michkam76 utworzono 8 września 2009 utworzono 8 września 2009 Wiadomo, że jeśli Kowalski wrzuci do internetu jakąś zabronioną treść, lub bedzię groził komuś za pośrednictwem maila, czy np: portalu społecznościowego i wszystko to będzie robił ze swojego komputera domowego to operator, który dostarcza mu net na wniosek policji czy tam sądu, nieważne, może sprawdzić z jakiego IP dana wiadomość została wysłana i dojśc do komputera wspomnianego Kowalskiego. Ale jeśli kowalski weźmie laptopa i pójdzie do miejsca w którym jest bezpłatne Wi-Fi np: centrum handlowe, kawiarnia lub na rynek miasta to czy jest możliwośc aby wyśledzić że to właśnie on jest nadawcą danej wiadomości czy innej niezgodnej z prawem treści? Przecież sprzedaż laptopów nie jest w żaden sposób rejestrowana, tak jak np: samochodów a poza tym chyba nie wysyła żadnego tajemnego kodu po którym ktoś mógłby dojśc kto jest nadawcą. Tak?
barrav komentarz 8 września 2009 komentarz 8 września 2009 HMMM.... z tego co wiem obiekty typu centrum handlowe itp. są monitorowane:)
nitro07 komentarz 8 września 2009 komentarz 8 września 2009 generalnie hot-spoty mają często nałożone ograniczenia i wielu rzeczy nie da się zrobić, jak rozwiązane jest to od strony bezpieczeństwa to zależy od konkretnego administratora - zazwyczaj zbierają logi z przydzielonymi adresami IP do danej karty sieciowej oraz numery MAC nie licz na całkowitą anonimowość...
michkam76 komentarz 9 września 2009 Autor komentarz 9 września 2009 generalnie hot-spoty mają często nałożone ograniczenia i wielu rzeczy nie da się zrobić, jak rozwiązane jest to od strony bezpieczeństwa to zależy od konkretnego administratora - zazwyczaj zbierają logi z przydzielonymi adresami IP do danej karty sieciowej oraz numery MAC nie licz na całkowitą anonimowość... Kowalski przychodzi z laptopem i odchodzi, nikomu nie pozostawia swoich danych a jeśli laptop wysyła jakieś numery to i tak wydaje mi się, że nie ma za bardzo możliwości odnalezienia danego laptopa, bo niby w jaki sposób?
kurczakos1 komentarz 9 września 2009 komentarz 9 września 2009 Przy odpowiedniej pracy operacyjno-śledczej, delikwent jest do złapania. Wspomniany już monitoring, logi, mac, zawężenie grupy podejrzanych itp. Na 100 przypadków 95 jest wykrywane. (mówimy o średnio wprawionym w technikę komputerową stręczycielu:P )
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.