Gość utworzono 16 listopada 2009 utworzono 16 listopada 2009 (edytowane) Poczytałem kilka tematów z forum i zebrałem je w jeden, który jest moim problemem. Otóż: komputery lubię: chyba raczej sprzęt aniżeli soft. A z tego co wiem to właśnie panowie programiści zarabiają najwięcej. Nie żeby w moim życiu głównym celem były pieniądze ale chciałbym mieć dobry zarobek. I tu pytanie, czy zajmując się sprzętem również można liczyć na dobre zarobki? Poszedłem do dobrego liceum - profil mat-inf-fiz - dlaczego? chyba dlatego, że ani klasa humanistyczna nie była dla mnie ciekawym wyborem, ani inne. Z bardziej "szkolnych" spraw to mnie jeszcze interesuje geografia z czym również wiązałem nadzieje w przyszłości. Nie wiem czy nie mam talentu do matmy i fizyki - czy po prostu mi się nie chce. W gimnazjum miałem 3 z matmy, 4 z fizyki, 6 z informatyki (tralala pisanie plików w Wordzie - żadna informatyka...) - średnia 4,26 - najwyższych lotów to to nie było, za to wyniki z egzaminu z tego co pamiętam miałem nawet wysokie. Teraz z matmy rozumiem bardzo mało, w gimnazjum poniekąd chodziłem na korki, w sumie to mi to dużo pomogło, kolejne pytanie: czy z korków też da się wyrosnąć na informatyka? Czy dobrym pomysłem jest przepisanie się w drugiej klasie do innej klasy/szkoły? (teraz już jednak za późno trochę) Czy matma jest jednak do przejścia dla mnie? Czy muszę umieć dobrze matmę żeby być dobrym informatykiem? Jak uczyć się matmy i co ważniejsze jak się do tego zmusić?
Lucas4034 komentarz 16 listopada 2009 komentarz 16 listopada 2009 Dla sprzetowca nie potrzebna jest matma ani fizyka, bardziej elektronika by się przydała. Z kolei duzej kasy z tego niema chyba, że dostaniesz się do serwisu producenta a i tam raczej na ferrari nie zarobisz Dla programisty: MATMA to podstawa, a dokladniej algorytmy, logika matematyczna. Tam się poznaje sposoby rozwiązywania określonych problemów informatycznych. Człowiek dowiaduje się jak optymalizować kod programu, wymyśla własne metody rozwiązywania niektórych problemów. Matematyke trzeba zrozumieć, tutaj nieda się wykuć na blachę a jak się zmusic? zacisnąć zęby i wyłapywać co ciekawsze informacje a reszta byleby zaliczyc Nie zmieniaj liceum, rozglądaj się natomiast za dobrymi studiami, najlepiej na państwowej uczelni.
Gość komentarz 16 listopada 2009 komentarz 16 listopada 2009 (edytowane) Chodzi o to, że po prostu nie potrafię się teraz matmy nauczyć, czuję, że źle zrobiłem idąc do tej klasy. Ale czy ma to wogóle jakieś znaczenie skoro liceum nazywa się ogólnokształcącym? Wiem, matmy na blachę nie wykuję. Wykutą mam za to bardzo dobrze teorię (chociaż i tak rozumiem ją tak w 2/3) Czyli twierdzisz, że raczej w sprzętowca nie celować? W sumie nic mnie poza mówiąc ogólnie komputerami nie interesuje na tyle żebym myślał o tym przyszłościowo. A na jakieś Ferrari to chciałoby się zarobić I co masz na myśli mówiąc "ciekawsze informacje" ?
Lucas4034 komentarz 16 listopada 2009 komentarz 16 listopada 2009 Matematyk na studiach bedziesz mial kilka: logika, analiza, dyskretna, algorytmy, rachunek prawdopodobienstwa, kryptografia i mozliwe ze cos tam jeszcze bylo ale nie pamietam . Jakies 70% materiału tam przerabianego to koszmar, ktory jednak trzeba zaliczyc. Pozostałe 30 % to ciekawe sposoby na pokonanie wielu trudnosci przy programowaniu. Tak aby daleko nie szukać to grafy i wyszukiwanie połączeń między punktami w grafie, wykorzystuje się do wyznaczania dróg w mapach GPS itp Nie mówię, że masz od razu iść na programistę. Po prostu musisz zobaczyć w której dziedzinie będzie Ci łatwiej. Słaby programista mało zarabia pozdr L.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.