qwerty314 utworzono 1 lutego 2013 utworzono 1 lutego 2013 Laptop się zawiesił, pokazał bluesreen, a potem się zresetował. Niestety, od tego czasu po włączenu wyświetla się tylko ekran producenta, słychaś jakieś chrobotanie i następuje reset. Nie można nawet wejść do biosu. Systemy to windows 7 + Fedora. Po wyjęciu dysku wszystko działa normalnie, tzn można np linuxa z livecd odpalić. Po włożeniu innego dysku z działającym windowsem, system odpala się, ale tylko do połowy (nie pokazuje pulpitu), a potem restart. Można włączyć tryb naprawiania i wtedy muli przez 20 min bez rezultatu. Oryginalny dysk nie działa też po przełożeniu do innego komputera, więc chyba padł. Wychodzi na to, że wymiana dysku nic nie da, bo coś jeszcze jest popsute. Co to może być?
Antagoniss komentarz 1 lutego 2013 komentarz 1 lutego 2013 Zakładam, że włożyłeś dysk z zainstalowanym systemem na innym komputerze, więc taki system najczęściej się nie uruchomi się na innym laptopie. Również naprawa systemu nie zawsze musi pomóc. Aby sprawdzić musiałbyś zrobić format c: (utrata danych na partycji) i wykonać instalację Windowsa/Linuksa. Czasem warto sprawdzić ustawienie kontrolera Sata w biosie, czyli tryb Ide Emulation lub Ahci. System zainstalowany na Ahci może się nie uruchomić na ustawieniach Ide i odwrotnie. Prawdopodobnie to tylko dysk padł i z płytą jest wszystko ok.
qwerty314 komentarz 1 lutego 2013 Autor komentarz 1 lutego 2013 Dzięki, spróbuję tak jak piszesz. Ile może kosztować naprawa dysku?
Antagoniss komentarz 1 lutego 2013 komentarz 1 lutego 2013 Takich uszkodzeń się nie naprawia. Chyba, że w grę wchodzi odzyskanie ważnych danych ale koszt może przekroczyć zakup nowego.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.