Karol0211 utworzono 4 października 2009 utworzono 4 października 2009 Cześć! W przyszłym roku mam maturę :/. Do angielskiego się nie przykładałem i teraz mam problem. Jak opanować język by zdać maturę podstawową? Jakieś podstawy mam, ale za dużo nie umiem Myślałem nad korepetycjami, ale brak czasu. Brakuje mi słówek. Macie jakieś materiały przydatne? Trochę głupia prośba, ale potrzebne mi to jest bardzo
maciek20tor komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 Mogę ci dać link do płytki Matura Solutions - poziom PreIntermediate. Można się wsłuchać i naprawdę dużo nauczyć
Dyni@ komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 (edytowane) Piosenki + ich tłumaczenia, jest to (w moim przekonaniu) najlepsza opcja, bo nie jest specjalnie męczące i jest satysfakcja (sory za powtórzenia). Mierz w pop, rock i country, (może jeszcze jakaś alternatywa) bo na innych możesz się przejechać. Unikaj szczególnie rapu i raczej reggae.
maciek20tor komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 Zapomniałeś jeszcze dodać filmy z napisami Najpierw film z polskimi napisami. Później z angielskimi, a później już bez napisów po angielsku Oczywiście chodzi o 3 razy oglądanie tego samego filmu.
xaxa komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 To będziesz miał czas na jakieś słuchanie pierdół na pc niż ustawić się prywatnie nauczycielem od ang raz w tygodniu za 25pln i zdać maturę na 90%?
Dyni@ komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 Tak, zdecydowanie lepiej wydać 25 pln raz w tygodniu, stracić godzinę lub więcej, nic z tego nie wyciągnąć i mieć na kogo przerzucić odpowiedzialność za swoją porażkę. Rozumiem, że Ty będziesz gwarantem tych 90% na maturze. Słuchać może sobie ile chce i kiedy chce, bez motywacji nie nauczy się sam, a tym bardziej nie wpoi mu tego nauczyciel. Korepetycje są dla osób, które są kompletnymi zerami w danej dziedzinie (z tego co przeczytałem on taki nie jest), albo zaszli tak wysoko, że dalej sami nie zajdą, takie jest moje zdanie, przy czym do języka nie potrzebne są żadne zdolności umysłowe, więc korepetycje są potrzebne dla kompletnych 0 (nie obrażam nikogo, chodzi mi o osoby które nie miały nigdy styczności z językiem).
Karol0211 komentarz 4 października 2009 Autor komentarz 4 października 2009 hmm no w sumie racja. Zapisze się na korepetycje Bo z tym filmami, piosenkami to może nawet dobra opcja, ale to tłumaczenie pewnie zajmie mi więcej czasu niż 1h :]
Jakob komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 [quote name='Karol0211' date='04 październik 2009 - 19:54 ' timestamp='1254678856' post='873984'] hmm no w sumie racja. Zapisze się na korepetycje Bo z tym filmami, piosenkami to może nawet dobra opcja, ale to tłumaczenie pewnie zajmie mi więcej czasu niż 1h :] [/quote] Wież mi, piosenki to bardzo dobre rozwiązanie. A jak znasz podstawy, to tłumaczenie zajmie Ci 10 minut. Korki też się przydadzą, ale wiedz, że na korkach jest tak, że Ty się uczysz w domu, a na lekcjach korepetytor tłumaczy Ci rzeczy których nie rozumiesz
Duban komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 lol, na maturze na pewno nie ma gramatyki i czasów, co ? Piosenki go tego nie nauczą
Jakob komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 [quote name='Duban' date='04 październik 2009 - 20:01 ' timestamp='1254679300' post='873988'] lol, na maturze na pewno nie ma gramatyki i czasów, co ? Piosenki go tego nie nauczą [/quote] O czym my mówimy. Jeśli brakuje mu wyrazów, to niech tego się na razie uczy. Stopniowo...
Duban komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 [quote]O czym my mówimy.[/quote][quote]Cześć! W przyszłym roku mam maturę :/.[/quote]O maturze ? Sorry, ale słówka to chyba mniejszy problem niż gramatyka i czasy. Na korepetycjach (i w szkole !) będzie miał zapewne obie rzeczy. Przy słuchaniu piosenek raczej nie...
Danyyy komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 same podstawy wystarczy poznac z lekka zastosowanie pozna w muzyce i na logike sobie to wytłumaczy ja tak robiłem tylko ze ma na to rok ale jesli sie przyłozy to uda sie w sumie mozesz brac te korki i uczyc sie z muzyki i filmów w tym samym czasie ;D im więcej tym lepiej
Dyni@ komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 (edytowane) Do Dubana: Przecież napisał, że brakuje mu słówek, a tak jak napisałeś, gramatykę będzie miał w szkole.
xaxa komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 Jak jest gówno nie nauczyciel to nic nie wyniesie z lekcji w szkole. Większej bzdury nigdy nie słyszałem, że osoby które chodzą na korki to młoty? hahaha Jak jesteś młotem to Ci korki nie pomogą. Ja mimo dużego zasobu słów i ogarniania większości czasów z ang. i tak chodziłem na korki. Kosztowało mnie to raptem 100pln miesięcznie, a przez tą jedną godzinę tygodniowo przerabiałem 10x tyle materiału niż na normalnej lekcji. Efekt? Matura ustna 90%, pisemna rozszerzona również 90%. Nie oszukujmy się w szkole nie nauczy się dobrze gramatyki. Do tego potrzeba włożyć trochę pracy, a efekty można zauważyć w typowej rozmowie między tobą, a nauczycielem ofc po angielsku. Wychwyci Ci wszystkie błędy językowe itd. anyway Jak chcesz zdać na 30% to słuchaj tych piosenek, a jak przyjdzie do normalnej rozmowy to zrobisz z siebie idiotę który mówi kali jeść kali pić.
Neviril komentarz 4 października 2009 komentarz 4 października 2009 (edytowane) A nie prościej, taniej i mniej stresująco byłoby przejść się na konsultacje do nauczyciela/ki? Cóż, ale jak się leniło przez 3 (bądź 4) lata to teraz trochu głupio, nie? Ja zaproponuję metodę starą jak świat, czyli po prostu przysiąść i systematycznie się uczyć, po trochu i pod okiem nauczyciela, który powie nam, na co należy zwrócić największą uwagę, innej metody niestety nie ma Chyba, że masz za dużo kasy to wtedy korki czy też kurs przygotowawczy do matury w szkole językowej. Co do słówek, po prostu przejrzyj podręczniki, które miałeś do tej pory (tudzież ten z ostatniego roku powinien chyba wystarczyć), testy maturalne, wypisz je i tłumacz, trening czyni mistrza a jak się przyłożysz naprawdę sumiennie to zaliczysz na pewno, bo o 90% raczej tu nie mówimy chyba a o zaliczeniu? Piosenki to nie jest najgorszy pomysł, ale osobiście odradzam pójścia na łatwiznę i czytania tłumaczeń na stronach, które często gęsto mają od groma błędów, lepiej tłumaczyć samemu, nawet jak na początku ciężko idzie, przynajmniej czegoś się uczysz i przyswajasz wiedzę dalej A co do tłumaczenia w 10 minut... to z doświadczenia powiem, że nie jest to takie łatwe jak się wydaje ^^ Pozdrawiam i życzę wytrwałości! Peace ^^
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.