talamak utworzono 3 listopada 2018 utworzono 3 listopada 2018 Dzień dobry wszystkim forumowiczom, Założyłem identyczny temat kilka dni temu na konkurencyjnym forum, jednak pozostał bez odpowiedzi. Spróbuję więc tutaj. Jest to mój pierwszy temat na forum - nigdy nie interesowałem się zbyt mocno sprzętem komputerowym, także proszę o wyrozumiałość w razie jakichś brakujących informacji, które mogłyby być przydatne do udzielenia mi pomocy - w razie czego proszę pytać - będę na bieżąco odpowiadać. Pod koniec roku 2015 - w grudniu postanowiłem wymienić mojego starego laptopa Asus na nowszy sprzęt. Zaczynałem właśnie studia inżynierskie, więc zależało mi na bezawaryjności i w miarę porządnej konfiguracji aby obsługiwać bardziej wymagające oprogramowanie. Zebrałem więc moje ciężko zarobione studenckie oszczędności i postawiłem na kolejnego Asusa (z poprzedniego byłem bardzo zadowolony). Wybór padł na Asus R556LB w następującej specyfikacji:Procesor: Intel Core i7-5500U (2 rdzenie, od 2.40 GHz do 3.00 GHz, 4 MB cache)Pamięć RAM: 12 GB DDR3Dysk twardy: 1000 GB SATA 5400 obr.Ekran: 15,6", matowy LED, 1366 x 768 (HD)Karta graficzna: NVIDIA GeForce 940M + Intel HD Graphics 5500, 2048 MB GDDR3 (pamięć własna)System: Windows 10Z początku byłem lekko zdziwiony gdyż komputer nie był demonem szybkości, a ponadto "no fajny sprzęt, ale coś głośny w porównaniu do mojego poprzedniego". Tak czy inaczej korzystałem sobie z niego przez około rok aż nastąpił pierwszy problem - komputer po uruchomieniu wyświetlał napis Asus i dalej nic się nie działo. Okazało się, że nie czyta twardego dysku. Odesłałem na gwarancję - przysłali komputer z wymienionym chyba jakimś złączem, ale nie jestem pewien. Po naprawie odpalam i nic - dalej to samo. Odesłałem po raz kolejny i po naprawie (znów to złącze plus chyba jakaś pasta) podziałał dwa tygodnie - znów to samo. Wtedy odesłałem jeszcze raz, z groźbą, że następnym razem przysługuje mi pełen zwrot pieniędzy zamiast kolejnej naprawy gwarancyjnej. Tym razem wymieniono już dysk i ten problem się skończył.Komputer działał już bez problemów aż do listopada zeszłego roku. Wtedy przestała działać karta dźwiękowa, więc udałem się do zaprzyjaźnionego informatyka. Wspomniał, że przyczyną było jakieś mikropęknięcie i żeby unikać łapania laptopa tylko z jednej strony, bo wtedy pod wpływem siły grawitacji się "zgina" i to dla niego niezdrowe. Ponadto wspomniał, że komputer dziwnie głośno pracuje, a temperatura na rdzeniach procesora jest zdecydowanie za wysoka - średnio 60-70 stopni, a wystarczy włączyć np. Youtube żeby zdarzało mu się zahaczyć o 90-100. Zasugerował, że trzeba by go było odkurzyć. Wtedy akurat nie korzystałem zbyt wiele z tego komputera, więc odłożyłem to na święty nigdy i dopiero dwa tygodnie temu, kiedy już sam mi się wyłączył podczas pracy stwierdziłem, że nie ma na co czekać - trzeba go porządnie odkurzyć i wymienić pasty, pady itd. Znów oddałem do informatyka z prośbą o dokonanie takiego serwisu. Okazało się, że komputer wcale nie był w środku aż tak zakurzony i problem wcale nie leżał w chłodzeniu. Informatyk powiedział mi, że procesor jest uszkodzony w taki sposób, jakby był obciążony kilka-kilkanaście godzin bez przerwy na 100%, w wyniku czego uległ trwałemu zniszczeniu i pracuje teraz mocno poniżej swojej wydajności. Oczywiście według mnie nic takiego nie miało miejsca - owszem, korzystałem z AutoCada, programów do modelowania 3D i innych, ale nigdy w sposób ciągły i wyjątkowo intensywny. Żadnego kopania kryptowalut, nawet gier bardzo niewiele, a jeśli już to te grubo sprzed 2010 roku. Jedyne, czemu regularnie poddawany był ten laptop to podróże w plecaku - jak to u studenta. Często jeżdżę z jednego miasta do drugiego pociągami z laptopem w plecaku, który pewnie czasem się gdzieś mógł obić czy wstrząsnąć. Procesor jest podobno wlutowany na stałe w płytę główną, co skutecznie uniemożliwia jego wymianę. Krótko mówiąc - trzeba myśleć o nowym komputerze, co w mojej obecnej sytuacji jest raczej niemożliwe. W związku z tą sytuacją mam kilka pytań:1. Co się tak naprawdę mogło stać z tym procesorem, a przede wszystkim dlaczego? Po dłuższym namyślę stwierdzam, że on od początku nie był ani cichy ani zaskakująco wydajny. Czy możliwe, że od początku było z nim coś nie tak?2. Czy jest jakaś możliwość naprawy tej usterki, czy zgodnie z tym co powiedział mi informatyk: nie ma takiej opcji?3. Co w mojej sytuacji mogę zrobić z tym laptopem? Moralność trochę nie pozwala mi sprzedać go ukrywając fakty, ale mimo wszystko chciałbym się go pozbyć w najbardziej korzystnie finansowy sposób. Załączam screena z programu CoreTemp z widocznymi temperaturami procesora - zrobiony przy otwartej przeglądarce, jakimś folderze i Spotify w tle.Z góry bardzo dziękuję za wszystkie pomocne odpowiedzi.
Youki komentarz 3 listopada 2018 komentarz 3 listopada 2018 Jaki masz tryb zasilania ustawiony? Obecnie masz zbyt wysokie temperatury na procesorze, umiesz samemu wymienić pastę termo przewodzącą? Wentylator działa obecnie?
talamak komentarz 3 listopada 2018 Autor komentarz 3 listopada 2018 Youki, dzięki za odpowiedź. Tryb zasilania przy podłączeniu do sieci: Najwyższa wydajność Tryb zasilania przy zasilaniu z baterii: Lepsza Bateria Nie za bardzo podjąłbym się rozebrania laptopa i wymiany czegokolwiek, ale zrobił to informatyk dwa tygodnie temu - zainstalował nową pastę firmy Arctic Cooling. Wentylator działa, stąd wiem, że jest problem, bo hałasuje niemiłosiernie, tj. pracuje na pełnych obrotach większość czasu, tak jak już mówiłem - nawet przy bardzo niewielkim obciążeniu. Co ciekawe (na to zwrócił mi też uwagę informatyk) komputer wcale nie jest od spodu gorący ani nie bucha z niego gorące powietrze - jedynie program pokazuje 100 stopni na procku i wentylator wiruje jak oszalały.
anioł2009 komentarz 3 listopada 2018 komentarz 3 listopada 2018 Hmm może uwalony czujnik temperatury cpu ?
talamak komentarz 3 listopada 2018 Autor komentarz 3 listopada 2018 Jest też taka opcja, aczkolwiek wtedy chyba nie byłoby spadku wydajności, prawda? A mnie się cały czas wydaję, że jak na i7, 12gb ram to ten komputer jest znacznie za wolny.
Youki komentarz 3 listopada 2018 komentarz 3 listopada 2018 2 godziny temu, talamak napisał: i7, 12gb ram to ten komputer jest znacznie za wolny. Jeśli chodzi o codzienny użytek, wczytywanie programów, start systemu to problem jest tutaj 7 godzin temu, talamak napisał: Dysk twardy: 1000 GB SATA 5400 obr.
talamak komentarz 4 listopada 2018 Autor komentarz 4 listopada 2018 Youki, zdaję sobie z tego sprawę, dlatego też myślałem już intensywnie nad dyskiem SSD, dopóki się nie okazało, że nie warto inwestować już w ten komputer ani złotówki - taką informację przekazał mi informatyk. Panowie, wobec tego jest jeszcze coś co mogę z tym zrobić żeby zdiagnozować problem czy nie?
anioł2009 komentarz 4 listopada 2018 komentarz 4 listopada 2018 (edytowane) Uwalony czujnik temperatury może powodować spadki wydajności z racji zachowania się biosu..Bios odnotowuje zły odczyt z czujnika i zaniża napięcie w celu zapobiegnięciu przegrzania... Stąd też maksymalne obroty wentyla - z powodu złych danych otrzymanych przez bios.Na to pomoże tylko naprawa czujnika ( o ile wgle jest możliwa ) lub wymiana płyty głownej z prockiem. Ale tutaj ktoś bardziej zorientowany w tym modelu musi się wypowiedzieć a konkretniej o samej lokalizacji czujnika temp. Co do komfortu użytkowania na co dzień - tak, ssd pomoże.
talamak komentarz 4 listopada 2018 Autor komentarz 4 listopada 2018 39 minutes ago, anioł2009 said: Uwalony czujnik temperatury może powodować spadki wydajności z racji zachowania się biosu..Bios odnotowuje zły odczyt z czujnika i zaniża napięcie w celu zapobiegnięciu przegrzania... Stąd też maksymalne obroty wentyla - z powodu złych danych otrzymanych przez bios.Na to pomoże tylko naprawa czujnika ( o ile wgle jest możliwa ) lub wymiana płyty głownej z prockiem. Ale tutaj ktoś bardziej zorientowany w tym modelu musi się wypowiedzieć a konkretniej o samej lokalizacji czujnika temp. Co do komfortu użytkowania na co dzień - tak, ssd pomoże. Wielkie dzięki za konkretną odpowiedź! Teraz tylko jeszcze jedno pytanie: jak zweryfikować to przypuszczenie, tj. jak sprawdzić, że czujnik temperatury jest zepsuty?
anioł2009 komentarz 4 listopada 2018 komentarz 4 listopada 2018 Masz konkretny objaw: max obroty wentyla, wysokie fałszywe temperatury, nie grzanie się obudowy kompa i nie gorące powietrze wylotowe mimo wskazań. Wiesz można by spróbować bawić się w zaprogramowanie biosu na nowo ( może to jego usterka ) ale do tego potrzeba sprzętu, czasu i wiedzy. :/
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.