x-kom hosting

Gwarancja na laptopa

Inatka93
utworzono
utworzono

Witam serdecznie, mam nadzieję, że ktoś to przeczyta i mi pomoże.

Otóż kupiłam mojej mamie przez raty Payu laptopa w styczniu tego roku. Był opisany jako powystawowy, ale nowy. Gwarancję miałam sprzedawcy, nie producenta, po czym wnioskuję, że nie jest to nowy sprzęt, jak napisano w aukcji. 

Po tygodniu użytkowania okazało się, że sprzęt się nie ładuje , po podłączeniu pod inny zasilacz najpierw się ładował, potem nawet to nie działało. Firma, od której kupiliśmy, przyjęła na serwis, odesłała następnego dnia z nową ładowarką. Potem znów laptop działał z 2 dni i znów się nie ładował. Znów został odesłany do naprawy, kolejny raz dosłano ładowarkę. Nie działała, wymieniono ją trzeci, a potem czwarty raz, bo serwis nie umiał dopasować ładowarki do modelu.

Ok, po tym wszystkim moja mama użytkowała sprzęt ze dwa tygodnie, następnie dwa razy się wyłączył, a potem nie chciał zastartować. Jak napisałam do serwisu, co i jak, napisali, że to na pewno system i na to nie mam gwarancji. Uparłam się, to napisali, że mamy odesłać do nich na naprawę. W tym czasie moja mama wyjechała do Niemiec i jej nie było, postanowiliśmy, że poczekamy, jak wróci z pracy i wyślemy go. Tak zrobiliśmy, przy czym laptop leżał nieużywany na półce ten czas, co mama była za granicą. Kiedy wróciła, ponownie napisałam do serwisu, co z naprawą i kazali mi wysłać do nich sprzęt. Przed nadaniem dokładnie go wyczyściliśmy chusteczkami do sprzętu elektronicznego.

 

Laptop dotarł do serwisu i tam stwierdzono, że rzekomo jest tak brudny, że nie mogą go ruszyć bez czyszczenia.. Wysłano mi zdjęcia i wcale po nich nie widać, by był w tak okropnym stanie, ale zgodziłam się na czyszczenie (usługa płatna 60 zł) . Po dwóch tygodniach bez kontaktu od serwisu, napisałam do nich i otrzymałam tę oto informację: 

W skutek niedbałości o czystości wlotów powietrza, chłodzących wentylator do środka dostała się masa kurzu. Przegrzaniu uległ układ graficzny , który wymaga wymiany, nie jest możliwa jego naprawa.

Stąd taki objaw w laptopie. Laptop nie powinien być trzymany w kurzu.

Koszt wymiany układu 300zł.

 

Zażądałam zwrotu laptopa, jednocześnie informując, że pójdę do Rzecznika Praw Konsumenta. W późniejszej rozmowie z serwisantem dowiedziałam się, że powinnam czyścić sprzęt sprężonym powietrzem. Co jest dla mnie kuriozalne, ponieważ inny model czekał pół roku na naprawę (stara sprawa, mój sprzęt) i nie słyszałam, by kurz osadził się i coś zniszczył. Tu pan powiedział, że przez zapchane wloty po prostu się przegrzało. Pewnie mi zaraz napiszecie, że to możliwe, ale:

- jak pisałam, laptop zepsuł się dwa miesiące temu po dwóch tygodniach użytkowania przez moją mamę, Wcześniej był również na serwisie i tam podobno został czyszczony. 

- rozumiem, że jako laik to ja mam wiedzieć, czy moja mama,  że powinnam używać sprężonego powietrza? Czy jako osoba niezwiązana z komputerami wiedzielibyście, że macie to robić? I pamietajcie, że moja mama ma 50 lat.. 

Jak to widzicie? Mamy prawo dochodzić swoich praw? Czy to nasza wina? Dodam, że gwarancji do tej pory nie widziałam na oczy, wiec nie znam nawet ich ogólnych warunków

 Pozdrawiam 

 

Youki
komentarz
komentarz

W tak krótkim czasie nie ma szans w normalnych warunkach domowych zakurzać na tyle mocno podzespoły, by wyglądało to, jakby kurz tam był od ładnych kilku lat.

Może już w takim stanie przyjechał, skoro to sprzęt powystawowy...

Inatka93
komentarz
komentarz

Podobno leżał na jakiś czas na magazynie.. 

Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!

Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego świadczenia usług i wygody użytkowników. Warunki przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.