demonix komentarz 3 grudnia 2009 komentarz 3 grudnia 2009 http://www.e-bip.pl/ tu masz przykład biletynów informacji publicznej są to strony mówiące o zarządzeniach i działaniu urzędów, gmin, miast itd. Możesz z nich pobrać informacje, wnioski, zadać pytania wójtowi/burmistrzowi. Wpisz w google biuletyn informacji publicznej.
przemek980 komentarz 14 grudnia 2009 komentarz 14 grudnia 2009 Jest coś takiego jak słownik języka polskiego. To taka wielka, gruba książka z małymi literkami. A jak nie masz takiej książki to łap link: http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2552310
Cya komentarz 14 grudnia 2009 komentarz 14 grudnia 2009 (edytowane) Nie wiem, czy dokładnie o to ci chodzi, ale firmy czasem wysyłają coś na kształt biuletynu (choć jest to nazwa postawiona na wyrost, zinternetyzowana forma), w którym piszą o promocjach, nowościach, nowych technologiach, których używają, albo jednostkach, z którymi zaczęli współpracę. Jest to wtedy równoznaczne z newsletterem. 1
Cya komentarz 14 grudnia 2009 komentarz 14 grudnia 2009 Strona jako taka nie może być biuletynem sama z siebie. Po pierwsze musisz mieć dużo rzeczy do wysyłania na maile, gdyż biuletyn jest czymś, co przychodzi co jakiś czas. Jeśli artykułów na stronie jest sporo, można wysyłać maile przykładowo z linkami do paru artykułów i informacją, o czym będzie w nich mowa. Można też dosyłać co ciekawsze newsy. Zazwyczaj biuletyn zawiera krótki wstęp do artykułu lub newsa, a link pod nim odsyła po więcej informacji już na stronę. 1
Cya komentarz 17 grudnia 2009 komentarz 17 grudnia 2009 Nie, zwykła strona NIE jest biuletynem w tym słowa znaczeniu. Biuletyn jest zawsze wysyłany. Z tego co widzę artykułów na stronie jest też zbyt mało, by móc z nich zrobić stały "powiadamiacz" na e-mail. Taka strona ma inną nazwę: "strona informacyjna" (dosłownie). 1
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.