kasiunia7 utworzono 7 października 2011 utworzono 7 października 2011 Coraz częściej czytam w Internecie o tym że ktoś dostał karę czy pozew do sądu za nielegalne pobieranie plików czy ich udostępnianie przez sieć torrent. Jak to z tym właściwie jest? bo jak wiadomo w sieci często istnieją tzw. pliki fake (nazwa pliku nie zgadza się z "zawartością pliku"). Skąd policja wie, że my udostępniliśmy nielegalny plik? musiałaby go najpierw też pobrać i w tym samym czasie udostępnić, aby sprawdzić co to jest. Bo to że napisane jest, że pobieramy najnowszą płytę jakiegoś znanego zespołu to nie znaczy, że to jest rzeczywiście ta płyta. Jak mogą to udowodnić?? To wszystko jest moim zdaniem nienormalne.
Axel komentarz 7 października 2011 komentarz 7 października 2011 Policja nic nie musi pobierać. Zacznijmy od tego, że tracker gromadzi dane użytkowników pobierających/udostępniających pliki na torrentach. Niech teraz taki tracker dostanie się w ręce odpowiednich służb - namiary (adresy IP) na ludzi korzystających z trackera są do dyspozycji organów ścigania. A po adresie IP już łatwo agenta namierzyć.
kasiunia7 komentarz 7 października 2011 Autor komentarz 7 października 2011 Ale skąd te odpowiednie słuzby mają wiedziec, że ten plik jest rzeczywiście nielegalny?? załóżmy pobieram plik o nazwie "windows xp" a naprawdę jest to Linux, którego można udostępniać. Ha i co w takim wypadku?
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.