Seneka utworzono 28 sierpnia 2010 utworzono 28 sierpnia 2010 Witam. Mam przedziwny problem. Jakiś miesiąc temu, może półtora dostałem "prawie" nowego kompa. W takim sensie, że mój stary komputer był zawirusowany, oddałem go szwagrowi do czyszczenia, a on zrobił mi niespodziankę i oddał mi swój stary komp (ale oczywiście o wiele lepszy i nowszy od mojego) po odpowiednim czyszczeniu i nowej konfiguracji. Przez pierwszy tydzień nie było żadnych problemów z nim. Dopiero po kupnie nowego monitora i głośników (co jest dziwne ale wg mnie nie istotne) zaczął się pierwszy problem. Komputer przegrzewał się i wyłączał. Pierwszy raz i jedyny w jakąś tam w niedzielę, a w ciągu tygodnia kilka razy dziennie (a był to okres tych dużych upałów i właśnie podejrzewaliśmy z szwagrem, że to ich wina). Mierzyłem temperaturę CPU Speedfanem i zawsze komputer wyłączał się na te kilka minut gdy dochodził do równej temp. 70 stopni. Żeby zapobiec temu problemowi, zdjąłem klapę komputera i pomogło. Tak czy inaczej jak się potem okazało, szwagier zapomniał dodać pastę termiczną (czy jak to się tam nazywało) na procka, gdy go dla mnie robił. Prawie dwa tygodnie od wystąpienia problemów kupiłem pastę i nałożyłem ją na procka. Przez parę dni było dobrze. Później temperatura mimo, że rosła wolniej, to jednak dochodziła do tej nieszczęsnej 70tki. Tym razem jednak nie wyłączał się na parę minut, a zaczął resetować. I podobnie jak ostatnio, raz się i jedyny zrestartował sam pewnego dnia, a dwa dni później jak się zrestartował po 5godzinnej pracy to cały czas się już restartował, nie dając mi nic zrobić. Następnego dnia jednak, już się nie restartował. Jednak zaczął zamulać. Gry, które chodziły wcześniej bez problemów zaczęły się tragicznie przycinać, tak samo z filmami w HD lub niektórymi programami (np. GuitarPro). Zrobiłem skan Avirą, która nie wykryła żadnego wirusa. Posprawdzałem też czy nie mam jakiś robaków, które się uruchamiają ze startem systemu (sprawdziłem np. przez CCclenaer) ale też nie wykryłem jakiś nieznanych mi, włączonych programów. Komputer w tej chwili się nie restartuje, gdy normalnie pracuje (poza tym, jak już wspominałem, że zamula) póki nie próbuje zbadać temperatury Speedfanem. Każde odpalenie speedfana gwarantuje mi jednorazowy restart, co jest dla mnie najdziwniejsze. Sprzęt jaki posiadam (w skrócie, bo jak mówiłem komp nie jest nowy, tylko montowany przez szwagra, więc nie znam dokładnie co i jak w nim jest): Karta graficzna: Nvidia Geforce 5200 FX Procesor: AMD Athlon(tm) XP 2400+ 2.00 Ghz Ram: 1 Gb Zasilacz nie wiem dokładnie jaki ale jeśli się nie mylę to 350W
raazor90 komentarz 28 sierpnia 2010 komentarz 28 sierpnia 2010 Spróbuj sprawdzić temperatury np. za pomocą everesta
Seneka komentarz 28 sierpnia 2010 Autor komentarz 28 sierpnia 2010 (edytowane) Za pomocą Everesta: Temp płyty głównej to 40 stopni, procesora 52, a mam już komputer włączony jakieś dwie godziny. Zapomniałem dodać, że w dalszym ciągu, mimo że już mam pastę termiczną, nadal używam komputera ze zdjętą obudową. Teraz największym problemem, jak pisałem, jest dziwne zamulanie się komputera i jego od czasu do czasu samoistne restartowanie się (co i tak nie zauważyłem od dłuższego czasu, chyba że odpalę speedfana). A nie mam pojęcia co jest taką bezpośrednią przyczyną tego problemu (wirus? coś się spaliło? zła konfiguracja? nie wiem..)
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.