Dymon007 utworzono 12 maja 2015 utworzono 12 maja 2015 Planuję z moją dziewczyną wyjechać na dwa miesiące do pracy w Holandii. W tym tygodniu chcemy zarezerwować bilety ale co do samej pracy był ktoś? Co powie na ten temat? Jakieś rady? Jechać przez biuro czy lepiej samym, jeżeli samym to ile początkowo wziąć na wynajem mieszkania?
Morango komentarz 12 maja 2015 komentarz 12 maja 2015 Zawsze bardziej opłaca się jechać na własną rękę i iść pracować jako zwykła osoba, niż być wysłanym z polskiego biura. Niestety w tym pierwszym przypadku trzeba by było umieć język (nie angielski) a oficjalny urzędowy - oczywiście zawsze firma może cię wysłać na jakieś szkolenia jeżeli będzie taka potrzeba. Stawki są nie porównywalnie większe. Oczywiście zależy o jakiej my mówimy pracy, bo ja tutaj mówię o "fachowcach" w danej dziedzinie, nie takiej pracy dorywczej, sezonowej. Przykładowo mój ojciec jeździł z polskiej firmy jako kierownik ekipy która była podwykonawcą większej firmy, potem jak się skończył kontrakt dostał od tej głównej firmy - fińskiej list polecający i propozycje pracy u nich, jedynym warunkiem był własnie język - oferowali kurs - ojciec skorzystał i teraz jeździ tam "prywatnie", nie za pośrednictwem polskiej firmy i zarówno płace jak i warunki ma o wiele lepsze. Sam kiedyś byłem z nim 2 miesiące w wakacje jako informatyk w biurze (wyzwania jak w technikum :E) i nie mały grosz przywiozłem. Jeżeli macie zamiar jechać na pracę sezonową to może faktycznie lepiej jechać z biura (nie znacie kraju, ani nikogo kto tam mieszka). Zawsze kilka groszy odpadnie, ale przynajmniej macie pewność że nie zginiecie na miejscu :E
Dymon007 komentarz 12 maja 2015 Autor komentarz 12 maja 2015 Jeżeli macie zamiar jechać na pracę sezonową to może faktycznie lepiej jechać z biura (nie znacie kraju, ani nikogo kto tam mieszka). Zawsze kilka groszy odpadnie, ale przynajmniej macie pewność że nie zginiecie na miejscu :E Tak to będzie tylko praca sezonowa na dwa miesiące, właśnie zapomniałem dodać że osobę znamy która tam mieszka a jedziemy do tej samej miejscowości tak więc kogoś do oprowadzenia mamy, pojawia się kwestia pracy. Jadąc na dwa miesiące nie możemy sobie pozwolić na np. tygodniowe lub dwu tygodniowe szukanie pracy bo chcemy coś przywieźć a nie wyjść na zero. Co do języka to moja dziewczyna nie ma z nim problemu (chodziła do szkoły dwu języcznej, dodadkowo besty), mi natomiast brakuje słówek czasami choć mature zdałem na 90% :-P
MasterYoghourt komentarz 12 maja 2015 komentarz 12 maja 2015 Holandia na początku to tylko agencje, ale nie wszystkie. Szukaj tylko u w miarę normalnych jak Pran, Randstad, Axell, itp. Oczywiście, nawet wśród tych agencji zdarzają się wpadki, czym to jest spowodowane ? Praca w agencji pracy polega na tym, że jest się leasingowany do firm współpracujących z agencją. A te firmy mogą być różne i albo trafisz na takie gdzie jako tako może być, albo na totalny syf i malarię. Jeśli chcesz jechać z łapanki, jako robotnik niewykwalifikowany to odradzam. Trafisz prawdopodobnie na jakiś kamping, będziesz mieszkać w trójkę w zatęchłym kampingu albo po 10-20 osób w jednym wielkim domu, przerobionym z obory. Na początku tak jechałem i wiem co mówię. Ale to nie jest najgorsze, najgorsi są ludzie. Bo musisz zdać sobie sprawę, że praca dla niewykwalifikowanego robotnika ściąga wszelkie szumowiny a czasem nawet ludzi z przeszłością kryminalną. Więc, dobrze Ci radzę się zastanowić zanim zdecydujesz się na pracę dla niewykwalifikowanego robotnika, bez zawodu. W TV się nie zobaczysz tego co możesz tam doświadczyć. Skoro przekonałem Cię do pracy w jakimkolwiek zawodzie to dobrze. Dzięki temu będziesz trochę bardziej szanowany, zarobisz trochę więcej, powinieneś mieć więcej godzin i prawdopodobieństwo tego, że po przyjeździe będziesz musiał wracać z powrotem do Polski z braku pracy, znacznie maleje. Język zawsze oczekują i każdy ma go potrafić. Ale na miejscu przekonasz się, że coś wydukać z siebie po angielsku będzie potrafiło może 5%. Więc, nie przejmuj się bo on biorą ludzi hurtem. Chodzi o to, że albo agencja wciśnie swojego pracownika na dane miejsce, albo inna agencja zrobi to za nią, konkurencja między nimi jest duża. A w dużych fabrykach, magazynach pracuje kilka agencji na raz. Praca zwykle jest ciężka, to taka, na którą żaden murzyn, czy inny ciapaty nawet nie splunie. Ale zarobki całkiem przyjemne, minimum 10 euro brutto za godzinę. Dla specjalistów często 12 euro i więcej. Zakwaterowanie zwykle płatne w wysokości 70 euro na tydzień za pokój dwu-osobowy. Jeśli pojedziesz sam to zakwaterują Cię z kimś obcym. Pieniądze trzymaj w banku, konto otwierasz w ING. Przy sobie i w domu trzymaj najwyżej 50-100 euro. Jeśli ktoś wyjeżdża z twojego mieszkania, to chowaj swoje wartościowe rzeczy po kumplach, bo czasami gnojki lubią zabrać sobie "premię" od współlokatorów. Nie pożyczaj nikomu więcej niż 10 euro. Palenie marihuany uzależnia i spotkasz tam wielu młodych Polaków, którzy staczają się w przepaść, więc uważaj co robisz. Na każde zawołanie agencji stawiasz się w pracy, nigdy się nie spóźniasz do pracy. Bo jeśli nie, to szybko zacznie ci się nie zgadzać wypłata, a to pierwszy sygnał, że nie podobasz im się. Jeśli wypłata nie zgadza się o 10 euro, to to nie jest przypadek. Jeśli nie zareagujesz na brak 10 euro, w następnym tygodniu okradną cię o 30 euro i będzie ci ciężej ich przekonać żeby płacili uczciwie. Pieniądze raz ukradzione przez agencje uważają za uczciwie zarobione, cięzko się je odzyskuje, więc licz godziny. Co jeszcze ? Używaj mózgu, pamiętaj, że nie każdy kto się będzie do Ciebie uśmiechać jest twoim przyjacielem. Praca zawsze Ci się podoba obojętnie kto się pyta. Holendrzy to typowi ludzie zachodu, z przerostem ego i pychy. Żyją stereotypami, Polak to dla nich zwykle pijak. Nie są zbyt zdolni, często głupkowaci, ograniczeni a plagą jest u nich brak taktu. Zawsze będziesz pracował od nich dwa razy ciężej za trzy krotnie mniejsza stawkę. Z pozytywnych rzeczy, Holendrzy fajnie się uśmiechają, mają świetną służbę zdrowia. Holenderki są dosyć urodziwe. 1
celeste komentarz 13 maja 2015 komentarz 13 maja 2015 Planuję z moją dziewczyną wyjechać na dwa miesiące do pracy w Holandii. W tym tygodniu chcemy zarezerwować bilety ale co do samej pracy był ktoś? Co powie na ten temat? Jakieś rady? Jechać przez biuro czy lepiej samym, jeżeli samym to ile początkowo wziąć na wynajem mieszkania? Jeśli planujecie pracę wakacyjną na dwa miesiące to nie bedzie oplacało się wynajecie tam mieszkania, ale jak piszesz ,że macie tam jakiś znajomych to może u nich uda się podnająć. Za miejsce w pokoju 3 lata temu placilam 50 euro tygodniowo. Nie radzę jechac w ciemno i dopiero tam szukać pracy.
Dymon007 komentarz 15 maja 2015 Autor komentarz 15 maja 2015 Jeśli planujecie pracę wakacyjną na dwa miesiące to nie bedzie oplacało się wynajecie tam mieszkania, ale jak piszesz ,że macie tam jakiś znajomych to może u nich uda się podnająć. Za miejsce w pokoju 3 lata temu placilam 50 euro tygodniowo. Nie radzę jechac w ciemno i dopiero tam szukać pracy. U znajomych odpada, oni sami w parę osób wynajmują mieszkanie (czyt. miejsce dla dodatkowych lokatorów się nie znajdzie). Udam się w tym tygodniu do adecco, niestety z tego co słyszałem przyjmują tylko na okres minimum 4 miesięcy. Ps. Mamy też znajomego holendra poznanego na wakacjach kontakt z nim mamy. Co do postu Mastera, dziękuje bardzo za porady przydadzą się, liczę się z trudem pracy ale też nie mam zamiaru pracować jak to nazwałeś w barakach.
Gość komentarz 15 maja 2015 komentarz 15 maja 2015 (edytowane) we wszystkich krajach zachodnich polacy sa uznawani za zlodziei i pijakow, za tych co pracuja najwiecej za minimalna albo i mniej , dymon poznany na wakacjach holender to jedno a to czy ci pomoze na miejscu to drugie, nie masz zamiaru pracowac w barakach ale jak zglodniejesz to bedziesz bo nikt cie do biura na wakacje nie wezmie niestety takie sa realia emigracji, zamiast sie pakowac w jakas taka szumowine wakacyjna wolalbym do lasu jagody zbierac w polsce
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.