x-kom hosting

[Rozwiązany]Brak reakcji monitora

mrsajm0n
utworzono
utworzono (edytowane)

Witam!
Zaczne od opisu sytuacji... Sprzedałem tydzień temu komputer:
Athlon 64 3200+
Gigabyte GA-K8NS-Pro
2 kości DDR 512 MB
GF 7600GS
i inne nieistotne raczej rzeczy...
Służył mi dobrze przez jakieś trzy lata. Jednak 3 dni po sprzedaży odezwał się kupujący, że nie może go uruchomić... Wcześniej pytał się o hasło do BIOS, nie chciałem mu podać, powiedziałem żeby wyjął baterie i zresetował... Teraz twierdzi, że w ogóle od początku mu nie chodził i próbował sam coś z nim zrobić sprawdzając BIOS. Wziąłem go do naprawy, bo dobry ze mnie chłopak i pomyślałem, że to faktycznie może być moja wina. smilies/wink.gif Komputer chodził wcześniej na zasilaczu Chieftec 450W, a sprzedając go włożyłem poprzedni 300 watowy noname - włączałem go na nim kilka razy i działał. ;/

Problemem jest to, że cała buda "chodzi" ale monitor nie reaguje. Wiatraczki w porządku, wszystko dociśnięte, karta graficzna się grzeje po pewnym czasie, więc myślę, że działa. Komputer sprawdzam teraz na zasilaczu Chiefteca.
Sprzęt jest w fazie pajączka - wyjęty z obudowy i podłączane rzeczy po kolei. BIOS resetowałem zworką.
Z samym procesorem włącza się normalnie, tak samo po dołożeniu jednej kości RAM - do wyłączenia go na tym etapie wystarczy pstryknąć przycisk wyłączenia.
Po podłączeniu karty graficznej wszystko jest nadal ok - do wyłączenia trzeba już jednak przytrzymać przycisk power - nie wiem od czego to zależy (przy normalnym użytkowaniu też tak się go wyłączało siłowo).
Tak czy inaczej na monitorze brak reakcji... (sprawdzam na działającym monitorze kolegi)

Niestety analizę problemu utrudnia brak głośniczka systemowego...
Proszę o sugestie co może być nie tak i co ewentualnie zrobić.
I najważniejsze chyba pytanie - czy to moja wina (wymiana zasilacza), czy raczej facet, który go ode mnie kupił coś nagrzebał?
Wieczorem mam spotkanie z kupującym i muszę mieć rozeznanie co i jak...

antos
komentarz
komentarz

Ja bym sprawdził kartę graficzną. Podmień ją za inną, bo prawdopodobnie to ona jest problemem.
Jak nie masz głośniczka to można prowizorycznie przyłożyć diodę led do miejsca, w którym powinien być głośniczek i będzie mrugała tak jak głośniczek miałby piszczeć.
Określić czyja to jest wina będzie bardzo trudno, ale radziłbym tobie iść w zaparte, no chyba że znasz kupującego i wiesz że nic takiego by nie zrobił. -

mrsajm0n
komentarz
komentarz (edytowane)

Ech... nie mam innej karty pod AGP...

Przypomniało mi się jeszcze, że jak mi go oddał, to dysk twardy był źle podłączony taśmą ATA - on to zrobił. Tzn zamiast zielona końcówka do płyty, a czarna do dysku to na odwrót...

[color="#ff0000"]//nie cytujemy całych postów
//dan[/color]

EDIT: Za to wyżej przepraszam...
Dalsze badanie:
Podłączyłem diodę od powera w miejsce głośniczka i mruga tylko raz przy włączaniu. Żadnych kodów błędów.

Jednak przeoczyłem coś...
Przy uruchamianiu bez karty graficznej jest normalne mrugnięcie oznaczające, że wszystko jest w porządku.
Gdy jest podłączona karta nie ma żadnych sygnałów - dioda świeci się przy wciskaniu przycisku power. Czyli pewnie spalona - zasilacz prawdopodobnie nie wytrzymał.
Dokumentacja mówi, że błąd karty sygnalizowany jest przez długie mrugniecie i dwa krótkie, no ale tak czy inaczej coś jest nie tak.
Pieniądze oddałem, został mi komputer z zepsuta kartą...
Dziekuję za pomoc.

Temat do zamknięcia.

Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!

Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego świadczenia usług i wygody użytkowników. Warunki przechowywania i dostępu do plików cookies możesz zmienić w ustawieniach przeglądarki.