ichigo92sc utworzono 21 września 2010 utworzono 21 września 2010 (edytowane) Witam, mam problem z karta graficzną. Otóż jakieś pół roku temu uszkodziła mi się karta graficzna (tzn ja tak sądziłem), nagle obraz się popsuł i zostawał w 4 bitach z rozdzielczością 640 x 480. Męczyłem się wtedy z 2 dni na próżno. Wczoraj coś mnie tchnęło i włożyłem tą kartę i jak przewidywałem to samo ale się nie poddałem od razu.Zmieniałem wielokrotnie rozdzielczość, bity itp, na nic. Reinstalowałem stery, włączałem i wyłączałem kartę w opcjach, na próżno. Aż jednak zdesperowany myśląc, że to jednak nie karta jest zepsuta bo nie wyglądała na podpaloną, spaloną itp, poruszałem ja lekko i docisnąłem w wejściu pci express 16. Po tym "zabiegu" Zmieniłem rozdzielczość i o dziwo działa. Cieszyłem się nią przez pół dnia kiedy stało się to samo co pół roku temu. Rano powtórzyłem zabieg i karta zaskoczyła jak wczoraj co dało mi pewność, że to wina wejścia pci express 16. Moja prośba polega na tym, jak mógłbym zabezpieczyć to wejście, żeby się tak nie działo? Czy może nowa płyta główna? To by mi raczej nie pasowało ps. jak komputer chodzi na tej karcie w stanie dobrym to nonstop świeci się czerwona dioda, nie mróga. Jak pc chodzi na zintegrowanej albo jak moja karta ma właśnie taki problem to dioda chodzi normalnie. Trochę mnie to nie pokoi. ps2. dioda działa już normalnie nie wiem co jej było ale trochę to dziwne. [color="#ff0000"]//poprawiam nazwę tematu //raaz[/color]
Gość komentarz 21 września 2010 komentarz 21 września 2010 Port PCI-E powinien mieć taki plastik zabezpieczający kartę przed jej wysunięciem. Jeżeli nie ma tego, to możesz przykleić do karty i slotu kawałek dobrej taśmy klejącej w taki sposób, żeby karta sama się nie wysunęła.
ichigo92sc komentarz 21 września 2010 Autor komentarz 21 września 2010 Na razie zostawię tak jak jest, jeżeli znowu się coś popsuje to skorzystam z twojej rady. Dzięki.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.