corporaptor utworzono 24 lipca 2010 utworzono 24 lipca 2010 (edytowane) Witam wszystkich ponownie w tym mało uczęszczanym przeze mnie dziale, mianowicie pierdyknął mi zasilacz taki jak w tytule, co jest mi trochę nie na rękę bo nie mam akurat kasy na nowy, który by pociągnął mojego kompa, a nie mam zastępczego nic. W każdym razie zasilacz ogólnie nie sprawiał problemów, ale od kilku tygodni przełącznik szwankował(normalnie robię tak, że jak wychodzę, albo wyjeżdzam to wyłączam pstryczek i listwę), tak że raz na 10 pstryknięć załączał kompa, ale dzisiaj już nie dało rady, heh. Tak czy inaczej pogodziłem się z sytuacją i wyjąłem mój nowy złom, żeby się przyjżeć, no i patrzę, patrzę i własnym oczom nie wierzę - wszystko jest ufajdane, cewki, kable kondensatory, czymś w rodzaju roztopionej gumy do żucia. Co to za cholerstwo? Wiecie o co chodzi? Nie wkładałem kompa do wody rzyby go umyć, zwarć sobie nie przypominam, może upały? Sprzęt jest jeszcze na gwarancji jak coś, ale problem pozostaje Może kupię seasonica x-650 jak się odbiję od dna A tymczasem, da się coś zrobić z tym PSU czy lepiej nie ruszać i po gwarację od razu?
MidnightTomi komentarz 24 lipca 2010 komentarz 24 lipca 2010 Ale chyba stracił ją skoro zaglądał do środka.
rafalluz komentarz 24 lipca 2010 komentarz 24 lipca 2010 To jest klej, zakleja się np. cewki, by nie wpadały w wibracje (a i tak czasem wpadają). Przerwałeś plombę? Jeśli tak, to czy są jakiekolwiek czarne miejsca na płytce w zasilaczu i czuć spaleniznę?
corporaptor komentarz 24 lipca 2010 Autor komentarz 24 lipca 2010 [quote name='rafalluz' timestamp='1279990612' post='1058027'] To jest klej, zakleja się np. cewki, by nie wpadały w wibracje (a i tak czasem wpadają). Przerwałeś plombę? Jeśli tak, to czy są jakiekolwiek czarne miejsca na płytce w zasilaczu i czuć spaleniznę? [/quote] No więc obudowy zasilacza nie otwierałem, bo jest na krawędzi plomba, natomiast dużo widać przez dziurki: wnętrze jest prawie nie zakurzone, a ten "klej" leży nie tylko pod cewkami, ale np pod takim mega wielkim kondensatorem, wyciekł z wiązki kabli(a może to nie są kable, ale tak wygląda), jest nawet na radiatorze (nie wiem jakim cudem, ale jest tam do okoła dużo róznych rzeczy. Na spaloną wygląda jedna malutka rzecz, która wygląda jak kondensator, ale na pewno nim nie jest - taki mały biały kapelusik wygląda naprzyjarany. Tyle widzę niestety nie mogę przesłać fotek bo nie mam akurat dobrego aparatu :/ Co do zapachu do nie czuć nic, a już na pewno nie spalenizną hmm,. Tak sobie pomyślałem, że może mechanicznie coś pieprznęło od wielokrotnego przełączania, ale z drugiej stronmy skąd tyle tej gumy do żucia i ten kapelusik?
rafalluz komentarz 24 lipca 2010 komentarz 24 lipca 2010 To masz pewność, że to z zasilaczem coś nie tak? Może jakieś podłączenie nie styka? Albo gdzieś jest zwarcie i zabezpieczenie nie pozwala ruszyc? Przełącznik nie powinien się zepsuć, ilość przełączeń musiałaby być w tysiącach. Chyba, że dostałeś wadliwą sztukę, co zdarza się każdemu - i załatwia się gwarancją. Jednak na razie jest realna szansa, że to nie zasilacz.
corporaptor komentarz 24 lipca 2010 Autor komentarz 24 lipca 2010 [quote name='rafalluz' timestamp='1279994478' post='1058083'] To masz pewność, że to z zasilaczem coś nie tak? Może jakieś podłączenie nie styka? Albo gdzieś jest zwarcie i zabezpieczenie nie pozwala ruszyc? Przełącznik nie powinien się zepsuć, ilość przełączeń musiałaby być w tysiącach. Chyba, że dostałeś wadliwą sztukę, co zdarza się każdemu - i załatwia się gwarancją. Jednak na razie jest realna szansa, że to nie zasilacz. [/quote] Hmm, podłączyłem właśnie pod ten komputer z którego piszę i tak samo komp nie odpalał, więc to raczej zasilacz. Gapię się na płytę główną i nie wiem co by mogło zwarcie robić, wszystkie zalecane przez DFI connectory były wciśnięte, ATX sw gdyby był źle wciśnięty to faktycznie by pewnie kompa nie odpalił, ale przez prawie rok wszystko działało praktycznie nie ruszałem kabli. Więc chyba przyjdzie mi wymienić zasilacz, chociaż wolałbym coś mocniejszego. Zastanawia mnie tylko co z tym zasilaczem się stało.
Gość komentarz 25 lipca 2010 komentarz 25 lipca 2010 spróbuj odpalić zasilacz na sztywno bez komputera, złącz odpowiednie piny (4 górny pin od lewej przy wtyczce leżącej zatrzaskiem do góry [zielony] z czarnym) we wtyczce 20 lub 24 i zobacz czy zasilacz się włączy
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.