x-kom hosting

Szwajcarzy polują na Polskich internautów!

skazany2008
utworzono
utworzono

witam.

Mam pytanie. Zacznę od tego że od ponad 2 lat ściągam przeważnie filmy z serwisu "torrenty.org". Dzisiaj chodziłem z nudów po necie i wpadło mi w ręce ten link "http://www.pardon.pl/artykul/5683/_/8". I zaniepokoiło mnie to. I nie wiem co dalej? czy zaniechać ściągania czy ignorować ten artykół? A w ogóle filmy z torrenty.org są legalne?

MidnightTomi
komentarz
komentarz

Nie wiem czy zauważyłeś ale to artykuł z 2008 roku :D a filmy z torentow nie są legalne, ściągasz je na wlana odpowiedzialność, znam taki przypadek ze mojemu znajomemu policja wpadła na chatę przeszukali mu kompa i za każda piosenkę z internetu musiał płacić 3 zł a za film chyba 10 zł i trochę go to wyniosło dlatego ze miał dużo muzyki z neta :)

skazany2008
komentarz
komentarz

ale teraz 86% polaków poto ma net by ściągać. znalałem jeden tekst olpisujacy kodeks karny z tego wykroczenie.
"Co grozi za nielegalne ściąganie plików z internetu

Pliki muzyczne, artykuły, fotografie zamieszczone na stronach www lub pobierane za pomocą sieci peer-to-peer podlegają ochronie. Korzystanie z nich, wbrew zasadom dozwolonego użytku lub określonym przez autora albo w ramach dozwolonego użytku, jest przestępstwem.

Internet jest miejscem, gdzie można znaleźć praktycznie wszystkie rodzaje utworów, poczynając od grafiki i fotografii, poprzez teksty, a kończąc na bardziej złożonych dziełach, takich jak utwory muzyczne czy filmy. Każdy utwór zamieszczony na stronie internetowej lub pobierany za pomocą łączy internetowych przy wykorzystaniu programów peer-to-peer (P2P) podlega ochronie przewidzianej ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Co można ściągać

Ściąganie utworów ze strony internetowej, z sieci lokalnej czy przy wykorzystaniu sieci
P2P i ich udostępnianie jest możliwe tylko na zasadach określonych przez posiadacza majątkowych praw autorskich. Oznacza to, że autor ma monopol na decydowanie o losach swojego utworu.

Podstawową regułą w prawie autorskim jest to, że z utworu może korzystać lub nim rozporządzać tylko osoba uprawniona. Najczęściej będzie to sam twórca lub osoba, która nabyła określone prawa majątkowe (np. wydawca lub producent) lub na rzecz której ustanowiona została licencja.

Najczęściej na stronach internetowych umieszczane są informacje dotyczące zakresu korzystania z zamieszczonych tam treści. Często przy poszczególnych utworach umieszczany jest podpis copyright, który wskazuje na posiadacza majątkowych praw autorskich i jest to jednocześnie wskazówka, że pliku nie można pobierać, a tym bardziej rozpowszechniać bez zgody autora. Takich informacji nie znajdziemy, ściągając pliki przez P2P, dlatego każdorazowe pobieranie plików to ryzyko i mniej lub bardziej świadome narażanie się na odpowiedzialność. Należy pamiętać, że ściąganie plików wbrew woli osoby, która posiada do nich prawa autorskie, jest zawsze łamaniem prawa.

Odszkodowanie dla autora

Omawiając zagadnienie odpowiedzialności za niezgodne z prawem ściąganie plików, należy zwrócić uwagę, że prawo inaczej traktuje osoby, które wyłącznie ściągają nielegalnie pliki i tych, którzy nie tylko pobierają utwory z sieci, ale również udostępniają je z zasobów swojego komputera.

Internauci, którzy ograniczą się wyłącznie do pobierania plików z sieci, są narażeni na odpowiedzialność cywilną względem twórcy. Ma on prawo żądać od osoby, która naruszyła jego autorskie prawa majątkowe, zaprzestania ściągania plików i usunięcia ich ze swojego komputera, wydania korzyści uzyskanych dzięki posiadaniu nielegalnie ściągniętego utworu albo zapłacenia w podwójnej, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione, potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia, czyli najczęściej opłaty
licencyjnej na rzecz autora. Są to sumy uzależnione od wysokości tantiem pobieranych przy legalnym pobieraniu utworu. W przypadku pliku mp3 jest to kwota rzędu 40 groszy. Poza tym, jeżeli działanie internatuty było zawinione, twórca może również żądać naprawienia wyrządzonej szkody.

Na taką samą odpowiedzialność narażona jest osoba, która w celu ściągnięcia pliku z sieci usunęła lub obeszła techniczne zabezpieczenia przed dostępem, zwielokrotnianiem lub rozpowszechnianiem utworu. Podobnie będzie w przypadku usuwania lub zmiany bez upoważnienia jakichkolwiek elektronicznych informacji na temat zarządzania prawami autorskimi znajdującymi się przy utworze, a także świadomego rozpowszechniania utworów z bezprawnie usuniętymi lub zmodyfikowanymi takimi informacjami.

O odszkodowaniu i innego rodzaju roszczeniach na rzecz poszkodowanego twórcy zawsze orzeka sąd. Oprócz wymienionych wcześniej kar może on zasądzić przepadek komputera i innych przedmiotów, przy których użyciu dokonano naruszenia. Na wniosek poszkodowanego sąd może orzec przyznanie tych rzeczy na poczet należnego odszkodowania.

W praktyce, jeżeli ściągamy pliki na własny użytek w zaciszu domowym, groźba odpowiedzialności odszkodowawczej jest jedynie na papierze. Tego typu naruszeń praw autorskich nie może ścigać policja. Istnieje też nikła szansa, by do drzwi zapukał twórca lub osoba, która reprezentuje jego prawa. Uderza to oczywiście w artystów, którzy tracą zarobek wraz z każdym kolejnym ściągniętym plikiem. Dlatego często pojawiąją się pomysły wprowadzenia dodatkowych opłat, które mieliby ponosić internauci na rzecz twórców i organizacji reprezentujących ich prawa.

Grozi nawet więzienie

Korzystanie z cudzego utworu na zasadzie pobrania poprzez internet, a następnie przekazania go kolegom jest w świetle prawa tratowane tak samo jak kradzież
poprzez włożenie ręki do cudzej kieszeni w autobusie i zabranie z niej portfela. Internauci, którzy nie ograniczają się wyłącznie do ściągania plików z sieci, ale również je udostępniają, podlegają dodatkowo odpowiedzialności karnej. Udostępnianie utworów z zasobów własnego komputera (przede wszystkim poprzez P2P) to nic innego jak rozpowszechnianie i zwielokrotnianie plików w sieci. Takie działanie jest traktowane w świetle prawa autorskiego jako przestępstwo i może być ścigane przez policję.

Są to czyny zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności, a nawet karą pozbawienia wolności do lat dwóch. W przypadku gdy internauta udostępniał pliki, nie zdając sobie sprawy, że łamie prawo, grozi mu co najwyżej rok więzienia. O rodzaju kary i jej wysokości decyduje sąd. Kwota grzywny zależy między innymi od warunków osobistych sprawcy, tego czy do tej pory był karany, jego możliwości zarobkowych i posiadanego majątku. W zależności od okoliczności sprawy może ona wynieść od 100 do 720 tys. zł. Kara ograniczenia wolności, w wymiarze od miesiąca do 12 miesięcy, polega na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej przez sąd lub kuratora pracy na cele społeczne. Jej wymiar sięga od 20 do 40 godzin miesięcznie. Jeżeli oskarżony o rozpowszechnianie plików internauta pracuje, sąd może orzec potrącenie części jego pensji (od 15 do 25 proc.) na rzecz Skarbu Państwa lub na cel społeczny.

Odpowiedzialność internauty zależy w pierwszej kolejności od tego, jak zakwalifikują jego czyn organy ścigania. Przepisy ostrzej traktują osoby, które ze sprzedaży kopii nielegalnie ściągniętych plików lub wymiany plików uczyniły sobie stałe źródło dochodu. Wtedy sprawcy grożą nawet trzy lata wiezienia. W wyjątkowych sytuacjach sprawcy będą mogli uniknąć odpowiedzialności karnej (postępowanie karne będzie można umorzyć np. ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu).

Odpowiedzialności karnej podlegają nawet ci, którzy bez zgody autora udostępniają legalnie nabyte utwory. Uiszczenie opłaty licencyjnej czy zakup płyty z filmem czy muzyką i następnie zrippowanie na komputer nie jest równoznaczne z nabyciem praw autorskich do utworów. Po prostu można z nich legalnie korzystać, ale nie można udostępniać, przekraczając granice dozwolonego użytku.

Coraz częstsze akcje polskiej policji, która pojawia się w domach z nakazem w ręku, są próbami zatrzymania procederu wymiany P2P. Jak podkreślają sami policjanci, zjawisko rozpowszechniania nielegalnie ściągniętych plików jest nie do opanowania i wizyty funkcjonariuszy powinni najbardziej obawiać się ci, którzy ściągają utwory na skalę masową i udostępniają zasoby liczone w terabajtach.

Bez zgody autora i legalnie

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych wprowadza pojęcie dozwolonego użytku chronionych utworów, które pozwala na nieodpłatne korzystanie z plików muzycznych, filmów i artykułów nie tylko posiadaczowi oryginalnego nagrania, ale także osobom, które pozostają z nim w bliskim związku osobistym. Oznacza to, że możemy udostępnić legalnie pobrany plik, ale tylko pewnym osobom, z którymi utrzymujemy bliski kontakt.

Przepisy nie precyzują jednak warunków, które decydują o tym, że dany sposób korzystania z utworu jest użytkiem osobistym. Cel używania może być w związku z tym różnorodny (naukowy, rozrywkowy, kolekcjonerski). Tak więc dozwolone jest kopiowanie artykułów i książek z internetu w celu tworzenia własnego zbioru w celach naukowych albo edukacyjnych czy zapisywanie stron www na własnym komputerze.

Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych wskazuje również na grupę osób, którym można legalnie umożliwiać nieodpłatne korzystanie z utworów. Warunkiem jest oczywiście fakt legalnego nabycia plików przez internautę, który je udostępnia. Osoby takie muszą być związane przede wszystkim stosunkiem pokrewieństwa, powinowactwa albo relacjami towarzyskimi. W związku z tym możemy wysyłać pliki swoim kolegom, ale nie można wymieniać się nimi z osobami, których nie znamy. Dzieje się tak najczęściej w ramach wymiany utworów przez P2P. Zgodnie z definicją pokrewieństwa zawartą w prawie rodzinnym do tego kręgu należą osoby spokrewnione w linii prostej (np. ojciec z synem, babcia z wnuczką), jak i w linii bocznej (np. brat z siostrą, ciotka i siostrzenica). Z kolei powinowactwo powstaje na skutek zawarcia małżeństwa i jest to związek między małżonkiem i całą rodziną drugiego małżonka. Prawo autorskie nie precyzuje stopnia pokrewieństwa i powinowactwa, który ogranicza dopuszczalność dozwolonego użytku.

Ważne!

Za nielegalne pobieranie i rozpowszechnianie cudzych utworów grozi kara grzywny od 100 do 720 tys. zł lub kara ograniczenia wolności, w wymiarze od miesiąca do roku, polegająca na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej przez sąd lub kuratora pracy na cele społeczne. Jej wymiar sięga od 20 do 40 godzin miesięcznie

CO NIE JEST ZABRONIONE

W internecie wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych, bez zgody autora:

* przeglądy publikacji i utworów rozpowszechnionych,
* mowy wygłoszone na publicznych zebraniach i rozprawach (nie upoważnia to jednak do publikacji zbiorów mów jednej osoby),
* krótkie streszczenia rozpowszechnianych utworów,
* rozpowszechnione już:

- sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,

- aktualne artykuły i wypowiedzi na tematy polityczne, gospodarcze i społeczne,

- aktualne zdjęcia reporterskie.

SŁOWNIK

Tantiema - procentowy udział autora w dochodach uzyskanych z rozpowszechniania dzieła.

Utwór - każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności.

P2P - model komunikacji
w sieci komputerowej, który gwarantuje obydwu stronom równorzędne prawa. Każdy komputer znajdujący się w takiej sieci może jednocześnie pełnić zarówno funkcję klienta
, jak i serwera. ". z tego wynika ze nie łamie prawa bo nie udostępniam nikomu plików bo gdy ściągnę film lub cos ,to przenoszę go na dysk przenośny i w kompie go nie mam ;)

szaki
komentarz
komentarz

Jeśli pobierasz z sieci bez wiedzy i zgody autorów pobieranych treści łamiesz prawo.
Ukradnę Tobie samochód tylko ja będę nim jeździł, pykne kobite, ale tylko ja nie będę jej rozpowszechniał wtedy wszystko będzie w porządku ;)

skazany2008
komentarz
komentarz

Po paczmy na to racjonalnie. Polka jako jeden z kilku krajów na świecie słynie z tego ze najwięcej osób ściąga programy muzyke itp z netu, owszem to prawda. Ale prawdą też jest że Polska słynie z wysokich cen na oryginalne programy, muzyke filmy, itp, więc jeśli ceny za produkty które wseci mozna za darmo ściągnąć nie pójdą znacząco w dół, to ściąganie nigdy nie zniknie. w TV wypowiadał sie taki informatyk że 95% polaków mających internet wykorzystuje go wyłącznie do ściągania. A w sprawie prawa moja opinia jest taka że. Jeśli ściągam coś tylko dla siebie nie łamie prawa, prawo łamie ten co dany plik który pobieram wystawił/udostępnił. Wiec warto pomyśleć o tym żeby po ściągnięciu pliku przez utorrent skasować go z listy pobranych, ale to ma też negatywny skutek bo gdy każdy skasuje ten plik to nie będzie można go w miarę szybko pobrać ;/. ja osobiście uważam że policja raczej nie powinna robić problemu z tego ze internauci ściągają bo przecież to działanie ma minimalny wpływ na szkody itp, Policja powinna się zając pedofilstwem itp bo w tym kierunku w Polsce postępu żadnego nie mamy!! Wracając do sprawy owszem zdarzają sie wpadki gdzie policja przychodzi i rewiduje nasz dom ale to są wpadki typu policjant chce awansować wiec trzepią się byle gówna by go awansowano, pamiętać również należy o tym ze aby policja mogła przeszukać nasz dom musi mieć pozwolenie prokuratora, a patrząc na to co się teraz dzieje w Polsce prokurator nie będzie się zajmował jakimś tam"Kowalskim" który ściąga sobie coś z sieci...

n31T
komentarz
komentarz

[quote name='axel97' date='26 czerwiec 2010 - 16:56' timestamp='1277564339' post='1041661']
Ale prawdą też jest że Polska słynie z wysokich cen na oryginalne programy, muzyke filmy, itp, więc jeśli ceny za produkty które wseci mozna za darmo ściągnąć nie pójdą znacząco w dół, to ściąganie nigdy nie zniknie.[/quote]

Co ty gadasz za głupoty ? Broni Ci ktoś założyć sobie konto w banku z kartą kredytową i zapłacić za program przez internet w USA ? Poza tym ceny są mniej więcej konkurencyjne, gdyż obecnie wszystko robimy przez internet, tak więc nie wiem skąd ta myśl. Zamiast ściągać filmy idź ściągnij jakiś lepszy słownik i poucz się trochę polskiego.

pozdrawiam

skazany2008
komentarz
komentarz

na Jakim ty kurna świecie żyjesz? za głupią płytkę Windows 7 w sklepie wołają 400zeta minimum. i co może dla ciebie to grosze, ale dla mnie i dla wieli innych połowa wypłaty!! I nie ucz ojca jak dzieci robić, bo pisze bardziej zrozumialej niż ty!!

[color="#0000FF"]//Uspokój się
//szaki[/color]

n31T
komentarz
komentarz

Czyli wg twojej filozofii, nie stać mnie na nowe BMW to muszę je ukraść, bo ktoś kto je kupił ma kupę forsy. Nie stać Cię na windows 7 ? Pobierz linuksa.

  • Dobra wypowiedź 1
skazany2008
komentarz
komentarz (edytowane)

To działa w inny sposób. Jeśli nie stać mnie na BMW to kupuje malucha :) ale jak by owe BMW stało powiedzmy 5 dni bez użytku na parkingu to czemu miałbym się nie zainteresować? oczywiście ta wypowiedz jest czysto teoretyczna. a wracając do tego na co mnie stać a na co nie. to nie twój interes gościu.

[color="#0000FF"]
//Nie cytuj postów bezpośrednio pod wątkiem
[color="#0000FF"]//Popraw błedy ortograficzne[/color]
//szaki[/color]

Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!

Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego świadczenia usług i wygody użytkowników. Warunki przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.