maniacz utworzono 11 sierpnia 2009 utworzono 11 sierpnia 2009 Ostatnio w moim laptopie ASUS dzieją się różne jaja, wyłącza się bez powodu po godzinie, a czasem przez kilka godzin się nie wyłączy, zależy od farta. Komputer (a raczej chłodzenie procesora) chodzi jak suszarka, a laptopa w miejscu gdzie jest procesor nie da się dotknąć (nie chodzi mi o procesor tylko klapkę plastikową, która na nim jest). Zainstalowałem everesta i speedfana... A oto wyniki...: Nie dość, że jeden rdzeń padł, to temperatury jakieś z kosmosu. Ta temperatura jest taka, gdy laptop pochodzi z dwie godziny, a zaraz po włączeniu jest 82 stopnie. Co radzicie?
nitro07 komentarz 11 sierpnia 2009 komentarz 11 sierpnia 2009 koniecznie potrzebuje czyszczenia - wentylator i radiator procka
111 komentarz 11 sierpnia 2009 komentarz 11 sierpnia 2009 (edytowane) Z tego co się orientuje to laptopy ASUSA rzadko kiedy działają bez awaryjnie. Nie jest regułą co nie działa, naprawiałem dwa laptopy ASUSA i w jednym nagrywarka działa tylko w pozycji pionowej, a w drugim dysk szwankował. U Ciebie będzie chyba coś z tym chłodzeniem, na gwarancji jest?
Duban komentarz 11 sierpnia 2009 komentarz 11 sierpnia 2009 Przeczyść sprężonym powietrzem miejsce z którego wylatuje powietrze (przy wyłączonym lapie ofc) (w laptopie siostry pomogło). Jeśli nie da rady , to jeśli masz gwarancje będziesz musiał go oddać. Jeśli zaś nie masz, to na własną rękę (jeśli umiesz) możesz rozkręcić lapka i przeczyścić wnętrze (przy procesorze) ; - ) 1
maniacz komentarz 11 sierpnia 2009 Autor komentarz 11 sierpnia 2009 Gwarancja jest, ale jak go oddam to nie będzie komputera w domu, a siostra pracuje na laptopie. Rozkręcałem go i czyściłem cooler od procesora, w sumie to nie było go z czego czyścić. Zaraz jeszcze zobaczę.
111 komentarz 11 sierpnia 2009 komentarz 11 sierpnia 2009 jak czyszczenie nie pomoże to oddaj póki jest na gwarancji. Siostra nie wytrzyma kilka dni bez kompa? Tak to jest jak jest jeden pc... Ja mam dwa w zapasie
maniacz komentarz 11 sierpnia 2009 Autor komentarz 11 sierpnia 2009 No właśnie stacjonarny się zepsuł, a nowy dopiero kupię po świętach chyba dopiero ;/ A siostra nie chodzi o to czy wytrzyma czy nie, ale robi na komputerze projekty do pracy. Spróbuję przeczyścić i się odezwę jak wyniki.
111 komentarz 11 sierpnia 2009 komentarz 11 sierpnia 2009 (edytowane) Aha, myślałem, że coś dla siebie robi (gra albo siedzi na jakiejś stronie). Czyli tak: Stacjonarny się zepsuł a z laptopem są problemy? //Czytaj uważnie
maniacz komentarz 12 sierpnia 2009 Autor komentarz 12 sierpnia 2009 (edytowane) Stacjonarny leży zepsuty a z laptopem są problemy. Uwaga uwaga, nic nie robiłem z procesorem, tylko odpiąłem klapkę, przedmuchałem i zamknąłem. Teraz wróciłem wieczorem i sprawdziłem temperatury. Normalnie jest 70 stopni albo niżej, a w stresie maksymalnie było 82 (grałem ponad godzinę w mirror's edge). Laptop już nie chodzi jak suszarka, chodzi bardzo cicho, cholera nic z nim nie robiłem i się naprawił? ^^ Został jeszcze problem z tym jednym rdzeniem, bo w everescie rdzeń pierwszy jest używany 0% nawet jak drugi jest na 100%. Mógł paść jakoś ten jeden rdzeń? Zanieść do serwisu laptop z tym? Dodam jeszcze, że wcześniej kiedy procesor mi się grzał to mirror's edge i prototype strasznie mi się cięły, a teraz bez zacinki żadnej, a nie zmieniałem detali. Odświeżam, bo sprawa pilna.
111 komentarz 12 sierpnia 2009 komentarz 12 sierpnia 2009 (edytowane) Włącz jakiś obciążający test (OCCT, Orthos), włącz CoreTempa i sprawdź w ilu procentach używany jest każdy rdzeń, jeśli jeden będzie 0 to podejrzana sprawa... 1
maniacz komentarz 12 sierpnia 2009 Autor komentarz 12 sierpnia 2009 (edytowane) Obydwa rdzenie są używane w 100%. Czyli jednak procesor cudownie wyzdrowiał, bo mówiłem, że wcześniej jak był walnięty to mirror's edge się cięło jak szalone, a teraz się nie zacina wcale. A ten jeden rdzeń mnie zdziwił, bo w everescie pokazuje, że zużycie 0% ^^ Ale ciekawi mnie, jak on się mógł naprawić sam z siebie? rano była masakra z nim, a od wieczora ładnie wszystko działa. W każdym razie dziękuję wszystkim za pomoc
111 komentarz 12 sierpnia 2009 komentarz 12 sierpnia 2009 Nie wiem ale czasem dzieją się takie "cudowne uzdrowienia"
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.