misiek_lf utworzono 29 listopada 2014 utworzono 29 listopada 2014 (edytowane) Od poczatku (wybaczcie brak polskich czcionek, Linux mi ich nie chce wstawiac). Bardzo prosze o pomoc, w zyciu czegos takiego nie widzialem, a bez laptopa nie wyrobie z praca i studiami - pracowalbym na Ubuntu, ale bez MS Office nie mam jak. Moj sprzet to Dell Studio 1555 pp39l. Mam go dopiero od paru dni, ale znam poprzedniego wlasciciela, dzialal mu bez zarzutu. Mialem Windowsa 7, dzialal pieknie jeszcze przed poludniem dzisiaj, zainstalowal sie kilka dni temu bez problemu, ale zostawilem sobie na HDD 15 giga na Ubuntu - jako "unallocated" na pozniej, bo nie mialem czasu, a Ubuntu jeszcze nigdy nie instalowalem. Po paru dniach chcialem to Ubuntu w koncu wrzucic, wiec Windowsowym menadzerem zrobilem z tych 15 giga niesformatowana partycje. Zmienilo mi pare partycji na dynamiczne, ale nie wiedzialem co to robi (tak wiem, idiota), no i zonk, bo Windows sie przestal wlaczac w ogole (jakby boot sectora nie bylo, jesli dobrze rozpoznalem. Tylko migajacy podkreslnik po wlaczeniu kompa i nic dalej sie nie dzieje), a Linux wyrzucil mi i tak te 15 giga jako "unavailable" podczas instalacji. No to chcialem naprawic Windowsa plyta instalacyjna, ale wyrzucilo, ze nie obsluguje tej wersji. Dziwne, ale ok, postanowilem go zainstalowac od nowa, bo i tak system mial dwa dni i w sumie nic tam waznego nie mialem. Zainstalowalem (wtedy sie wlasnie zorientowalem, ze partycje sa dynamiczne, odpalilem neta na innym kompie i poczytalem). Windows sie ladnie zainstalowal i... nie uruchomil po etapie "finalizowanie instalacji" Pogrzebalem dalej w Google, postanowilem sprobowac GParted (odpalilem Try Ubuntu z DVD). Usunalem z jego pomoca partycje (oprocz partycji oznaczonej jako diag i 10GB "recovery", tych dwoch niczym nigdy nie ruszalem.) Zrobiłem nowe partycje. Zaakceptowalem, pasek postepu poszedl, fajnie, zadnych komunikatow o bledzie. No to wkladam plytke z Win7 i zonk, instalator nie widzi ZADNYCH partycji, nawet tej diag i recovery, z ktorymi nic nie robilem. Odpalam z powrotem Ubuntu (caly czas z plyty), GParted, i widze okienko tym razem już z ikonkami bledow (screen w zalaczniku) Te komunikaty o "Check and repair" sam wywolalem, ale jeszcze nie dalem tej fajeczki wprowadzajacej zmiany bo juz sie boje dalej cos robic... Jak klikne prawym w GParted i dam "Information" to mam takie komunikaty: sda4 (czyli C:): NTFS signature is missing. Failed to mount '/dev/sda4': Invalid argument The device '/dev/sda4' doesn't have a valid NTFS. Maybe you selected the wrong device? Or the whole disk instead of a partition (e.g. /dev/hda, not /dev/hda1)? Or the other way around? Unable to read the contents of this file system! Because of this some operations may be unavailable. The cause might be a missing software package. The following list of software packages is required for ntfs file system support: ntfsprogs / ntfs-3g. sda 5 i 6: The device /dev/sda5 doesn't exist Unable to read the contents of this file system! Because of this some operations may be unavailable. The cause might be a missing software package. The following list of software packages is required for ntfs file system support: ntfsprogs / ntfs-3g. sda 7: e2label: No such file or directory while trying to open /dev/sda7 Couldn't find valid filesystem superblock. tune2fs 1.42.9 (4-Feb-2014) tune2fs: No such file or directory while trying to open /dev/sda7 Couldn't find valid filesystem superblock. Couldn't find valid filesystem superblock. dumpe2fs 1.42.9 (4-Feb-2014) dumpe2fs: No such file or directory while trying to open /dev/sda7 Unable to read the contents of this file system! Because of this some operations may be unavailable. The cause might be a missing software package. The following list of software packages is required for ext4 file system support: e2fsprogs v1.41+. A teraz jeszcze jedna ciekawostka: menadzer plikow Ubuntu widzi... stare partycje (a po drodze jeszcze uruchamialem go z plyty kilka razy), w takich rozmiarach jak byly poprzednio. Na jednej z nich (dawne D:, teraz rozbite GParted na dwie mniejsze) sa nawet pliki Steama i moge je sobie normalnie przegladac! Wyglada wiec na to, ze GParted uwaza, ze sformatowal partycje, a tak naprawde nic z nimi nie zrobil... oprocz tego, ze je ukryl przed instalatorem Windowsa. Instalator Ubuntu widzi takie partycje, jak GParted, rowniez dorzucam screenshota. Zepsulem dysk? Obrazilem jakies bostwo? Jak to odkrecic? :( Bardzo prosze o pomoc, jestem raczej amatorem i wkroczylem na zupelnie nieznane mi tereny, teraz zaluje :(
mondon komentarz 1 grudnia 2014 komentarz 1 grudnia 2014 Widzę, że masz sformatowane partycję i nie posiadasz na nich danych, więc może ci pomogę. Włącz ubuntu tryb live cd, u usuń wszystkie partycję i nie twórz nowych. Następnie zobacz czy instalka windowsa będzie widzieć dysk oraz miejsce nieprzydzielone.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.