alzoletta utworzono 9 września 2009 utworzono 9 września 2009 Witam! Nie ja, ale mój chłopak ma dziwny problem z kompem. Od razu mówię że jest on na statku (w pracy) i nie ma za bardzo dostępu do neta, szczególnie gdy komp nie działa więc próbuję mu jakoś pomóc z Waszą pomocą problem jest następujący: ponad 2 tygodnie temu (jeszcze w Polsce) komp nagle zwariował i "wyłączył" kartę sieci bezprzewodowej. Wyskakiwał jakiś błąd windows'owski, że nie można za pomocą XP połączyć się z internetem, że nie może znaleźć sieci, nie do końca pamiętam jak to szło. Najpierw próbowaliśmy ten błąd jakoś ominąć z pomocą forów internetowych, ale wszystko co wyczytałam w internecie na nic się zdało, więc do głowy wpadł pomysł poszukania wirusów, ale ... nod32 przestał w ogóle działać, więc został odinstalowany i już nie można było zainstalować żadnego antywirusa. hmm, kompa podłaczyłam kabelkiem do neta, włączyłam antywirusa z internetu, znalazł jakieś trojany jeśli dobrze pamiętam, skasował i nadal nic. Mój chłopak wyjechał i stwierdził że na statku zrobi formata. Tak też się stało, więc sprówbował zainstalować xp (z płytki) tak jak się instaluje uruchamiając płytę zaraz po włączeniu kompa i tam format, ustawienia partycji i wtedy instalka. Generalnie xp instaluje się do momentu gdy pokazuje się że już się instaluje (po lewej stronie parę punktów na temat instalacji a z prawej opisy nowoczesności systemu) i właśnie wtedy komp się wiesza i koniec, nic nie można zrobić. Nie wiem czy to wirus, nie wiem w ogóle co to jest. Przy próbie wejścia w biosie w ustawienia dysku bios się resetuje. Może mi ktoś coś doradzić? Dzięki wielkie. Pozdrawiam
.:RaDeK:. komentarz 9 września 2009 komentarz 9 września 2009 Strasznie chaotycznie opisane ;/ Co to znaczy że BIOS się resetuje? Przywracają się ustawienia fabryczne? Co do instalacji to być może jakiś konflikt ze sterownikami, problem z porysowaną płytą lub ramem. Co to w ogóle za komputer, pewnie laptop skoro używany w podróży...?
alzoletta komentarz 10 września 2009 Autor komentarz 10 września 2009 Przepraszam, ale nie wiem jak mam to opisać inaczej, nie ogarniam kompów jakoś dobrze, a już na pewno opisywania tego co się z nimi dzieje. BIOS się nie resetuje, tylko przy próbie wejścia w ustawienia dysku twardego po prostu wychodzi z BIOSa, tak jakby program się wyłączył samoistnie. Komp to oczywiście laptop hp pavilion dv200 albo 2000 (tego niestety za bardzo nie pamiętam), ale jeden ze starszych (ok 3 lata). Co może jest ważne, w czerwcu miał wymienianą płytę główną, wysyłany był do serwisu więc chyba powinno być ok. Poza tym nikt nigdy go nie rozkręcał, bo i po co Okazało się coś jeszcze - udało się zainstalować na nim linuxa, a właściwie to nie zainstalować ale odpalić, takiego co chodzi od razu z płyty. Ale ten komp nie będzie chodził pod linuxem, bo pod niego do tego kompa nie mamy żadnych sterowników. Nie wiem co jeszcze ...
.:RaDeK:. komentarz 10 września 2009 komentarz 10 września 2009 (edytowane) Skoro Live CD się odpala to być może dysk twardy padł ( bo nie jest potrzebny do tego typu systemów), być może bios lub płyta główna nie domaga. Może przywrócenie ustawień fabrycznych biosu pomoże, sprawdź.
alzoletta komentarz 10 września 2009 Autor komentarz 10 września 2009 A możesz mi jeszcze powiedzieć jak się takie coś robi? Jest taka funkcja normalnie w biosie? Dzięki
Althorion komentarz 10 września 2009 komentarz 10 września 2009 Bardzo często bywa w BIOSie, innym rozwiązaniem jest wyjęcie na moment baterii CMOS z płyty głównej (nie wiem, jak się to realizuje w laptopach). Ale brakiem sterowników dla Linuksa bym się nie przejmował. Użytkownicy tego systemu potrafią zdziałać cuda i trudno trafić na coś, co nie działa.
alzoletta komentarz 10 września 2009 Autor komentarz 10 września 2009 Przekazę dalej pomysł z BIOSem. A co do Linuxa, to może sterowniki do wszystkiego się znajdą, ale na pewno nie na statku a chodzi o to żeby uruchomić kompa jeszcze tam. Przydałby się jakiś kontakt mailowy na następne 3 miesiące
Althorion komentarz 10 września 2009 komentarz 10 września 2009 Jeżeli ma dostęp do Internetu, to nawet na statku. Nie mam ani jednej płyty ze sterownikami do Linuksa, a jakoś mi wszystko działa (na prostych dystrybucjach często bez żadnej akcji z mojej strony). Polecam też przewertowanie instrukcji do laptopa - nie chcecie wyciągać później rzeczy na chybił-trafił po jego otworzeniu, więc warto wiedzieć, jak dokładnie usuwa się tę baterię (i czy w ogóle można).
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.