Mateusz12345 utworzono 3 listopada 2015 utworzono 3 listopada 2015 (edytowane) Witam serdecznie wszystkich użytkowników forum. Zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Generalnie od 4 lat jestem właścicielem laptopa HP Pavilion dv6 6b66ew, sprzęt sprawował się świetnie, nawet fifka 15 mi śmigała, byłem zadowolony. Aczkolwiek około miesiąc temu pojawił się problem z dyskiem, który został wymieniony. Następnie pojawił się problem z obrazem, jeśli opuszczę pokrywę i przenoszę laptopa to pojawiają się takie białe/szare poziome linie, które naprowadziły mnie na wniosek, że mogła nawalić taśma w okolicach matrycy. Generalnie spoko, koszt niewielki, a że mam drugi monitor to nawet mi to wielce życia nie utrudniło. Wszystko chodziło w porządku, do czasu jakiegoś wielkiego crashu. Komputer działał, działał i nagle zamulił. Dwa razy się włączył normalnie, potem tylko w trybie awaryjnym. Pomyślałem, że to przez to, że wgrałem aktywator Windowsa z chomikuj (tak, wiem co powiecie, piracił to ma) no i system nawalił. Zainstalowałem na nowo windowsa, jego inną wersje tym razem oryginalną. System się wgrał, aczkolwiek ten crash wystąpił znów gdy wgrałem sterowniki karty dedykowanej. Zaniosłem więc laptopa do serwisu w Grudziądzu i tam powiedziano mi, że to może być płyta główna albo procesor. Pomyślałem sobie, kurde przecież system mi działa, na rozdzielczości 1024, internet śmiga, office, word, pdf, odniosłem wrażenie, że laptop działa na karcie zintegrowanej,więc to nie może być ani płyta główna ani procesor. Powiedziano mi, że sprzętu nie warto naprawiać, że koszt procka to 1000zł (bo mam tam i7) i że komputer nadaje się tylko na śmietnik. Zaprowadziłem laptopa do innego serwisu, tym razem w Poznaniu przedstawiłem problemy i oni są większymi optymistami. Uważają wprawdzie, że to mogła zawinić ta karta Radeona (przekonuje mnie w tym przekonaniu również fakt, że gdy podłączam monitor pod hdmi to nic się nie dzieje) i nie odstawili mnie z kwitkiem, że sprzęt do wyrzucenia, kup pan nowy, najlepiej u nas. Rozmawiałem z kuzynem, który siedzi trochę w tematyce i on mi przedstawił hipotezę, która mnie trochę zaskoczyła. Miał on podobny problem i u niego nabroił aktywator, który jakimś cudem wdarł się do biosa, co dla mnie było trochę dziwne, gdyż uważałem, że Bios a Windows to dwie zupełnie inne rzeczy. Różnica polega jednak na tym, że on musiał się namęczyć by w ogóle mieć możliwość zainstalowania systemu operacyjnego, u mnie poszło bez przeszkód. Dziwne jest również to, że w laptopie nie działa dźwięk. Tzn sterowniki wgrałem kilkukrotnie, nowsze i starsze, aczkolwiek żaden dźwięk się z lapka nie wydobywa, ani przez głośnik ani przez wejścia słuchawkowe. Jakie jest Wasze zdanie, co tam nawaliło i czy w ogóle istnieje szansa wymiany karty graficznej w sprzęcie przenośnym? Czy gdyby ewentualnie istniała taka możliwość, można zmienić jej model na trochę bardziej wydajny? Nie chce się pozbywać tego sprzętu, bo raz chodził przez cały czas w porządku, a gdybym miał wymieniać dysponowałbym prawdopodobnie 2000zł, więc nie kupiłbym urządzenia lepszego od tego, które mam obecnie. Pozdrawiam :)
Pattom komentarz 7 listopada 2015 komentarz 7 listopada 2015 Wymieniales kiedys paste termoprzewodzaca i czysciles wiatraczek?
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.