x-kom hosting

Zasilacz bum. Nowy też.

MrHolo
utworzono
utworzono

Witam forumowiczów!

Specyfikacja komputera:
Intel Quad Core 2,4 Ghz
4GB Ram ddr2
ASUS Radeon HD 5750 Formula

Stary Zasilacz: iBox 500W
Nowy Zasilacz: AeroCool KCAS 500 W (Z cert. Bronze 80)

Podczas zwykłego użytkowania komputera, poczułem lekki smród, nim zdążyłem zobaczyć i znaleźć źródło, był tylko lekki wybuch, więcej smrodu, czarny ekran, komputer off. Z zasilacza wysypał się wybuchnięty kondensator.

Sprawdziłem dokładnie wszystkie kondensatory, luty itp na płycie głównej, karcie graficznej i sam procesor, by zobaczyć czy spalenie się zasilacza uszkodziło któreś podzespoły. Nic nie wykazuje, by inne podzespoły były uszkodzone.

Kupiłem nowy zasilacz. Po podpięciu jedynie podstawowych funkcji (20+4 pin, zas. procesora mostków itp, karty graficznej i dysku twardego), uruchamiam komputer. Mijają 2,3 sekundy i.... dużo większe bum, ogromna ilość dymu z zasilacza, smród na cały dom. Ponowne szybkie spojrzenie na płytę główną... wydaje się, że jest ok.

Zasilacza nie otworzyłem, gdyż gwarancja jest na 2 lata, jutro oddaję (dzisiaj kupiłem). Jakieś zalecenia? Jak myślicie, co może być przyczyną palenia się zasilacza już na samym starcie?

Youki
komentarz
komentarz

Wszystko dobrze podłączyłeś ?

 

Poza tym tego iBOX'a ciężko zasilaczem nazwać. 

MrHolo
komentarz
komentarz

Wiem, że ciężko, rozkręciłem go, wygląda jak zlepek chińskiej elektroniki. Dodatkowo jest jakieś 2-3x lżejszy od tego nowego zasilacza. W każdym razie, tam nie było co źle podpiąć. Z tego co się orientuję, złe podłączenie płyty głównej itp, jest raz, że mało prawdopodobne, a dwa, że nie powinno to doprowadzić do spalenia zasilacza. Najwyżej do nie mocy uruchomienia komputera. No w sumie, tam jest tylko do podpięcia 20+4 pin głównego zasilania, zasilanie procesora, i 6 pin na kartę graficzną. Dodatkowo zwykłe sata, i tyle. Nie da się tego źle podpiąć. Dlatego właśnie dziwi mnie zachowanie komputera, który spalił mi nowy zasilacz po 3 sekundach ;). W każdym razie jest gwarancja, można oddać.

 

Wiadomo, jak jutro kupię kolejny zasilacz, i będzie ten sam skutek, to jak wiadomo każda awaria zasilacza może doprowadzić do awarii innych podzespołów. Chcę jak najmniejszej ilości prób i błędów. Poza tym, sklep może się nieco zdenerwować jak im 2 czy 3 dni pod rząd przyniosę zasilacze na gwarancję ;)

Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!

Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego świadczenia usług i wygody użytkowników. Warunki przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.