justinelaure utworzono 14 września 2013 utworzono 14 września 2013 Witam. Mam problem ze swoim komputerem z systemem Windows XP. Dzisiaj rano go włączyłam i nie działała mi myszka. Nie świeciła się, tak jakby była odłączona od komputera. Była włączona, wszystko w porządku. Odłączyłam, przyłączyłam ponownie - nadal nie działała. Oprócz tego była gorąca. Stwierdziłam, że pewnie się przepaliła. Podłączyłam myszkę bez przewodową i zaczęłam normalnie korzystać z komputera. I teraz przechodzę do meritum. Pracował normalnie, internet działał jak zwykle szybko, wszystko ok. Niespodziewanie zgasł. Pomyślałam, że to wina przewodów, że coś się odłączyło lub nie działa gniazdko. Musiałam odsunąć biurko, ponieważ w moim pokoju trwają małe prace remontowe. Po wszystkim przysunęłam biurko z powrotem, rozplątałam kable, wszystko podłączyłam... Myślę sobie - "ok, teraz wszystko będzie ok, super". Nie było. Komputer się włączył, w sensie zapaliła się na nim lampka i zaczął typowo "szumieć", tak jak powinien, ale. Na monitorze nic się nie wyświetliło. Żaden czarny ekran z białymi napisami typowy przy włączaniu. Nie "piknął" tak jak powinien. Monitor też był odpowiednio przyłączony. Sprawdziłam wszystko wielokrotnie. Później chciałam wyłączyć komputer - przytrzymałam dłużej przycisk, którym zazwyczaj go włączam. Zawsze tak robię, kiedy chcę zresetować. Nie zareagował. Odłączyłam całą listwę, czyli odłączyłam od prądu. Nie miałam innego wyjścia. Znowu włączyłam do prądu, spróbowałam uruchomić ponownie - to samo. Kilka razy jeszcze spróbowałam. W końcu nawet się włączyć nie chciał. Mignęła tylko lampka i padł. Po kilkunastu minutach (dałam mu "odpocząć") spróbowałam po raz kolejny. Włącza się, szumi, ale nie pika i nie reaguje. Co może być przyczyną? Poszedł dysk twardy, system? Przepraszam za mój niefachowy język, ale nie znam się na tym kompletnie. Przepraszam również, jeżeli powtarzam temat, ale mój problem jest dla mnie tak zawiły, że nie wiem nawet, czy umiałabym go rozpoznać w innym temacie. Komputer służył mi dzielnie 7 lat, a teraz po prostu padł. Mam na nim zapisane wiele zdjęć i folderów, na których mi zależy. Czy nadszedł czas, aby staruszek przeszedł na emeryturę? Można to jakoś rozwiązać? Bardzo proszę o odpowiedzi.
ArT41 komentarz 14 września 2013 komentarz 14 września 2013 Opisz swoje podzespoły komputerowe,dysk twardy,płytę główną,kartę graficzną i co najważniejsze model i firmę zasilacz.
justinelaure komentarz 14 września 2013 Autor komentarz 14 września 2013 Nie wiem jak opisać to wszystko. Jak mówiłam, nie znam się. Przepraszam, że tak ogólnie napisałam... Może ktoś jednak będzie wiedział
Natsuki Kuga komentarz 15 września 2013 komentarz 15 września 2013 Wygląda mi to na problemy z pracą zasilacza. Będzie potrzebne otworzenie obudowy komputera. Patrząc od tyłu, po obydwóch stronach obudowy znajdziesz śrubki (na górze i na dole). Odkręć śrubki po prawej stronie i odsuń ściankę obudowy, którą obluzowałaś. Zrób zdjęcia środka, skup się też na naklejce zasilacza (szukaj takiego "wiszącego pudełka" w lewym górnym rogu).
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.