Sardon85 utworzono 25 sierpnia 2010 utworzono 25 sierpnia 2010 Witam. Dzisiaj komputer odmówił mi posłuszeństwa.. Na początku się uruchamiał, czasami wisiał na biosie ale wystarczyło go wyłączyć i włączyć ponownie i było ok. Choć zdarzało się, że musiałem robić to kila razy z rzędu zanim wystartował. Następnie komputer się włączył ale nie było żadnego obrazu, głośniczek na płycie nie wydawał żadnego dźwięku. Nie wiem czy to istotne ale, ale przycisk restart na obudowie przestał działać, wcześniej nie było z nim problemów. Postanowiłem rozebrać blaszacha i zobaczyć w bebechy być może coś się poluzowało. Niestety, wszystko było na miejscu. Odłączałem po kolei wszystkie podłączone urządzenie od płyty, bez rezultatu. Teraz komputer już zupełnie się nie uruchamia, zero reakcji. Postanowiłem sprawdzić zasilacz i napięcia na wyjściu. Wyglądało to mniej więcej tak: [attachment=12331:Obraz 005.jpg] [attachment=12332:Obraz 007.jpg] [attachment=12333:Obraz 009.jpg] Czyżby kondensatory miały dość? [attachment=12334:Obraz 001.jpg] Napięcie na wtyczce 24 pinowej wynosi (między zielonym przewodem a pozostałymi) 5,1V. Na wtyczce typu Molex nie ma napięcia podobnie na wtyczce 4 pinowej (oznaczona jako P2). Czyżby zasilacz nadawał się na złom? Może istnieje możliwość jego naprawy? Zasilacz to CHIEFTEC model GPS-430AA-101A. Proszę o jakąś radę, pozdrawiam.
neo10 komentarz 25 sierpnia 2010 komentarz 25 sierpnia 2010 (edytowane) Po pierwsze zmniejsz te zdjęcia choć trochę kondensatory już wylały także wygląda na to że płyta jest martwa choć zasilacz też nie koniecznie jest sprawny ogólnie można spróbować jeszcze przelutować sprawne kondensatory o ile chce ci się bawić w lutowanie itp...
Sardon85 komentarz 25 sierpnia 2010 Autor komentarz 25 sierpnia 2010 (edytowane) Witam ponownie Więc problem się trochę wyjaśnił. Komputer odpalił, nadal co prawda nie ma obrazu, ale napięcia tym razem są prawidłowe (nie mam pojęcia dlaczego.. po prostu podłączyłem wszystko ponownie O.o ). Wcześniej testowałem sam zasilacz nie podłączając go do płyty. Tym razem jak włączyłem komputer było 11 długich sygnałów z głośniczka. Co może być przyczyną? Pozdrawiam i liczę na waszą pomoc. Niestety, znów brak reakcji ze strony zasilacza.. Uruchomił się dwa razy i ponownie trup..
xm@rklux komentarz 25 sierpnia 2010 komentarz 25 sierpnia 2010 ziomuś to ewidentnie wina zasilacza, wymien go jak najszybciej chyba ze chcesz miec grzanki z reszty podzespołów...
Zjawa123 komentarz 25 sierpnia 2010 komentarz 25 sierpnia 2010 Ta płyta jest już do bani, musisz kupić nową, albo wymienić te kondensatory.
Sardon85 komentarz 26 sierpnia 2010 Autor komentarz 26 sierpnia 2010 Próbował ktoś naprawiać zasilacz? Być może coś tylko nie łączy.. Bo jak już wspomniał raz ponownie się uruchomił. Pozdrawiam
rafalluz komentarz 27 sierpnia 2010 komentarz 27 sierpnia 2010 Jeżeli zasilacz się załącza, ale nie ma napięcia na wtykach, to problemu szukaj po stronie wtórnej zasilacza. Co się stało dokładniej - dowiesz się, jak otworzysz.
Sardon85 komentarz 31 sierpnia 2010 Autor komentarz 31 sierpnia 2010 (edytowane) Witam, sparawa wyjaśniona. Padła płyta.. Przelutowanie kondensatorów nie pomogło, komuter startuje ale nic poza tym. Mam teraz do wyboru albo zmieniam płytę na inną pod socket 939 albo kupuję nową płytę z innym prockiem. Jednak nie wiem czy będzie to opłacalne bo sam komputer dość leciwy już jest co byście polecali pod taką grafikę? GV-NX96T512HP (rev. 2.0) GeForce 9600GT / PCI-E 2.0 x16 Układ graficzny GeForce 9600 GT Obsługa PCI Express Wsparcie dla technologii Microsoft DirectX 10 oraz OpenGL 2.1 Zintegrowana 256-bitowa pamięć GDDR3 o pojemności 512MB Wsparcie dla technologii SLI oraz PureVideo HD Złącze DVI-I oraz D-sub ah, dodam że nie chce stracić za dużo kasy.. po prostu ma działać z podobną wydajnością. Pozdrawiam
Mirror komentarz 31 sierpnia 2010 komentarz 31 sierpnia 2010 Jeśli chcesz zrobić to małym kosztem i pasować do 9600GT... kup Athlona 240 + 1GB pamięci DDR3 + jakąś tanią płytę na AM3. Przynajmniej dostaniesz przyszłościową platformę, bo branie czegoś na DDR2 to w twoim przypadku cofnięcie się trochę...
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.