bart-241 utworzono 2 stycznia 2015 utworzono 2 stycznia 2015 Witam, Od kilku dni mam problem z komputerem. A wiec zaczęło się tak. Działam na tym sprzęcie już kilka lat bezproblemowo ale ostatnio odłączyłem od sieci na kilka dni komputer (tygodniowy wyjazd na święta). Po powrocie ze świąt podłączyłem ponownie komputer do sieci i początkowo wszystko działało sprawnie. Używałem go około 10 godz. bez żadnych oznak problemów ale gdy go wyłączyłem to już ponownie nie mogłem uruchomić. Tzn, komputer się załączał ale na monitorze nic się nie wyświetlało (nie wyświetlało się nawet początkowe ładowanie biosu). Jako że posiadam kartę graficzną oraz płytę główną ze zintegrowaną kartą graficzną to przepiłąłem kabel od moniora z karty graficznej do płyty głównej i okazało się że monitor zaczął wyświetlać. Stwierdziłem że pewne siadła mi karta graficzna. Po wgraniu sterowników dla zintegrowanej karty graficznej wysztko działało sprawnie jednak trochę mulił się komputer (bo system ma już 3 lata) a zintegrowana karta graficzna zabiera sporo pamięci ram. Postanowiłem przeinstalować system przy programu Acronis true image bo kiedyś zrobiłem sobie obraz partyji systemowej. Nadpisanie partycji C zakończyło się sukcesem. Zaktualizowałem sterowniki oraz przeglądarki internetowe itp. Po reinstalacji systemu przez kilka godzin wszystko działało sprawnie aż do momentu kiedy okazło się że nie mogę wyłączyć komputera !!! Tzn. wciskam wyłącz system, widzę że monitor gaśnie, dysk twardy się zatrzymuje i niby komputer się wyłączył ale wiatraki w obudowie oraz procesorze nadal obracają się z pełną prędkoścą. Diody od obudowy i kieszeni dysku twardego nadal świecą. Po przyciśnięciu wyłacznika obudowy komp. przez 5-10 sekund nic nie daje. Jedyny sposób na wyłaczenie komputera to po zatrzymaniu się dysku twardego i odczekaniu kilku sekun dyciągniecie wytczki z sieci 230V. Dodatkowo teraz widzę że po uruchomieniu komputera i wciśnięiu F8 nie mam BIOSU. Mogę jedynie wybrać napęd z jakiego ma startować (dyskietka, cd-rom, dysk hdd). Z tego co pamiętam to kiedyś w Biosie miałem kilka zakładek m.in. mogłem sprawidzić temperatury na procesorze oraz wybrać botowanie napędu itp. KOMPUTER - system windows XP sp2 zaktualizowany do sp3 - procesor ATHLON X64 4000+ - płyta główna ASUS M2N-VM-DVI - karta graficzna GeForce 8400gs - ram 2x1gb dual - dysk samsung spinpoint s2 500gb PROBEMY: 1. brak obrazu z karty graficznej na monitor - ciemny ekran ( nie wyswietla ma nawet bosu itp przy uruchomianiu się systemu) 2. nie mogę wyłączyć komputera automatycznie. 3. okrojony bios To chyba na tyle. Będę wdzieczy za każdą sugestię i poradę, Z góry dziękuję. Pozdrawiam bart-241
bart-241 komentarz 3 stycznia 2015 Autor komentarz 3 stycznia 2015 Też mam takie podejrzenia ale dziwi mnie fakt że po reinstalacji systemu komputer działa normalnie. Oczywiście wyłączając go poprzez (start -wyłącz komputer-zamknij system ) wszystko się wyłącza ale wiatraki w obudowie i procesorze nadal dmuchają z pełną prędkością Jeżeli chodzi o BIOS to jednak jest zapomniałem że aby wejśc do biosu trzeba naciskać delete. Myślałem że F8. Zamontowałem też inny zasilacz wiec uszkodzenie tego poprzedniego raczej można wykluczyć bo objawy te same. Przywróciłem ustawienia standardowe w BIOSIE i dalej bez zmnian. Generalnie to jeśli to nie zasilcz, nie ram, nie dyski twarde to pozostaje jedynie ta płyta główna. Ewentualnie coś z systemem ale formatowałem dysk kilka razy, wgrywałem różne wejrsje windowsa XP, wiec wygląda tak jakby faktycznie częściowo uszkodziła mi się płyta główna. Mogę pacować na komputerze, oglądać filmy, obrabiać zdjęcia ale nie mogę normalnie wyłączyć tego kompa. Aż ciężko się pogodzić z tym ze uszkodziła mi się tak ( tak dziwnie ) ta płyta główna. Ewentualnie wina może być po stronie BIOSA a ale to chyba małoprawdopodobne. Może ktoś miał podobną sytuację?
bart-241 komentarz 13 stycznia 2015 Autor komentarz 13 stycznia 2015 (edytowane) Już po naprawie. Może te informacje komuś się przydadzą. Wymieniłem płytę główną (znalazłem podobną ale o tym samym chipsecie ) podłączyłem dysk i komputer uruchomił się bez problemu. No może poza koniecznością dostosowania pulpitu ( sterownik karty graficznej ) i koniecznością dzwonienia do Microsoftu z prośbą o przeniesienie licencji dla nowej płyty głównej. Windows XP wersja OEM. Początkowo w M$ kręcili nosem że (nowya płyta główna to nowy komputer choć reszta stara :) ale wkońcu zapytałem czy lepiej dla nich abym używał system oryginalny czy działał na jakimś darmowym? :D.... i ostatecznie przenieśli mi licencję..... po przełożeniu płyty okazało się że karta graficzna jest sprawna. Obyło się bez ponowej instalacji systemu. Zastanawiam się jeszcze czy może nie sypnął mi się bios na tej starej płycie i planuję jeśli znajdę chwilę czasu ponowne przełożenie starej płyty i aktualizację BIOS-U bo jakoś mam przeczucie że być może to nie uszkodzona płyta a jedynie uszkodzony BIOS powodował że nie miałem obrazu na monitorze z karty graficznej oraz jak chciałem wyłaczyć komputer to musiałem wyciagać wtyczkę z sieci 230V
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.