianym "żyłowaniem" pamięci się nie zgadzam.

 

oczywiście jest to tylko moja skromna opinia :)

 

jan

 

 

 

ONT
komentarz
komentarz (edytowane)
Dnia 17.04.2019 o 00:10, janskrill napisał:

zwiększanie taktowania pamięci bez zwiększania jej napięcia nie jest żadnym "żyłowaniem", a jedynie przetestowaniem jakości konkretnego egzemplarza. jest to sprawdzenie rezerw jakie drzemią w konkretnej kości pamięci, które wychodzą z fabryki jak wiadomo lepsze i gorsze. Ja osobiście nawet nie nazywam tego podkręcaniem.

To sprawdzanie rezerw kończy się degradacją rdzenia lub pamięci bo ludzie cisną ile fabryka nie dała rady.Kręć śrubą do oporu aż gwint przekręcisz.

Sam zdegradowałem w ten sposób i5 2500K na który podkręcanie nie działało,zegar który miałem stabilny wcześniej po OC,już nie był. 

Obniżanie napięć ma na celu ogólnie obniżenie temp całej elektroniki bo im wyższa tym gorzej dla niej.

Proste,masz dwie wersje kart zwykła i po OC fabrycznym a ludzie podkręcają jeszcze wersję OC totalne bezmózgi a czy producent nie mógł by jeszcze wycisnąć ostatnie soki ? logika bo zostawia rezerwę bezpieczeństwa.

Pooglądaj filmy tego gościa

https://www.youtube.com/watch?v=UPPJeJEHCbI&list=WL&index=141&t=239s

 

  • Dobra wypowiedź 1

Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!

Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego świadczenia usług i wygody użytkowników. Warunki przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.