On' utworzono 16 września 2012 utworzono 16 września 2012 (edytowane) Witam, Mam problem. Dziś dziarsko zabrałem się za wymianę mojego antycznego procesora w 10+letnim pudle. Przygotowałem się- pasta, odkurzacz, nowy radiator i wiatrak. Wyczyściłem, zdjąłem stary radiator, wyjąłem procesor, nowy posmarowałem pastą, założyłem box, podpiąłem do zasilania, włączam... i nic. Startuje zasilacz, startuje wiatrak, startuje dysk twardy, napędy fizyczne przechodzą "check" i na tym koniec. Nie startuje bios, nie włącza się monitor, na obudowie stale świecą się lampki: power i HDD, nie robi "beeep". Myślę sobie- uszkodzony procesor, założę stary zestaw- TO SAMO. Bardzo proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu. Płyta gł.: MSI 845 MAX [b]SOCKET 478[/b] Stary: Celeron 2.0GHz Nowy: Pentium IV 3.0GHz Zasilacz: Chieftec 350W
michal_880308 komentarz 16 września 2012 komentarz 16 września 2012 Nie uszkodziłeś niczego fizycznie? Jakiegos kondensatora nie połamałeś przy zakładaniu chłodzenia? Ja proponuje wyjąć baterie od biosu, albo zresetować bios zworką i wtedy probować 1
offmyself komentarz 17 września 2012 komentarz 17 września 2012 Zdejmij chłodzenie jeszcze raz. Sprawdź docisk procesora. Nałóż ponownie pastę, załóż chłodzenie. Wyjmij RAM'y i przeczyść sloty. Spróbuj włączyć komputer. 1
On' komentarz 17 września 2012 Autor komentarz 17 września 2012 Wygląda na to, że mam uwalonego Pentiuma. Nie startuje przy nim nawet HDD, w ogóle się radiator nie grzeje- po prostu P4 nie pracuje. Wróciłem do Celerona, wyjąłem ram, zresetowałem biosa- RUSZYŁ! Jedynym plusem jest, że wreszcie wziąłem się za odkurzenie antyku i wymianę chłodzenia. Dziękuję za pomoc.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.