localh0st utworzono 11 sierpnia 2009 utworzono 11 sierpnia 2009 Przed chwilą czyściłem laptopa. Matrycę zmyłem jak zawsze lekko zwilżoną płynem do okien chusteczką, a następnie starłem szmatką do czyszczenia okularów. Teraz widzę w prawym dolnym jej rogu, smugę długości ok. 10 cm, przechodzącą od samej krawędzi (zdjęcie). Może mi ktoś powiedzieć czy ktoś z was miał taki przypadek i jak się go pozbyć? Dodam, że widać ją również przy wyłączony komputerze. Tak jakby płyn dostał się pod nią- matryca nie ma żadnych rys czy śladów po uderzeniach.
Superyaa komentarz 11 sierpnia 2009 komentarz 11 sierpnia 2009 nie możesz jej zetrzeć? jak naciśniesz to znika na chwilę, przemieszcza się?
localh0st komentarz 11 sierpnia 2009 Autor komentarz 11 sierpnia 2009 Jak naciskam to nic się nie dzieje. Próbowałem zetrzeć, także z płynem- na nic. Nie poszerzała się i nie przesuwała. Ciągle się wydłuża i staje się cieńsza. Czy na matrycy, znajduje się dodatkowo jakaś osłona, którą da się zdjąć?
Superyaa komentarz 11 sierpnia 2009 komentarz 11 sierpnia 2009 no nie bardzo... w laptopach raczej nie ma dodatkowych osłon, a że się nie przemieszcza - raczej płyn to nie jest. choć możliwe, że przed matrycą jest cienka folia, ale jak taka wielka smuga mogła się utworzyć to ja nie wiem. poczekaj kilka godzin i zobacz, czy coś się zmieni. 1
localh0st komentarz 12 sierpnia 2009 Autor komentarz 12 sierpnia 2009 Do dzisiaj smuga zeszła, zostały jedynie 3 małe kreski o grubości 1mm, które są widoczne tylko pod dużym kątem. Naprawiłem to dmuchając suszarką na matryce, i rozcierając ścierką pod naciskiem.
djmakus komentarz 12 sierpnia 2009 komentarz 12 sierpnia 2009 (edytowane) jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy czyścić matrycę lapka płynem do mycia szyb ja czyszczę tylko suchą ściereczką z mikrofibry a zwilżam tylko wodą i tylko jak coś niechcący chlapne na matrycę (np jakiś sos) ale pomysł z suszarką dobry i wart zapamiętania
localh0st komentarz 12 sierpnia 2009 Autor komentarz 12 sierpnia 2009 Niektóre plamy nie schodzą tą szmatką z mikrofibry, trzeba je czymś rozpuścić. Woda zostawia ślady, które później znów trzeba czyścić. Z płynem do naczyń jest całkowicie inaczej. Suszarka była po to, by podgrzać zewnętrzną warstwę matrycy (i o dziwo udało się). Już praktycznie cały ślad zszedł.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.