marcolee utworzono 17 grudnia 2010 utworzono 17 grudnia 2010 Naprawdę lubicie się nim dzielić...? Czy tylko udajecie jak wszyscy(no prawie wszyscy) Mi został chyba jakiś uraz z dzieciństwa,kiedy to trzeba było dzielić się i całować ze wszystkimi ciotkami i diabli wie z kim jeszcze... Teraz jestem osobą dorosłą i skończyłem z tą tradycją w moim domu. Nie dzielę się z nikim,ale też nie neguję innych za to,że oni to jeszcze robią. Czy wiecie,że ten zwyczaj jest tylko w Polsce ? Czy wiecie,że nawet w Watykanie tego nie robią ? A czy nie uważacie,że opłatek to raczej na Wielkanoc powinien być,gdyż Jezus dzielił się chlebem na ostatniej wieczerzy ? Co o tym myślicie ? A dla tych,którzy tak bardzo lubią się dzielić przesyłam opłatek wirtualny: http://bamber.pl/prezenty/809/ Pozdrawiam
www.winandgame.fora.pl komentarz 17 grudnia 2010 komentarz 17 grudnia 2010 Nie rozumiem Ciebie... Każdy wierzący katolik powinien uznawać swoją tradycję. Nie smakuję Ci opłatek czy co? Dla mnie to całkiem fajna sprawa na zasadzie mszy kiedy mamy to "przekazać sobie znak pokoju" - działa to na tej samej zasadzie. [right] Więcej o opłatku w [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Op%C5%82atek]Wikipedi[/url] [left] P.S. Nie pisz w takich dużych odstępach! [/left][/right]
naekana komentarz 17 grudnia 2010 komentarz 17 grudnia 2010 Opłatek brrr... Jestem ateistką, ale kultywuję tradycję, niemniej jednak dzielenie się opłatkiem jest dla mnie koszmarnym zwyczajem. Wszystko ok, jeśli wigilię spędzamy w niewielkim gronie, ale gdy zbiera się pół rodziny, zwłaszcza tej dawno niewidzianej, to ten, skądinąd, sympatyczny gest zamienia się w żałosny pochód wymuszonych życzeń, skrępowania i całusów w powietrzu. Kiedyś wkurzona tym na maksa poprosiłam moją mamę, żebyśmy złożyli sobie takie wspólne życzenia (mama najczęściej mówiła w eter coś w rodzaju "no to wszystkim pomyślności i wesołych świąt") i żeby po prostu każdy wziął sobie kawałek opłatka i go zżarł Od tej pory koszmar dzielenia się opłatkiem znikł, każdy siedział sobie wyluzowany i kolejne wigilie przebiegały w sympatycznej atmosferze, a ja ten zwyczaj kontynuuję.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.