beherit86 utworzono 15 listopada 2010 utworzono 15 listopada 2010 (edytowane) Witam, Kupiłem w Stanach Zjednoczonych komputer stacjonarny z zasilaczem XTREME GEAR 800W ATX POWER SUPPLY model PSAZ-CP800. Jak wiadomo w Stanach napięcie to 110V a w Polsce 230V. Zasilacz nie posiada żadnego przełącznika napięcia ze 110V na 230V, ma natomiast na naklejce napisane: AC input 110V/230V 10/5A 50-60Hz. Czy mogę zaufać tym informacjom i podłączyć komputer do prądu bez transformatora? Napisałem do producenta ale póki co zero odpowiedzi. Z góry dziękuję za wszelką pomoc.
rafalluz komentarz 15 listopada 2010 komentarz 15 listopada 2010 Daj link do zasilacza. Ogółem, jeżeli ma aktywne PFC, to możesz podłączać - abstrahując od jego jakości, która nie jest dla mnie pewna.
Gość komentarz 16 listopada 2010 komentarz 16 listopada 2010 [quote name='beherit86' date='15 listopad 2010 - 23:06' timestamp='1289858901' post='1122747'] ma natomiast na naklejce napisane: AC input 110V/230V 10/5A 50-60Hz. [/quote] Wiesz, moim zdaniem producent nie bez powodu podał takie dane na naklejce. Jeżeli jesteś pewien, że naklejka jest oryginalna (a nie sądzę aby nie była) to z powodzeniem możesz podpiąć ten zasilacz do gniazdka w Polsce.
beherit86 komentarz 16 listopada 2010 Autor komentarz 16 listopada 2010 [quote name='rafalluz' timestamp='1289864391' post='1122816'] Daj link do zasilacza. Ogółem, jeżeli ma aktywne PFC, to możesz podłączać - abstrahując od jego jakości, która nie jest dla mnie pewna. [/quote] Poniżej link do zasilacza, od mojego różni się tylko tym, że jest 700W a nie 800W (swojego nie mogłem znaleźć): http://www.buyxg.com/store/item.aspx?id=3588&catid=142 A co się może dziać z komputerem jeżeli zasilacz nie jest najlepszej jakości?[quote name='puciek' timestamp='1289896687' post='1122870'] Wiesz, moim zdaniem producent nie bez powodu podał takie dane na naklejce. Jeżeli jesteś pewien, że naklejka jest oryginalna (a nie sądzę aby nie była) to z powodzeniem możesz podpiąć ten zasilacz do gniazdka w Polsce. [/quote] Też mi się tak wydaje. Po prostu nigdy wcześniej nie spotkałem się z zasilaczem w komputerze stacjonarnym, który nie miałby przełącznika napięcia. Dlatego wolę się upewnić pięć razy zanim włączę komputer do prądu.
Gość komentarz 16 listopada 2010 komentarz 16 listopada 2010 [quote name='beherit86' date='16 listopad 2010 - 10:28' timestamp='1289899842' post='1122898'] który nie miałby przełącznika napięcia. [/quote] To nie jest takie dziwne. Wszystko da się zrobić, czego przykładem są zasilacze do laptopów, które działają (bez przełącznika) w takim samym zakresie napięć i przy dwóch częstotliwościach. Po prostu na wejściu jest układ, który mierzy napięcie i stosuje odpowiedni przełącznik. To są zasilacze impulsowe więc sama zasada działania jest inna niż przy zasilaczach transformatorowych.
beherit86 komentarz 16 listopada 2010 Autor komentarz 16 listopada 2010 (edytowane) Miałem już laptopa z USA i nawet się nie zastanawiałem czy podłączać czy nie i nie było żadnego problemu. A tu kurcze, wykręciłem ten zasilacz z obudowy, obejrzałem z każdej strony i nie stwierdziłem żadnego przełącznika, musi to działać na zasadzie zasilaczy laptopów.
Gość komentarz 16 listopada 2010 komentarz 16 listopada 2010 Przecież to napisałem. Zasilacz do laptopa różni się tylko tym, że ma tylko sekcję filtrującą jedno napięcie. A zasilacz stacjonarny ma tych sekcji więcej.
djmakus komentarz 16 listopada 2010 komentarz 16 listopada 2010 [quote]A co się może dziać z komputerem jeżeli zasilacz nie jest najlepszej jakości?[/quote] niestabilność, restarty bez powodu, zwiechy a w ekstremalnych przypadkach spalenie (które może pociągnąć przy okazji inne komponenty)
rafalluz komentarz 16 listopada 2010 komentarz 16 listopada 2010 Active PFC. I Fortron. Możesz podpinać, ale to nie jest 700. [quote]Po prostu nigdy wcześniej nie spotkałem się z zasilaczem w komputerze stacjonarnym, który nie miałby przełącznika napięcia[/quote] Obecnie prawie żaden nie ma, ponieważ aktywne PFC to już standard. Więcej, zasilacze, które mają przełączniki, to dziś praktycznie same starocie.
beherit86 komentarz 16 listopada 2010 Autor komentarz 16 listopada 2010 Podłączyłem komputer i się nie spalił. To dobra wiadomość. Natomiast zła jest taka, że mam dalsze wątpliwości. Otóż po chwili go wyłączyłem (zdążył tylko załadować Windowsa) ponieważ wiatraki bardzo głośno chodziły, a przecież komputer nie był jakoś mocno obciążony bo przecież tylko się uruchamiał. Dodam, że mam 3 wiatraki, jeden z boku obudowy z chłodzeniem cieczą procesora, jeden z góry obudowy i jeden z przodu. Czy to możliwe, że coś jest nie tak, czy już jestem przewrażliwiony?
Gość komentarz 16 listopada 2010 komentarz 16 listopada 2010 Jakby zasilacz był tylko na 110V, to już byś kompa nie widział Jak odpalił, to możesz być przewrażliwiony. Dla pewności możesz sprawdzić napięcia miernikiem.
Konrad B. komentarz 16 listopada 2010 komentarz 16 listopada 2010 Jesteś przewrażliwiony. Poczekaj aż się system załaduje, człowieku spokojnie, to nie bomba.
beherit86 komentarz 16 listopada 2010 Autor komentarz 16 listopada 2010 [quote name='Konrad B.' timestamp='1289936567' post='1123227'] człowieku spokojnie, to nie bomba. [/quote] Dużo pieniędzy wydałem to też się obchodzę z tym sprzętem jak z piórkiem Jeden z wiatraków chodzi na obrotach około 2800 RPM, ale to chyba nie jest nic nienormalnego?
beherit86 komentarz 16 listopada 2010 Autor komentarz 16 listopada 2010 Ciężko mi powiedzieć podejrzewam, że ten zamontowany na górze obudowy bo jest najgłośniejszy, on nic konkretnego nie chłodzi.
Gość komentarz 16 listopada 2010 komentarz 16 listopada 2010 Sprawdź w biosie czy jest możliwość regulacji jego obrotów funkcją PWM.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.