pawel198804 utworzono 1 grudnia 2007 utworzono 1 grudnia 2007 Witam. Nie wiem za bardzo gdzie wsadzić ten temat. No więc, mam system Win XP kompa trochę starego bo już 6 latka. I od jakiegoś roku mam pewien piskus podczas włączania. Tzn: Komputer stoi wyłączony przez powiedzmy 30 min i gdy chcę go włączyć to rusza, ale nie włącza się monitor (pomarańczowa lampka) i tak naprawdę na puszczeniu napięcia po podzespołach się kończy bo system się nie ładuje, a czerwona lampka świeci się bez przerwy. Jedyny sposób na włączenie to przytrzymanie powera aż komp się wyłączy i włączenie go odrazu ponownie, wtedy już wszystko jest ok, poza zegarem. Staje na godzinie ostatniego zamknięcia systemu (lub kilka minut po). Myślałem, że to bateria. Zmieniłem. Dalej to samo. Ktoś może wie co jest nie tak?
Raxen komentarz 1 grudnia 2007 komentarz 1 grudnia 2007 Mialem chyba podobny problem, musisz wlaczac pc kilka razy dopuki monitor zalapie?
pawel198804 komentarz 1 grudnia 2007 Autor komentarz 1 grudnia 2007 Nie, wystraczy raz. I nie chodzi tu o sam monitor, ale o cały komputer. Sprzet stoi. Nie ładuje się system. Po prostu nic.
dar55 komentarz 1 grudnia 2007 komentarz 1 grudnia 2007 procesor startuje -> wiatrak sprawdź czy nie masz wybrzuszonych kondensatorów na płycie możesz sobie sprawdzić napięcia na zasilacz najlepiej miernikiem a poglądowo w everest , jak odbiegaja od normy wymień zasilacz
pawel198804 komentarz 1 grudnia 2007 Autor komentarz 1 grudnia 2007 Kondensatory w porządku. Sprawdziłem napięcia. Też nic...
lukasz06 komentarz 1 grudnia 2007 komentarz 1 grudnia 2007 Też miałem taki problem jak spalił mi się procesor
pawel198804 komentarz 1 grudnia 2007 Autor komentarz 1 grudnia 2007 Tak jak napisałęm, w pierwszym poście komputer działa dobrze... inaczej bym nie pisał teraz.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.