Looozak utworzono 17 września 2013 utworzono 17 września 2013 Witam. Od pewnego czasu mam problem z komputerem (laptopem Toshiba, Windows 7 HP) znajomego. Przyniósł go do mnie ponieważ jak to windows używany już przez długi czas działał bardzo opornie i powiedział otwarcie żebym nic nie kombinował tylko format i nowy system. Tak też zrobiłem. Po formacie komputer śmigał szybko i sprawnie, poza tym, że po tygodniu wyświetliło mu się, że trzeba podać klucz do systemu, który podawałem podczas instalacji, ale podał go i było ok. Za około 2-3 tygodnie dzwoni do mnie, że komputer włącza się 10min. Wziąłem go do siebie, po tym jak się już włączył (około 7-8min na ekranie zapraszamy) usunąłem wszystko co niepotrzebne, sterowniki również na próbę lecz nic to nie dało, uruchomiłem program do czyszczenia rejestru, antywirusa itp i nie znalazło nic poza kilkoma błędami w rejestrze (co jest normalne jak każdy wie). Więc zainstalowałem system ponownie znów działało wszystko dobrze. Po około miesiącu przyniósł go do mnie bo działał strasznie powoli. Wyczysciłem go i wydawało mi się, że już jest okej lecz za kilka dni znów go przyniósł. Już zrezygnowany ponowiłem reinstalację systemu. I wszystko działało jak należy aż do dzisiaj (około miesiąc po zabiegu). Komputer znów włącza się 10min, a jak się już włączy to nie ma na nim nic aż od instalacji systemu. Wszystkie pliki zginęły, to co się zapisze to ginie po zrestartowaniu komputera, tapeta również zmienia się na domyślną. Nie mam już siły do tego sprzętu. Trochę się rozpisałem, ale jeżeli ktoś jest w stanie mi pomóc to bardzo proszę, bo nie będe przywracał systemu co miesiąc bo to nie o to chodzi. Nie sądzę żeby to była wina oprogramowania bo to zbyt często się powtarza. Gdzie szukać problemu? Czy tak jak myślę winny może być dysk? Z komputera korzysta tylko do przeglądania internetu, nic nie instaluje, jedyne co pojawia się na nim to jakieś dokumenty i ewentualnie filmy czy muzyka (oczywiście z legalnego źródła :gobi: ). Pozdrawiam!
Gerlath komentarz 17 września 2013 komentarz 17 września 2013 program Hdtune zakładka Health - daj screen
Looozak komentarz 17 września 2013 Autor komentarz 17 września 2013 Sorry że fotki telefonem, ale screena nie miałem cierpliwości robić bo zajęło by mi to chyba kolejną godzinę. Nie znam się na tym ale to chyba nie wygląda zbyt dobrze :rotfl:
Nomad777 komentarz 17 września 2013 komentarz 17 września 2013 Daj w HD tune zakładke Error scan daj screna
Looozak komentarz 17 września 2013 Autor komentarz 17 września 2013 Myślę, że do jutra się to nie zrobi Włączyłem 5minut temu i jedyne co się zmieniło to przycisk start na przycisk stop. Żadne wartości jeszcze się nie pojawiły. Ale poczekam może coś przetrawi za chwilę, jedyne co widać to znikające i pojawiające się brak odpowiedzi na pasku.
hixmen komentarz 17 września 2013 komentarz 17 września 2013 Jakbyś mógł to użyj CrystalDiskInfo jest też portable. HDTune czasem pokazuje błędnie. Tylko dobrze jak ustawisz na polski i w funkcje- advanced feature-wartość raw daj na - 10[DEC]. Raczej chodzi o to czy drugi program potwierdzi taki stan jak pokazuje HDTune. Z tego co opisałeś i to co widać z HDTune jest źle.
Looozak komentarz 17 września 2013 Autor komentarz 17 września 2013 (edytowane) Po długim oczekiwaniu, w końcu uruchomił się CrystalDiskInfo, ale nie pokazuje żadnego statusu: Jak widać, pusto. A ten Error Scan w HD Tune spróbowałem uruchomić ponownie, ale dalej nie chce się wystartować. //Wystartował Error Scan, 9min, 36MB sprawdziło, pojawił się pierwszy czerwony kwadrat. Całość odbywa się z zaskakującą prędkością 0,4MB/s :)
Gerlath komentarz 17 września 2013 komentarz 17 września 2013 (edytowane) wygląda że dysk na śmietnik, niestety. Dla pewności wymień taśmę- ale wątpię aby to coś dało. Podłącz dysk do innego komputera aby wykluczyć uszkodzenie kontrolera na płycie głównej, jak go wykryje to format mu. Ja nic z tego nie zadziała- to masz gustowny przycisk do papierów.
Nomad777 komentarz 17 września 2013 komentarz 17 września 2013 http://www.instalki.pl/programy/download/Windows/narzedzia_dyskowe/MHDD.html http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic960084.html
Looozak komentarz 17 września 2013 Autor komentarz 17 września 2013 Miałem trochę problemów z wykryciem dysku, ale znalazłem w necie, że nie może być ustawiony na AHCI więc to zmieniłem i dysk został znaleziony. Skanuje się aktualnie na 17% jest 41 bad sectorów czy jak się to nazywa. Czy zerowanie dysku tym programem może pomóc? I mogę to tak po prostu zrobić bez obaw, że całkowicie wykończę dysk?
hixmen komentarz 18 września 2013 komentarz 18 września 2013 Jeśli te 41 w MHDD widnieje przy x UNC to zerowanie raczej nie naprawi takich sektorów. Na sektory UNC to operacja remap. Zerowanie powinno naprawic sektory opóźnione np. < 500, czy >500, czy zmniejszych opóźniej. Jeśli dopiero przy 17 % już 41 to nie wrózy dobrze.
Gość komentarz 18 września 2013 komentarz 18 września 2013 o dysk się nie martw już jest trwale zepsuty , tylko remap i zerowanie MHDD to twoja jedyna szansa , ostatecznie jest jeszcze RepartitionBadDrive
Looozak komentarz 18 września 2013 Autor komentarz 18 września 2013 Włączyłem na noc zerowanie, a godzinę temu remap. Teraz przy 70% pokazuje już tylko dokładnie 20 tych <150, a tych z dłuższym czasem już nie ma. Chyba, że remap tego nie pokazuje, a jeśli pokazuje tzn że zerowanie pomogło. Jak się skończy to zainstaluje system i sprawdze go jeszcze HD Tune.
hixmen komentarz 18 września 2013 komentarz 18 września 2013 MHDD też pokazuje smart bodajże wciskając F8 klikniesz najwyżej po skończonej operacji remap i zrobisz zdjęcie. Jakie zerowanie uruchomiłeś. To z menu czy przez wpisanie komendy erase. Można spróbować powtórzyć zerowanie i remap bo za pierwszym razem nie koniecznie naprawi wszystkiego tym bardziej jak tak duzo błędów było.
Looozak komentarz 18 września 2013 Autor komentarz 18 września 2013 (edytowane) Zerowanie uruchomiłem wybierając dysk, naciskając F4 i z menu co się pojawiło dałem Erase Delays na ok i uruchomiłem. Screen ze SMARTA z MHDD: Chyba trochę lepiej to wygląda? Skanowanie nie pokazuje już błędów. Jedynie 22 sektory z <150ms więc chyba jest OK. Ponawiać zerowanie czy nie? Jeżeli tak to pełne czy takie samo jak zrobiłem?
hixmen komentarz 18 września 2013 komentarz 18 września 2013 Zerowanie uruchomione z menu erase dealays uruchamia zerowanie selektywne. Sektorów o mniejszym opóźnieniu może nie ruszać. To można zapuścić zerowanie pełne przez wpisanie komendy erase na ciemnym tle po wejściu do programu. Może naprawi te sektory. Daję linka przykładowy instruktaż i też wzmianka o uruchamianiu erase z komendy http://youtu.be/wBooKFO06L0. Jak nie ma badów to remap nie ma co robić tylko to zerowanie zostaje chyba na te mniej opóźnione sektory. Jakie zerowanie opisane wyżej.
Looozak komentarz 18 września 2013 Autor komentarz 18 września 2013 Okej dzięki już sobie znalazłem wcześniej instrukcje tego gdzie indziej tylko nie wiedziałem czy to bezpieczne. Uruchomię to dla świetego spokoju, żebym za miesiąc znów nie musiał się z Toshibą bawić.
hixmen komentarz 18 września 2013 komentarz 18 września 2013 To że zerowanie i remap naprawiło w dużym stopniu. I że jeszcze uruchomisz zerowanie pełne. To nie da gwaracji że będzie spokój . Dysk jest na tyle ruszony że nie ma pewności jak długo będzie spokój i bedą się pojawiać nowe bady. Trzeba się z tym liczyć a jak nie bedą to dobrze ale nie ma pewności. I obchodzić się z laptopem ostrożnie bo smart wykazuje przesunięcie a jak poważne to się okaże jak szybko pojawią się nowe problemy.
Looozak komentarz 18 września 2013 Autor komentarz 18 września 2013 (edytowane) No to się okaże za jakiś czas. Jak się skończy zerować, zrobię remap (bo podobno tak zalecają), instaluję system i oddaję laptopa. Jak się problem powtórzy to dysk do kosza rozumiem? Dam znać czy po instalacji systemu wszystko okej. //edit Niestety remap po pełnym zerowaniu już na 2% znalazł bad sektory (UNC), na razie jest ich 7, ale co kilka minut pojawia sie następny obok: Czy coś jeszcze jest mu w stanie pomóc?
hixmen komentarz 18 września 2013 komentarz 18 września 2013 Wygląda że zerowanie pełne nie naprawiło sektorów <150 ms i przybyły bady. Chociaż nie wiem czy nie za szybko. Jak wcześniej robiłeś zerowanie to całą noc a Ty już piszesz po. Nic wygląda że dysk jest na tyle naruszony że operacje niskopoziomowe zerowanie szkodzą dyskowi. Zostaje tylko remap czy coś naprawi. Nie ma co za bardzo kombinować więcej z tym dyskiem . Remap tylko jest nadzieją na zlikwidowanie tych badów. A jeśli dalej będą to można użyć programu który zaproponował bubu12 RepartitionBadDrive do programowego pomijania badów i nic więcej nie można chyba zrobić. Tylko że taki dysk nie nadaje się jako dysk systemowy i do laptopa ze względu na wcześniejsze naruszenie. A w laptopach dysk mimo starannego się obchodzenia przechodzi mniejsze większe wstrząsy. W każdym razie dysk jest bardziej narażony w laptopie niż w w stacjonarnym. W praktyce dysk do wymiany a ten spróbować naprawić do najlepszego możliwego stanu i wsadzić do stacjonarnego.
Looozak komentarz 18 września 2013 Autor komentarz 18 września 2013 Ten remap szedł 3h i wyglądał jak na screenie wyżej tylko było juz 47 błędów więc ja nie wiem. Po prostu powiem mu, że trzeba kupić nowy dysk bo ten nawet jak zacznie działać to za jakiś czas się okaże, że wszystkie dokumenty zginęły. Dzięki za pomoc na razie, jak coś to jeszcze napiszę.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.