anon92 utworzono 8 sierpnia 2010 utworzono 8 sierpnia 2010 (edytowane) Witam, nazbierało mi się trochę dysków które należałoby potraktować niskopoziomowym formatem. Słyszałem że są do tego odpowiednie programy które nagrywa się na dyskietkę i odpala z poza systemu. Jakie polecacie? Czy jest może możliwość zrobienia takiego low-level formata z poziomu systemu?
Perceptron komentarz 8 sierpnia 2010 komentarz 8 sierpnia 2010 Do niskopoziomowego formatowania z poziomu windowsa jest program Low Level Format Tool. Co dokładnie nie tak jest z tymi dyskami? Fizycznych Bad Sectorów raczej nie naprawisz.
anon92 komentarz 8 sierpnia 2010 Autor komentarz 8 sierpnia 2010 Mam chyba z 8 dysków praktycznie spisanych na straty, różnych mark są jakieś seagate'y barracudy, są WD i inne. Większość nie działa, prawdopodobnie będę próbował złożyć z nich kilka sprawnych dysków. Niektóre mają sprawną elektronikę ale są całe positowane bad sectorami. Zobaczę ile z tego mogę się pozbyć low-lvl formatem to da mi obraz z których dysków może coś jeszcze będzie a które są całkowicie bezużyteczne. Składałem wcześniej już dyski z uszkodzonych. Chodzą do dzisiaj już ponad pół roku. Nie trzymam na nich nic ważnego ale zawsze się przyda jakiś twardy na stanie HDtune nie pokazuje nic niepokojącego.
Perceptron komentarz 8 sierpnia 2010 komentarz 8 sierpnia 2010 W takim razie lepszym "reanimatorem" będzie działający po za windowsem MHDD, który ma po prostu więcej możliwości, jak tworzenie bad blocków czy też zerowanie.
anon92 komentarz 8 sierpnia 2010 Autor komentarz 8 sierpnia 2010 Zerowanie to inaczej niskopoziomowy format? Co to są bad blocki?
Perceptron komentarz 8 sierpnia 2010 komentarz 8 sierpnia 2010 1. Nie jest to dokładnie to samo 2. W przypadku, gdy niektóre sektory nie są jeszcze całkowicie uszkodzone lub po prostu z jakiś powodów nie są za takowe uznane i np. powodują spadek wydajności dysku. Można je zablokować i zastąpić sektorem z puli zapasowej.
anon92 komentarz 9 sierpnia 2010 Autor komentarz 9 sierpnia 2010 OK dzięki za info. Skoro już siedzę na forum to tak dla innych podam do info że wyzerowałem 1 dysk Seagate barracuda który ledwo chodził (podłączony jako secondary, bo system mam na drugim) i sprawił że system który był na innym dysku wczytywał mi się 15 min... Momentami na wykresie miał więcej badów niż sprawnych sektorów po prostu szmelc Po wyzerowaniu [u]WSZYSTKIE[/u] bady zniknęły dysk chodzi bardzo szybko i jest 100 % sprawny
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.