Shady-Yo utworzono 18 kwietnia 2017 utworzono 18 kwietnia 2017 Witam, Dziś podczas korzystania z komputera, wyłączyli mi prąd. Po tym jak komputer się wyłączył nie uruchamiałem go już ponownie (ale był ciągle podłączony do prądu). W międzyczasie prąd wyłączył i włączył się jeszcze 2 razy. Jakoś godzinę później próbowałem włączyć komputer. Niestety przy każdej próbie uruchomienia jest to samo - pojawia się ekran płyty głównej GIGABYTE (który wcześniej przy normalnym uruchomianiu się nie pojawiał) i nie przechodzi już dalej. Na dole wypisane są różne skróty klawiaturowe, które można użyć, ale żaden z nich nie działa. Zresztą w ogóle nie reaguje na klawiaturę (która jak podejrzewam nawet nie zdążyła się włączyć). Próbowałem jedynie odłączyć wszystko od zasilania i po jakiejś godzinie spróbowałem ponownie, bez efektu. Czy to może być płyta główna? Może zasilacz? BIOS?
FrogsterPL komentarz 18 kwietnia 2017 komentarz 18 kwietnia 2017 (edytowane) Hm. To, że teraz pojawia się ekran GIGABYTE, którego przedtem nie było, mogłoby sugerować, że zresetowała się pamięć CMOS (czyli po prostu przepadły ustawienia BIOSu) - mogło się tak zdarzyć na przykład dlatego, że bateria w płycie głównej jest już zużyta i nie była w stanie "podtrzymać pamięci" przy awarii prądu. Ale to jest tak naprawdę mały problem, baterię sobie można zmienić w każdej chwili (oczywiście też po odłączeniu prądu). Na Twoim miejscu zacząłbym dla pewności od ręcznego resetu CMOS - innymi słowy, albo wyjmij tę baterię z płyty głównej na 20-30 sekund, albo zewrzyj czymś metalowym (np. niewielkim śrubokrętem) piny opisane jako CLR_CMOS lub podobnie, także na 20-30 sekund (i dla bezpieczeństwa też po odłączeniu kompa od prądu). Jeśli to nic nie pomoże, spróbuj pożyczyć od kogoś w miarę markowy zasilacz. Napisz przy okazji, jaką konfigurację ma Twój komputer (przede wszystkim płyta główna, procesor, karta graficzna i właśnie zasilacz). Płyta główna też jest oczywiście podejrzana, ale najpierw sprawdź te dwie kwestie powyżej. 1
Shady-Yo komentarz 29 kwietnia 2017 Autor komentarz 29 kwietnia 2017 (edytowane) Dnia 18.04.2017 o 14:28, FrogsterPL napisał: Hm. To, że teraz pojawia się ekran GIGABYTE, którego przedtem nie było, mogłoby sugerować, że zresetowała się pamięć CMOS (czyli po prostu przepadły ustawienia BIOSu) - mogło się tak zdarzyć na przykład dlatego, że bateria w płycie głównej jest już zużyta i nie była w stanie "podtrzymać pamięci" przy awarii prądu. Ale to jest tak naprawdę mały problem, baterię sobie można zmienić w każdej chwili (oczywiście też po odłączeniu prądu). Na Twoim miejscu zacząłbym dla pewności od ręcznego resetu CMOS - innymi słowy, albo wyjmij tę baterię z płyty głównej na 20-30 sekund, albo zewrzyj czymś metalowym (np. niewielkim śrubokrętem) piny opisane jako CLR_CMOS lub podobnie, także na 20-30 sekund (i dla bezpieczeństwa też po odłączeniu kompa od prądu). Jeśli to nic nie pomoże, spróbuj pożyczyć od kogoś w miarę markowy zasilacz. Napisz przy okazji, jaką konfigurację ma Twój komputer (przede wszystkim płyta główna, procesor, karta graficzna i właśnie zasilacz). Płyta główna też jest oczywiście podejrzana, ale najpierw sprawdź te dwie kwestie powyżej. Wybacz, że tak późno, ale nareszcie wszystko się rozjaśniło Zgodnie z Twoimi zaleceniami sprawdziłem reset CMOS - nic nie dał. Podmieniłem więc zasilacz - dalej to samo. Więc zawiozłem komputer do serwisu, gdzie powiedzieli mi, że to... procesor. Kupiłem nowy, zamontowaliśmy z kolegą i działa. Ale dosłownie parę minut i pojawił się blue screen. Po wyłączeniu i włączeniu - znów to samo, a za jeszcze następnym razem blue screen pojawił się już podczas uruchamiania systemu. Zdążyliśmy włączyć narzędzie rozwiązywania problemów czy coś w tym stylu, które od razu wykryło błąd z pamięcią RAM. Odłączyliśmy jedną kość, włączyliśmy, działa - minęło kilka minut i wszystko dalej działa. Sprawdziliśmy więc tylko tą podejrzaną, uszkodzoną kość raz jeszcze i to samo co wcześniej - blue screen już przy starcie. Wróciliśmy do prawidłowej i wszystko działa, ale sprawdziliśmy jeszcze raz ten stary procesor. I co się okazuje... procesor DZIAŁAŁ, a mój zakup nowego okazał się zupełnie niepotrzebny. Gratulacje dla serwisu! Jeszcze dla pewności dorzuciliśmy tą zepsutą kość tak, by powrócić do ustawień komputera na stan powstania tego tematu - nic się nie zmieniło, system zatrzymuje się na ekranie płyty głównej. Tak więc na tą chwilę wszystko mi działa z tym, że zamiast 4GB mam 2GB RAM. Przy okazji pytanie.. To jest DDRII i z tego co widziałem to nowe pamięci są dość drogie... ale podobno na RAM jest gwarancja wieczysta. Producent to G.Skill - mają swojego dystrybutora w Warszawie i jak sądzisz, jest jakaś szansa na to, że mogę dostać nowy RAM podsyłając tą uszkodzoną?
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.