Feroce utworzono 4 sierpnia 2016 utworzono 4 sierpnia 2016 Witam. Kupiłam pendrive marki Goodram na allegro o pojemności 256 gb. Kosztował 40 zł, więc można było się pewnie domyślić, że to nie jest dobry interes, ale to już po ptakach. Po przeniesieniu danych z dysku zewnętrznego Seagate na ten pendrive pokazały się puste pliki i foldery, jedynie kilkadziesiąt mb z około 60 gb wyświetlało się poprawnie. Byłam z tym u informatyka - stwierdził, że pendrive rzeczywiście ma taką pojemność - wyświetla się 256 gb, ale jest uszkodzony. Wyświetlała się również informacja o tym, że jest na nim zapełnione ok 60 gb pomimo tych pustych plików. Próbował wzbudzić tę część, która jest wg niego uszkodzona większą mocą, ale nie dało rady. Dzisiaj zaniosłam pendrive do serwisu - napisali mi, że prawdopodobnie ma uszkodzony kontroler, a odzyskać dane można jedynie w laboratorium za 2000-5000 zł. Na pendrive znajdują się bardzo ważne dla mnie dane i chciałabym je odzyskać, ale nie za taką cenę. Bardzo proszę o radę. Wpadł mi dziś do głowy pomysł żeby może spróbować w jakiś sposób odzyskać te pliki z dysku zewnętrznego na którym wcześniej były - czy to by było możliwe? Jeżeli potrzebne jest więcej szczegółów zadzwonię do informatyka i je podam - z góry przepraszam za amatorski tekst, zupełnie się na tym nie znam i nie wiem też gdzie szukać pomocy. Pozdrawiam serdecznie.
bolek1960 komentarz 5 sierpnia 2016 komentarz 5 sierpnia 2016 Za 40 złotych to kupisz niezły pendrive 16GB albo słaby 32GB a nie 256GB. Ten pendrive na 100% nie ma 256GB tylko zdecydowanie mniej. Należało pliki skopiować a nie przenosić.
FrogsterPL komentarz 8 sierpnia 2016 komentarz 8 sierpnia 2016 (edytowane) Pobierz sobie darmowy program Recuva (https://www.piriform.com/recuva/download/standard - pobieranie powinno się rozpocząć automatycznie, jeśli nie - kliknij w przycisk Start Download), służy do odzyskiwania danych. Mi już parę razy się przydawał, choć na szczęście nie traciłem jakichś super ważnych plików. Możesz spróbować wyciągnąć nim dane z pendrive'a, ale raczej skupiłbym się na wyciąganiu danych z dysku twardego. Miej na uwadze, że w im większym stopniu dysk jest zapełniony i im częściej się z niego korzysta, tym większe ryzyko, że nawet jeśli odzyska się dane to będą uszkodzone (np. do tego stopnia, że nie uda się otworzyć danego pliku). Wiąże się to z faktem, że - jeśli nie korzystasz z jakichś bardziej wymyślnych form usuwania danych z dysku - to zwykłe wywalenie pliku można w uproszczeniu porównać z ukryciem go pod dywanem. Nie widać go, ale nadal tam jest. Jednak w miarę użytkowania dysku ("chodzenie po dywanie") jest coraz większe ryzyko, że ten usunięty plik pod dywanem podepczesz, uszkadzając go. Tym niemniej, według mnie warto spróbować skorzystać z Recuvy (która ten dywan podniesie :)) ze względu na zerowy koszt. Jeśli miałabyś jakiś problem z użyciem programu, daj znać - postaram się napisać krok po kroku jak to zrobić. I jeszcze na koniec jedna wskazówka: jeśli tylko system operacyjny Twojego komputera daje Ci taką możliwość, ZAWSZE przed wyciągnięciem np. pendrive'a ze złącza USB używaj funkcji "bezpieczne usuwanie sprzętu". Większość ludzi ma to gdzieś i po prostu sprzęt wyciąga, na mnie się to już dwa razy zemściło utratą bądź zniszczeniem części danych. Ponadto, pendrive będzie niestety potrzebny inny, więc gdy już będziesz kiedyś na etapie kupna kolejnego, daj znać na forum, pomożemy Ci coś wybrać w dogodnym zakresie cenowym i pojemnościowym. 1
Feroce komentarz 8 sierpnia 2016 Autor komentarz 8 sierpnia 2016 2 godziny temu, FrogsterPL napisał: Pobierz sobie darmowy program Recuva (https://www.piriform.com/recuva/download/standard - pobieranie powinno się rozpocząć automatycznie, jeśli nie - kliknij w przycisk Start Download), służy do odzyskiwania danych. Mi już parę razy się przydawał, choć na szczęście nie traciłem jakichś super ważnych plików. Możesz spróbować wyciągnąć nim dane z pendrive'a, ale raczej skupiłbym się na wyciąganiu danych z dysku twardego. Miej na uwadze, że w im większym stopniu dysk jest zapełniony i im częściej się z niego korzysta, tym większe ryzyko, że nawet jeśli odzyska się dane to będą uszkodzone (np. do tego stopnia, że nie uda się otworzyć danego pliku). Wiąże się to z faktem, że - jeśli nie korzystasz z jakichś bardziej wymyślnych form usuwania danych z dysku - to zwykłe wywalenie pliku można w uproszczeniu porównać z ukryciem go pod dywanem. Nie widać go, ale nadal tam jest. Jednak w miarę użytkowania dysku ("chodzenie po dywanie") jest coraz większe ryzyko, że ten usunięty plik pod dywanem podepczesz, uszkadzając go. Tym niemniej, według mnie warto spróbować skorzystać z Recuvy (która ten dywan podniesie :)) ze względu na zerowy koszt. Jeśli miałabyś jakiś problem z użyciem programu, daj znać - postaram się napisać krok po kroku jak to zrobić. I jeszcze na koniec jedna wskazówka: jeśli tylko system operacyjny Twojego komputera daje Ci taką możliwość, ZAWSZE przed wyciągnięciem np. pendrive'a ze złącza USB używaj funkcji "bezpieczne usuwanie sprzętu". Większość ludzi ma to gdzieś i po prostu sprzęt wyciąga, na mnie się to już dwa razy zemściło utratą bądź zniszczeniem części danych. Ponadto, pendrive będzie niestety potrzebny inny, więc gdy już będziesz kiedyś na etapie kupna kolejnego, daj znać na forum, pomożemy Ci coś wybrać w dogodnym zakresie cenowym i pojemnościowym. Dziękuję Ci za świetną odpowiedź! Mam jednak wątpliwości co do podjęcia się własnoręcznej próby odzyskania tych danych. Wszystko co napisałeś brzmi jak bezpieczny sposób, ale zastanawiam się czy nie lepiej oddać to w ręce fachowca. Po prostu wiem jaka ze mnie noga jeśli chodzi o takie rzeczy i nie chcę już nic popsuć swojemu brakiem doświadczenia w tej kwestii. Jest we Wrocławiu firma zajmująca się odzyskiwaniem danych - http://www.hdlab.pl - i miałam zamiar oddać im zarówno dysk jak i pendrive do diagnozy. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Czy uważasz, że z pomocą polecanego przez Ciebie programu zrobiłabym tyle samo co oni? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że oddanie tego w ręce fachowca pociąga za sobą koszty i wolałabym to zrobić za darmo. Ale z doświadczenia wiem, że nie jestem stworzona do takich zadań, stąd wątpliwości. Jeszcze raz dzięki i na pewno przy zakupie nowego pendrive'a poproszę o pomoc na forum zamiast kupować w ciemno
FrogsterPL komentarz 8 sierpnia 2016 komentarz 8 sierpnia 2016 (edytowane) Już za samą diagnozę taka firma też Cię na jakąś kwotę może (choć nie musi) skasować, a wcześniejsza próba odzyskania przez Ciebie danych Recuvą w niczym takiej firmie zadania nie utrudni - dysku nie spalisz ani nic takiego Oczywiście jeśli będziesz przekonana, że absolutnie nie chcesz sama się tym bawić, to nie będziemy nie wiadomo jak naciskać, w końcu każdy ma wolną wolę Ale proponuję taki układ: ja spróbuję Ci napisać w możliwie jak najbardziej przystępnej formie instruktaż (uwzględniając Twoje niewielkie doświadczenie), jak używać programu Recuva (postaram się razem ze zrzutami ekranu), a Ty wtedy ocenisz czy jesteś w stanie coś takiego spróbować zrobić. Jeśli nie - oddasz do HDLab. Jeśli tak - będziemy razem walczyć. Czy taka opcja Ci odpowiada? Jeśli tak, napisz tylko proszę, czy taki instruktaż miałby też zawierać wskazówki krok-po-kroku odnośnie instalacji programu, czy tylko jego faktycznego użytkowania. A czy za pomocą Recuvy zrobisz tyle samo co oni... zależy ile ważnych plików straciłaś i w jakiej będą one kondycji. Tak jak pisałem, im dysk mniej zapełniony i rzadziej używany, tym Twoje szanse są większe. Jeśli pliki straciłaś w ciągu ostatnich kilku dni, według mnie warto spróbować samemu się pobawić. Natomiast jeśli faktycznie pliki będą już uszkodzone, to wtedy można myśleć o oddaniu dysku i pendrive'a do tej firmy. Powtórzę: Twoje próby odzyskania danych to dla nich żaden problem, nic im nie utrudnią. A Ty albo odzyskasz w pełni sprawne pliki, albo przynajmniej dowiesz się, jaki jest ich stan (dobry/średni/zły). Recuvie co prawda czasem zdarza się, że określi jako stan dobry coś, co nie jest w takim stanie w jakim oczekujemy, ale to nie są jakieś super-częste przypadki. Uwaga: byłoby dobrze, gdybyś te pliki, które byśmy próbowali odzyskać, zapisywała nie na tym dysku zewnętrznym Seagate, a na zwykłym dysku twardym komputera (pamiętasz o "chodzeniu po dywanie"? Odzyskiwanie plików z jednego nośnika i zapisywanie je na tym samym nośniku to coś jakbyś wyciągała spod dywanu po kilka plików, ale jednocześnie chodziła po pozostałych, depcząc po nich). Czy będziesz miała taką możliwość? Jeśli nie - trzeba by już teraz zainteresować się kupnem albo chociaż pożyczeniem innego pendrive'a lub innego dysku zewnętrznego. Czy jesteś w stanie podać, jakiego typu pliki utraciłaś? Tekstowe? Zdjęcia? Muzykę? Ile mniej więcej megabajtów (MB) bądź gigabajtów (GB)? Jeszcze jedna sprawa: ze względu na to, że będę potrzebował trochę czasu na przygotowanie takiej instrukcji, musiałbym mieć czas tak do środy (remont domu się sam nie zrobi ;)). Jest oczywiście szansa na wcześniejsze zrobienie tego, ale nie chcę się deklarować np. na dziś wieczór, nie mając pewności że zdążę. To co, próbujemy? P.S. Z ciekawości poszukałem tej aukcji na Allegro i chyba znalazłem. Z jednej strony sprzedawca napisał niestety, że "UWAGA PENDRUIVE NA WYPRZEDAŻY POSIADAJA MNIEJSZE POJEMNOSCI I ZDARZA SIE CRASH.", więc nie możemy napisać, że towar niepełnowartościowy czy wadliwy, ale z drugiej... napisał też, że to GoodRAM (jeden z największych polskich producentów elektroniki), a wydaje mi się, że ten pendrive nawet nie leżał obok produktów GoodRAM. Jeśli miałabyś taką możliwość - i o ile oczywiście chcesz jeszcze poruszać ten temat - możesz nam tu wrzucić zdjęcia (z wierzchu i od spodu) tego pendrive'a, chętnie bym spojrzał co to za cudo. Ale to tak opcjonalnie, do niczego innego nie będzie to potrzebne.
Feroce komentarz 8 sierpnia 2016 Autor komentarz 8 sierpnia 2016 Dzwoniłam do nich i diagnoza jest bezpłatna. I tak nie mam możliwości skorzystać przez najbliższe dni z komputera żeby spróbować się tym zająć, więc zrobię inaczej - oddam im oba urządzenia (gotowe mają być w przeciągu trzech dni) i zobaczę co powiedzą. Nawet jeśli zaproponują sto tysięcy za odzyskanie tych danych i postanowię skorzystać z Recuvy i Twojej pomocy, to myślę, że każda informacja się przyda Głównie były to nagrania, zdjęcia oraz nagrania głosowe. Mój informatyk potwierdził, że to ta marka. Aczkolwiek rozumiem zaskoczenie Przesyłam zdjęcia
FrogsterPL komentarz 8 sierpnia 2016 komentarz 8 sierpnia 2016 (edytowane) Wygląda na to, że to nie ta marka. Fakt - GoodRAM ma tak wyglądający pendrive w ofercie... ale po pierwsze nie jest on dostępny w wersji 256 GB, po drugie jest na USB 3.0 (Twój na USB 2.0), wreszcie po trzecie: GoodRAM czytelnie oznacza swoje produkty własnym logiem, którego na tym pendrivie nie ma. Tak wygląda prawdziwy GoodRAM, model UTS3: Porównaj sama Zwróć też uwagę, że na Allegro jest więcej aukcji z tak wyglądającymi pendrive'ami, chyba tylko na jednej oznaczono je jako GoodRAM. Na wszystkich podobnych aukcjach są to jednak pendrive'y bardzo tanie, co sugeruje marną jakość (czego niestety mamy dowód w Twoim przypadku). Oryginalnego GoodRAMa UTS3 w takiej cenie dostaniesz o pojemności 32 GB - model 64 GB kosztuje już około 70-75 złotych. Wiesz, może być i tak, że obudowy tego "no-name'a" i GoodRAMa produkowane są w jednej fabryce (choć wykończenie srebrnej części GoodRAM też jest inne, wygląda na szczotkowane aluminium a nie po prostu kawałek blaszki pociągnięty srebrną farbą)... ale "wnętrzności" nie sądzę, żeby były te same. I nie zrozum mnie źle, nie piszę tego żeby Cię w jakiś sposób "dobić" - piszę to po to, żeby nie zrazić się do prawdziwej marki GoodRAM, która robi naprawdę dobrą robotę na polskim rynku. Dla pewności właśnie wysłałem do GoodRAM wiadomość z linkiem do aukcji i prośbą, żeby sami określili, czy to ich produkt. Zobaczymy czy coś odpowiedzą. Natomiast wracając do odzysku danych - jasne, nie ma problemu. Tylko jedna prośba - zanim oddasz tam sprzęt, dopytaj kogo możesz o opinie o firmie, żeby się nie okazało, że to jakaś firma-krzak psująca oddany sprzęt. OK? Co do typów plików - ja u siebie dwa razy odzyskiwałem po prawie 2000 plików mp3, do tego też setki zdjęć... i większość udawało się przywrócić do życia.
Feroce komentarz 9 sierpnia 2016 Autor komentarz 9 sierpnia 2016 Dzisiaj zaniosłam oba urządzenia do hd-lab. Powiedzieli, że nie pierwszy raz słyszą o takim pendrivie i że najprawdopodobniej jest on tak zaprogramowany żeby wyświetlała się pojemność 256 gb (w moim przypadku), a w rzeczywistości mają po 4 gb czy 8 gb. I po wgrywaniu plików okazuje się, że zachowały się z całości te 4 gb a reszta została unicestwiona. Nadzieję teraz pokładam w dysku zewnętrznym. Oby dane nie zostały nadpisane - współdzielę ten dysk z inną osobą, dlatego nie mam pewności. Ale to się okaże. W piątek powinnam dostać informację. W każdym razie jeszcze raz dziękuję Ci za pomoc. I fajnie, że do nich napisałeś - ciekawa jestem co odpowiedzą.
FrogsterPL komentarz 9 sierpnia 2016 komentarz 9 sierpnia 2016 (edytowane) ...o ile odpowiedzą Ale liczę na to, że tak. I nie ma problemu. Co do pendrive'a, to faktycznie kiedyś słyszałem o czymś podobnym. Tyle, że tamto dotyczyło dysków SSD (zamiennik dysku twardego, wykonany w troszkę podobnej technologii jak pendrive, bez części ruchomych i bardzo szybki w porównaniu do standardowego dysku twardego). Chińczycy sprzedawali jakieś SSD o pojemności niby 1 terabajta czy coś koło tego, podczas gdy w środku obudowy był schowany... zwykły pendrive o znacznie mniejszej pojemności, właśnie z jakimś oprogramowaniem udającym, że ma większą pojemność niż w rzeczywistości. Masakra... EDIT: Dostałem odpowiedź od Wilk Elektronik S.A. (producenta sprzętu GoodRAM): Cytuj Witam serdecznie Dziękujemy za zainteresowanie naszymi produktami i za przesłaną wiadomość. W naszej ofercie nie mamy pamięci USB 2.0 o pojemności 256GB, nie jest to oryginalna pamięć GOODRAM. (...) WILK ELEKTRONIK S.A. 43-173 Łaziska Górne, Mikołowska 42 Poland To nam chyba załatwia temat oryginalności pendrive'a Treści było jeszcze trochę więcej, ale pozwoliłem sobie wyciąć z uwagi na tajemnicę korespondencji.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.