Gość utworzono 17 listopada 2009 utworzono 17 listopada 2009 Wiecie coś na ten temat? W moim przypadku mowa o Mondeo MK1 '93 1.8. Nie chodzi mi tu o jakieś moce rzędu 50-100KM, tylko przywrócenie mu tych fabrycznych 115 + może mały bonus jak sie uda. Ostatnio przejechałem się takim samym mondziakiem kumpla i jeździ dużo lepiej.. :| Na początek wymiana świec i przewodów. Świece mają pewnie za sobą już z 30k km, przewody nie były wymieniane od... nikt w sumie nie wie od kiedy bo u mnie nikt o to auto nie dbał dopóki ja sie do niego nie dosiadłem. Bo skoro jezdzi to przecież jest sprawne w 100% I nikt nie widzi że mocy ma tyle co Polonez chociaż powinien mieć prawie 2 razy więcej. A to po pierwsze jak wiadomo wpływa na spalanie (bo trzeba deptać po gazie żeby w ogóle ruszył) no i przy jeździe w 3-4 osoby to już jest dramat. I tak jeszcze odbijając całkiem od tematu, to starzy nic przy nim nie robią, ale jak ostatnio zobaczyli że zderzak z tyłu lekko przytarty (chociaż nie przypominam sobie żebym gdzieś zahaczył) to już w ogóle dostałem zakaz jazdy na 15 lat bo nie dbam No więc wracając do świec i przewodów. Na przewodach chyba nie ma dużej różnicy czy kupie za 50 czy 100zł (chciałbym jak najtaniej bo z funduszami krucho a na sponsoring raczej nie ma co liczyć "bo przecież jeździ"..) a jak jest ze świecami ? Jest jakaś różnica między tymi za 15 a tymi za 30-40zł? Druga sprawa - filtr powietrza. Co myślicie o zamontowaniu stożka? Więcej powietrza w komorze spalania (które te filtry ponoć dają) + lepsze świece = lepszy wybuch = wiecej mocy/nM ? No i przewód podciśnienia, możliwe że gdy jest stary to auto traci moc? Bo tak gdzieś wyczytałem... Pozatym co można jeszcze zrobić małym kosztem? Mam nadzieje że mi pomożecie bo chyba pare osób się zna
xaxa komentarz 17 listopada 2009 komentarz 17 listopada 2009 Stożek tak ale z bezpośrednim wlotem powietrza do niego wtedy to ma sens.
qnick komentarz 17 listopada 2009 komentarz 17 listopada 2009 Przewody ci raczej nic nie dadzą chyba że twoje są już w opłakanym stanie. Świece możesz wymienić (na zwykłe, a nie sportowe), ale też raczej różnicy nie zobaczysz, chyba że któraś w ogóle nie działa, ale to byś raczej usłyszał i poczuł. Jak już się zdecydujesz to unikaj Bosch'a, już na naszych iskrach dłużej pojeździsz. Filtr stożkowy to też taki tuning po polsku, ale kolega zamontował taki w Seicento Sporting i mówi, że czuć różnicę. Najlepszym sposobem (chociaż nie wiem czy legalnym) jest wywalenie katalizatora, który spowalnia przepływ spalin. Katalizator wyrżnie ci znajomy kolega po mechaniaku, żadna wielka filozofia. Z tym, że musisz poczytać na forach o wywalaniu katalizatora "na chama" bo normalnie na jego miejsce się cośtam wstawia co nie pamiętam jak się nazywa . Musisz mieć też zaprzyjaźnioną stację kontroli, żeby ci podbijali badania techniczne (jak zauważą brak katalizatora to mogą nie podbić). Po drugie sprawdź czy ci rodzice po kryjomu nie odkręcili ogranicznika pod pedałem gazu, bo słyszałem i o takich przypadkach. Jeżeli chcesz sprawdzić moc samochodu, to dobrze jest mieć znajomych na wydziale mechanicznym pobliskiej politechniki. Można załatwić pomiar za przysłowiowe pół litra. Magnetyzery z allegro też możesz odpuścić bo to pic na wodę. O przewodzie podciśnienia ci nic nie powiem, bo nie wiem co to jest Tylko lepiej skonsultuj takie zmiany w rodzicami, bo możesz całkowicie wylądować w autobusie
Duban komentarz 17 listopada 2009 komentarz 17 listopada 2009 [quote]Z tym, że musisz poczytać na forach o wywalaniu katalizatora "na chama" bo normalnie na jego miejsce się cośtam wstawia co nie pamiętam jak się nazywa[/quote]Strumienica Osobiście polecam odwiedzić sprawdzony serwis i poprosić o sprawdzenie zaworów (mogą być lekko 'zapchane'), głowicy itp. Co do świec, to możesz sam wykręcić i zobaczyć w jakim są stanie, jaki jest odstęp między elektrodą.
Gość komentarz 17 listopada 2009 komentarz 17 listopada 2009 Nie no, blokady pod pedałem napewno nie ma xD Pozatym auto działa normalnie, więc świece jeszcze działają, tyle że mocy mu jakoś brakuje... W magnetyzery i czipy za 10zł dodające 47KM nie wierze. A może raczej niechce zarżnąć tego silnika do końca.. Co do tego stożka, to też mi się to nie podoba, bo wytarczy że 80% Cinquecento, BMW i innych "stjunigowanych potworów" go ma (przeważnie w najtańszych odmianach), ale jakby to coś miało pomóc to czemu nie NGK z tego co czytałem niezłe: http://www.allegro.pl/item819373519_ngk_swieca_zaplonowa_super_plus_yttrum_ford.html ... Do tego przewody byle jakie, np: http://www.allegro.pl/item815483387_przewody_zaplonowe_ford_mondeo_focus_cougar_nowe.html ? Narazie byłoby na tyle, jakby było dalej to samo to przy najbliższym przypływie gotówki dalsze kombinacje. Aaa, jeszcze jedno. Jak sprawdzić kompresje ?
Duban komentarz 17 listopada 2009 komentarz 17 listopada 2009 [quote]Jak sprawdzić kompresje ?[/quote]Zapraszam do warsztatu [quote]Co do tego stożka,[/quote]Nie polecam. Więcej powietrza = więcej paliwa. A raczej odwrotnie (tak, jest różnica). Stożek stosuje się przy modyfikacjach polegających na większej konsumpcji paliwa, wtedy owszem - więcej powietrza to dobra rzecz. [quote]Pozatym auto działa normalnie, więc świece jeszcze działają,[/quote] Pamiętaj, zawsze warto sprawdzić. Jeśli nie masz kompletnie żadnych zdolności manualnych, to jest cień szansy, że coś rozwalisz. Sądzę, że jesteś w pełni normalny, więc - czemu nie ? Co do przewodów - zmienić warto, ale najpierw sprawdź czy ze świecami jest ok. Jeśli nie - zmień je. Jeśli ok, to możesz pokusić się o przewody. Choć ja trzymam się dalej swojego. Sprawdź auto na serwisie.
Lucas4034 komentarz 17 listopada 2009 komentarz 17 listopada 2009 1. co to za model silnika? 2. jedz na hamownie i sprawdz ile koników zostało 3. jest instalacja LPG ? Przy poprawianiu mocy auta pierwszą i najwazniejszą rzeczą jest przywrócenie mu "mocy fabrycznej". Dopiero potem bawimy się w mody. Stozki i wywalanie kata na razie zostaw w spokoju, kup swiece NGK, nowe kable, nowe filtry (powietrza,paliwa) i jedz na hamownie. Jak zbadasz to wrzuc tu wykres i bedziemy kombinowac dalej
Gość komentarz 17 listopada 2009 komentarz 17 listopada 2009 1. Silnik to 1.8 16v DOHC. Teoretycznie 115km, ale tego nie czuć... 2. Jak obadam jakąś hamownie w pobliżu to podjade jak już bd miał kase w łapie 3. Jest
xaxa komentarz 17 listopada 2009 komentarz 17 listopada 2009 3. I tu może być pies pogrzebany. W starszych instalacja jakie były montowane spadek ilości koni był zauważalny...
Duban komentarz 17 listopada 2009 komentarz 17 listopada 2009 Zgadzam się z Xaxą. Tu błąd, że nie podałeś tego w 1# poście, a mi wyleciało z głowy Reszta jak wyżej
Lucas4034 komentarz 17 listopada 2009 komentarz 17 listopada 2009 (edytowane) Niestety w takim razie niemam dobrych wieści. Zetec i tak daje dość dużą moc z tej pojemnosci (jak tamte lata i autko typowo użytkowe). Najlepszym i najtanszym wyjsciem jest wyprucie katalizatora. Kolejnym krokiem powinien być remont silnika, wywalenie instalacji LPG. Nastepnie można się bawić w dopasowywanie częsci z silnika 2.0 (przepustnice, wałki, komputer itd.) . Krótko mowiąc koszta są zbyt duze w stosunku do wyników. Proponuje sprzedać auto i kupic coś mocniejszego PS. hamownia to wydatek max 100zł w tej cenie masz kilka pomiarów.
Gość komentarz 18 listopada 2009 komentarz 18 listopada 2009 No dobra, ale on też ma gaz... Ja wiem że spadek zawsze jakiś tam będzie ale bez przesady
Lucas4034 komentarz 18 listopada 2009 komentarz 18 listopada 2009 Kiedy wymieniane byly ostatnio filtry? zwlaszcza powietrza. Kwestia regulacji gazu, regeneracji parownika, filterek gazu. Niestety tak mozemy sobie gdybać poki auta nie sprawdzi jakis mechanik
xaxa komentarz 18 listopada 2009 komentarz 18 listopada 2009 Zależy też od samego rodzaju instalacji jaką masz zamontowaną kumpel może mieć nowszej generacji przez co u niego taki spadek był mniejszy niż u Ciebie.
Gość komentarz 27 listopada 2009 komentarz 27 listopada 2009 Jeszcze jedno, co mnie dzisiaj bardzo zdziwiło... Zatankowałem BP Ultimate żeby nim troche pojeździć na bendzynie i: 1. jak stane np na światłach to obroty są wyższe niż normalnie (~1100rpm) i po chwili zaczynaja spadać do 900 (takie powinny być normalnie, na silniku oczywiście zagrzanym) i nagle auto sie dusi i gaśnie 2. jak wciskam gaz na maxa to przy 3,5k-4k rpm tez zaczyna go "dławić", wrażenie podobne do tego jakie można zaobserwować jak sie paliwo kończy, a wlane było przeciez 15l. Na gazie nie ma czegoś takiego. Może mi ktoś to wyjaśnić?
xaxa komentarz 27 listopada 2009 komentarz 27 listopada 2009 (edytowane) Jeżeli ciągle się jeździ na gazie ba nawet na benzynie ale w stylu "70'cio" letniego dziadka to auto zaczyna mulić. Dlatego warto co jakiś czas mu dać troszkę w pi...
Zjawa123 komentarz 27 listopada 2009 komentarz 27 listopada 2009 Może i już jest trochę zamulony. Jedź na jakąś obwodnicę i przyciśnij mu trochę mocniej
Kamzilla komentarz 28 listopada 2009 komentarz 28 listopada 2009 Ja wiem czy zalanie takiego paliwa do tego silniczka było dobrym pomysłem.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.