maziak utworzono 6 września 2009 utworzono 6 września 2009 Witam Pewnego razu gdy wlaczalem komputer zaczela migotac didoda wokol przycisku power ( cooler master elite 332 ) po czym poczułem smord spalenizny z obudowy i komputer sie wylaczyl. Nastepna proba wlaczenie komputera ( Clear Cmos - komputer wlaczyl sie sam po tym jak wlaczylem "pstryczek" na zasilaczu )zaowocowala pelna praca wszystkich wentylatorow, lecz ekran byl calkowicie czarny, plyta glowna nie wydawala zadnych oznak zycia, komputer nie reagowal na klikanie Przycisku Power i Reset, a diody sie nie swiecily ( takze ta wokol przycisku power ). Komputer chodzil na zintegrowanej grafice, wiec przypuszczam, ze smrod pochodzil z zasilacza ( Be Quiet 450W ). I teraz mam pytanie co moglo sie zepsuc: Zasilacz sie spalil ? Procesor sie spalil ( zewnetrznie wszystko jest ok, radiator byl zamontowany dobrze, dobra pasta termoprzewoadzaca zalozona prawidlowo ) Plyta sie zepsula. Komputer sie nie bootuje, wystepuje tylko czarny ekran zero piskow itp.
drhouse12 komentarz 2 stycznia 2010 komentarz 2 stycznia 2010 Wedlug mnie sa 2 opcje albo plyta albo procesor.. zasilacz raczej nie skoro komp sie wlacza no i dobra firma be quiet najlepiej sprawdz pod innym kompem plyte albo procka.. pozdro
Jakob komentarz 2 stycznia 2010 komentarz 2 stycznia 2010 (edytowane) Rozkręć komputer i zobacz, czy kondensatory na płycie nie są okopcone, czy nie wybuchły. Dobrze by było odpalić sprzęt na innym zasilaczu. EDIT: Na życzenie smerfetki. Nie wrzucaj swojego zasilacza do innego konfigu, bo może być uszkodzony i spalisz komputer
Gość komentarz 2 stycznia 2010 komentarz 2 stycznia 2010 Sprawdź czy nie ma jakichś osmoleń na płycie, podzespołach, czy kondensatory są całe, a nie spuchnięte, spalić mogło się wszystko, albo nic, albo tylko jedna część.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.