Los_Emilos utworzono 21 listopada 2009 utworzono 21 listopada 2009 Mam drobne pytanie związane jak zwykle z rozwaleniem samochodu. Do jakiej prędkości jest w stanie wytrzymać zawieszenie samochodu przy przejeździe przez spowalniacz? Wydaje mi się że nic się za bardzo nie powinno stać przy prędkości 40 z moim seatem (mgła robi swoje). A gdyby coś się stało to mogę dochodzić o odszkodowanie związane z rozwaleniem samochodu? Niestety znaku nie widziałem, bo na terenie zabudowanym nie jeździ się na długich.
Wielki.M komentarz 21 listopada 2009 komentarz 21 listopada 2009 Witam! Kolego - po pierwsze to przed każdym progiem jest znak - najczęściej ograniczenie do 20km/h. Po drugie to progi są w strefach 30km/h (rzadziej 40km/h). W zależności od progu można go pokonywać z różną prędkością. Te krótkie asfaltowe, lane ja pokonuję z prędkością nawet 80km/h i nic mi się nie dzieje. Te długie, asfaltowe, lane - to już jakieś 30km/h maks. Najgorsze są te przykręcane do asfaltu - z jakiejś gumy twardej czy czegoś - te malutkie ze szpicem, ale najgorsze są te wysokie, krótkie, przykręcane - przed nimi trzeba się zatrzymać i powolutku pokonywać. Ja mam zawieszenie pneumatyczne, więc to jeszcze inna bajka.
Lucas4034 komentarz 21 listopada 2009 komentarz 21 listopada 2009 Znak ostrzegający jest kilka metrów przed progiem to raz. Dwa, że w czasie mgły świateł drogowych(długich) nie uzywamy. Trzy, jesli widocznosc jest nieodpowiednia to nie powinieneś jechać. Wjechales szybciej, cos stuknelo, jesli teraz bedzie walilo lub tarło na zakretach to auto w góre i po kolei trzeba sprawdzać. Końcówki, wachacze, spręzyny, amortyzatory. Ale mysle, że nic złego się nie stało skoro dojechales do domu
Los_Emilos komentarz 21 listopada 2009 Autor komentarz 21 listopada 2009 (edytowane) [quote]Znak ostrzegający jest kilka metrów przed progiem to raz[/quote] Nie mówię że go nie było, nie widziałem go przez pogodę. [quote]Dwa, że w czasie mgły świateł drogowych(długich) nie używamy.[/quote] To bym chyba dzisiaj w ogóle nie był wstanie wrócić do domy a dokładniej nie zobaczyłbym tych odblasków przy barierkach na zakrętach. [quote]jesli widocznosc jest nieodpowiednia to nie powinieneś jechać.[/quote] Musiałem wrócić do domu jakoś, a wcześniej nic nie wskazywało na taką pogodę :/ . [quote]Ale mysle, że nic złego się nie stało skoro dojechales do domu [/quote] Nic nie słyszałem jak wracałem ale jednak się wystraszyłem. [quote]Kup motor i jeździj obok[/quote] Wtedy to już bym się zabił, gdybym musiał jechać w taką mgłę. EDIT: [quote]/Sorry, byłem po %. /Kamix [/quote] np
xaxa komentarz 22 listopada 2009 komentarz 22 listopada 2009 Jeżeli nic nie stuka puka na zakrętach to się raczej nic nie stało. Nie mógł byś dochodzić o odszkodowanie ponieważ progi zazwyczaj są w strefach w których odgórnie są ustalone prędkości o których powinieneś wiedzieć, 2 zawsze przed progiem powinien być znak, jeżeli go nie widziałeś a faktycznie tam jest to tylko i wyłącznie twoja wina. [quote]Cytat Dwa, że w czasie mgły świateł drogowych(długich) nie używamy. To bym chyba dzisiaj w ogóle nie był wstanie wrócić do domy a dokładniej nie zobaczyłbym tych odblasków przy barierkach na zakrętach. [/quote] To prawda w czasie mgły nie używa się długich świateł ponieważ świecą one wyżej niż krótkie światła przez co jeszcze bardziej ograniczasz sobie pole widzenia. Skoro była masakryczna mgła to się jedzie 20km/h albo i nawet wolniej, a nie 40km/h jakikolwiek by to teren nie był.
Los_Emilos komentarz 22 listopada 2009 Autor komentarz 22 listopada 2009 (edytowane) [quote]Skoro była masakryczna mgła to się jedzie 20km/h albo i nawet wolniej, a nie 40km/h jakikolwiek by to teren nie był. [/quote] Żałuje że dopiero po tym uderzeniu, zastanowiłem się nad tym :/ . EDIT: Dobrze że nie kupiłem sobie żadnego francuza bo już bym nie miał tego samochodu.
piku komentarz 23 listopada 2009 komentarz 23 listopada 2009 Trza było poloneza kupić, kolega po takich garbach 50km/h jeździł
Los_Emilos komentarz 23 listopada 2009 Autor komentarz 23 listopada 2009 (edytowane) Mój kumpel miał też poloneza tyle że potem miał problemy z zawieszeniem a dlaczego? Jechał koło 100km/h przez spowalniacz. Mojego to by już nie było.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.