Mori94 utworzono 15 maja 2015 utworzono 15 maja 2015 (edytowane) Witam wszystkich bardzo serdecznie. Od jakiegoś miesiąca miałem problem z komputerem, restartował sie co 1-3 sekundy po włączaniu, aż w końcu po ~5-10 minutach się załączał (zawsze po piknięciu), aż pewnego dnia przestał się tak uruchamiać. Ojciec elektryk naprawił zasilacz wymieniając uszkodzone kondensatory elektrolityczne i może coś jeszcze wymajstrował ale wiem tylko o tych kondensatorach. Po podłączeniu do komputera zasilacza i wszystkich kabli komputer ruszył za pierwszym razem, jednak po piknięciu biosa zrestartował się ulatniając przy okazji dosyć sporą ilość dymu z zasilacza, od razu wyłączyłem komputer z zasilania. Następnie zasilacz wyjąłem z obudowy i 'rozebrałem' go aby sprawdzić co się pali i ku mojemu zdziwieniu komputer normalnie się włączył za pierwszym razem nie dymiąc, ale wentylator w zasilaczu nie działa przez co bardzo szybko się grzeje (ma chłodzenie pasywne ale na pewno zacząłby się już kręcić, ponieważ zawsze się włączał po 5-10 sekundach po starcie) Na wentylatorze podczas włączonego komputera jest ~0 voltów, więc napięcie do niego nie dochodzi, co raczej wyklucza spalenie się wentylatora. W czym może być problem ? Bardzo proszę o pomoc. Konfiguracja: Procesor: Intel C2D E8400 3Ghz Zasilacz: Tacens Valeo 460 Karta graf: GeForce GTX260 chyba gainward Pamięć: 2x2GB Geil ddr2 CL4 duale Płyta główna: Asus P5QL pro
anioł2009 komentarz 16 maja 2015 komentarz 16 maja 2015 Widocznie tata elektryk coś pokombinował i napięcia do wentylatora nie ma. Spróbuj podłączyć gdzie indziej wentylator na ścieżkach jesli bardzo zalezy Ci na tym zasilaczu.. Jesli nie kup nowy :) Inaczej ryzykujesz spaleniem sprzętu.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.