FrogsterPL utworzono 25 maja 2018 utworzono 25 maja 2018 (edytowane) Dźbry. Biurowy pecet w sprawie którego pisałem już w innym wątku (z pytaniem o RAM), ma niestety spore spadki wydajności. Jednym z ich powodów jest właśnie niedobór RAMu, ale mam podejrzenia, że coś niedobrego może się dziać z dyskiem twardym (WD 250 GB SATA, podejrzewam że to model WD2500AAKS). Sęk w tym, że płyta główna jest tak dupiata (Asus A8V-VM), że nie pozwala nawet na... włączenie SMART dysku twardego, więc bez podłączenia go do innego komputera nie ma możliwości szybkiego podejrzenia parametrów, w tym nawet temperatury. Póki co zrobiłem więc w HDTune parę testów, z których absolutnie tragicznie wygląda odczyt (zrobiłem dwie próby, jedną zaraz po uruchomieniu systemu - Windows 7 - a drugą parę-paręnaście minut później). Czy dobrze podejrzewam, że tak poszarpany wykres, z minimalnymi wartościami na poziomie 0,5-1,0 MB/s, może świadczyć o zbliżającym się końcu żywota dysku i nawet nie ma sensu podpinać HDD do innego kompa, żeby zajrzeć na SMART? Wczoraj sprawdzałem jeszcze Error Scan (niestety miałem czas tylko na szybki skan), ale wszystkie kwadraciki były na zielono. Czy biorąc pod uwagę, że na HDD jest zajęte jakieś 61 GB i raczej nie powinno się to znacząco zwiększać w kolejnych latach, to - ze względu na trwałość - lepiej celować w SSD 240-256 GB, czy 120-128 GB wystarczy w zupełności? Dysk musi wytrzymać minimum 5-6 lat.
FrogsterPL komentarz 25 maja 2018 Autor komentarz 25 maja 2018 Spodziewam się, że w 1967. OK, puszczę dziś defragmentację i zrobię ponownie testy. Fragmentacja plików może aż tak zmasakrować wydajność, nawet przy zapełnieniu zaledwie 60 GB z ponad 200? o_O
Youki komentarz 25 maja 2018 komentarz 25 maja 2018 Czasem tak. Ten Benchmark w HD Tune też jest mocno wrażliwy na procesy działające w tle, które w tym czasie mogą obciąża dysk, jakaś aktualizacja, uruchamianie programów czy coś.
FrogsterPL komentarz 25 maja 2018 Autor komentarz 25 maja 2018 Dlatego właśnie robiłem test odczytu dwukrotnie. Tak czy owak, komputer wydaje się zamulać jednak nieco za mocno, żeby chodziło tylko i wyłącznie o niedobór RAMu. Podrzucę potem screeny z nowych testów.
hixmen komentarz 25 maja 2018 komentarz 25 maja 2018 Do sprawdzenia dysku i wykazie smart są jeszcze programy np. CrystalDiskInfo czy linuxowy ale jest też do ściągnięcia na Windows GSmartControl i oba można znaleźć portable. Jak na razie nie ma pewności czy system nie jest uszkodzony i dlatego takie słabe benchmarki czy może pamięci są uszkodzone bo chyba cały czas nie ma użycia 100 % pamięci żeby system korzystał z pliku wymiany i przymulało. Więc może sprawdzić memtestem 86 + bądź innym np. z windows 7 do sprawdzenia pamięci przy starcie czy coś wykaże nie tak, z nimi. Potestować dysk można z bootowania z innego systemu alternatywnego np. z paczki hirensboot cd jest WindowsMiniXP i jest też HDTune w narzędziach albo WinPE -10 -8 Sergei_Strelec. Do dokładniejszego sprawdzenia stanu powierzchni jest MHDD i jest na obu podanych w paczkach czyli hirensa bądź Sergeia Strelca, o ile nie będzie problemów z bootowaniem na tej płycie, albo sprawdzić na innym sprawnym kompie jako drugi dysk. 1
FrogsterPL komentarz 25 maja 2018 Autor komentarz 25 maja 2018 hixmen, dzięki, bardzo mi się przydadzą te informacje. Pamięci tak czy owak będę musiał sprawdzić, ale sam dysk planuję raczej przełożyć w celu sprawdzenia do innej maszyny, bo zajmie mi to mniej czasu. Zacznę od defragmentacji a potem będę kolejno sprawdzać kolejne kwestie.
hixmen komentarz 25 maja 2018 komentarz 25 maja 2018 Jeśli planujesz potestować dysk na innym kompie jako drugi dysk. To jest jeszcze program Victoria i wersja 447 i nim można przetestować stan powierzchni z bardziej szczegółowymi wykazami stanu sektorów jak HDTune. Z tym że często lubi ta Victoria wykazywać nie zawsze, ale często gorszy stan niż jest w rzeczywistości. I w tym częściej choć też nie w 100 procentach ale częściej o ile na danym sprzęcie, MHDD będzie widział dysk i bardziej wiarygodnie wykaże stan powierzchni. Jeśli wygodniej ci będzie z pod sytemu i ten dysk jako drug,i to można spróbować jednak tą Victorią. I dopiero jak wyniki skanu z Victorii będą złe, kosmiczne, wtedy dobrze by było potwierdzić MHDD. 1
FrogsterPL komentarz 25 maja 2018 Autor komentarz 25 maja 2018 (edytowane) Okazało się, że komputery w biurze mają zaplanowane dość częste defragmentacje, aczkolwiek na wszelki wypadek ją wykonałem. Wychodzi jednak na to, że programy z których korzystamy są tak "ciężkie", że potrafią przymulać komputer nawet kilkanaście minut od uruchomienia. Tak czy owak będę jeszcze przekładać dysk i sprawdzać SMART, ale zrobiłem na szybko testy HDTune'em i wygląda to teraz tak jak poniżej. Z tego co widzę po testach dysków twardych, wartości są teraz takie jak dla nowego dysku, przynajmniej jak chodzi o odczyt czy czas dostępu...
hixmen komentarz 26 maja 2018 komentarz 26 maja 2018 Ale wychodzi że jakby bezpośrednio po defragmentacji mimo że jak piszesz jest regularnie dokonywana i jednak dało poprawę. Czy to zbieg okoliczności może jednak nie. Jak coś tam ta defragmentacja przetasowała dane i może nie tylko poukładała je w ciągu całości ale może też polepszyła stan plików jak może były coś tam uszkodzone logicznie i zabieg przemieszczenia kopiowania dał poprawę i lepszy dostęp czasowy do danych. Nie można mimo poprawy osiąść na laurach że teraz jest lepiej i jednak sprawdzić te pamięci ,dysk, temperatury, itp czy nie za dużo do autostartu jest przypisanych programów czy może jeszcze mniejsze większe wirusy. Mi kiedyś dała poprawę na początkowe przy starcie przymulenie, zrobienie defragmentacji boot time z defragglera w innych programach tego typu też powinny w niektórych być ta funkcja.
FrogsterPL komentarz 26 maja 2018 Autor komentarz 26 maja 2018 7 godzin temu, hixmen napisał: Ale wychodzi że jakby bezpośrednio po defragmentacji mimo że jak piszesz jest regularnie dokonywana i jednak dało poprawę. Czy to zbieg okoliczności może jednak nie. No właśnie nie mam pojęcia, czy to dzięki defragmentacji, czy po prostu dzięki temu, że komputer działał już kilka godzin i najwidoczniej skończył odpalać te wszystkie programy w tle. Oczywiście osiąść na laurach nie zamierzam, choćby z czystej ciekawości, ale szef i tak polecił kupić SSD do tego komputera. Miałem brać ADATA SP920 (128 GB) lub SU900 (256 GB), ale w tej chwili da się dość tanio wyrwać GoodRAM IRDM Pro 240 GB (jakieś 40-50 zł taniej od SU900). Tyle tylko, że ADATA ma w zestawie parę akcesoriów, w tym oprogramowanie do przenoszenia danych i jakieś szyny/sanki do montażu w zatoce 3,5", więc muszę się jeszcze namyślić co wziąć. Będę jeszcze dawać znać, co z tym HDD. Wirusów raczej nie podejrzewam.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.