pacan utworzono 3 czerwca 2012 utworzono 3 czerwca 2012 Witam najserdeczniej! Od paru tygodni dysk mój marudził i sapał, od razu się domyśliłem, że chorobę złapał! Zrobiłem więc test i pokazał mi fest, że źle jest więc, BĘC, nic nie robiłem, bo żadnego grosza się nie dorobiłem Sapał głośniej, wciąż narzekał, na emeryturkę czekał [*]przepadł[*] dzisiaj z rana machine włączyć chciałem, burczało jej w brzuszku, dużo jedzenia w niej zebrałem i żołądka nie oczyszczałem, wyskoczył pewien ekran - naprawa systemu wyłączyć tego nie mogłem a znajomych na fejsbuku czeka przecież wielu, więc, BUM, leci but w stronę komputera, BĘC - odpowiada i focha strzela i od tego czasu, czasu kopnięcia, ekran ciągle czarny i się nie zmienia pisk tylko długi - jeden pisk rozpaczy - nie wiem czy coś sie stało czy po prostu złapał lenia Jak moge sprawdzić co jest uszkodzone i jakie szkody poniosłem poprzez moje zdenerwowanie? Pozdrawiam najserdeczniej!
Igorrodz komentarz 6 czerwca 2012 komentarz 6 czerwca 2012 1. Podaj pełna konfigurację peceta. 2. Odepnij wentylatory, dyski i napędy, wyjmij pamięć - zostaw tylko jedną kość, pozostaw procesor i kartę grafiki (jeśli masz zintegrowaną to wypnij oddzielną), sprawdź poprawność podłączenia zasilacza oraz front-panela obudowy i odpal peceta. Napisz, jakie objawy. 3. Idź do koleżanki, nagraj na pendrive bootowalnego linuksa i z niego odpal peceta - jak objawy z pkt 3 wskażą, że komputer da się uruchomić. Napisz, jaki wynik tej czynności.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.