Musio utworzono 10 sierpnia 2009 utworzono 10 sierpnia 2009 Sprawa wygląda mianowicie :rodzimy monitor mi padł w taki sposób że po przeprowadzce najpierw psuły się kolory potem jakby już stracił łączność z komputerem i tylko migała dioda. Załatwiłem se drugi używany,w pierwszy dzień chodził nienagannie,w drugi miałem tęcze na ekranie,po poruszeniu monitora złapał obraz a za 3 uruchomieniem finał był taki jak z tym pierwszym,teraz mam 3 ,nie chce go spalić czy co tam się dzieje.Wiec czekam na poradę na co może wskazywać powyżej przytoczony przebieg choroby raka,który trawi moją dusze i sprzęt komputerowy . z góry dziękuje
mishi93 komentarz 10 sierpnia 2009 komentarz 10 sierpnia 2009 a karte graficzną to jaką mamy? zintegrowana?
Musio komentarz 10 sierpnia 2009 Autor komentarz 10 sierpnia 2009 (edytowane) geforce 8400 gs może po prostu ciąży nade mną fatum-pech chciał że się jakoś bez związku z niczym i drugi zpsuł akurat umnie
mati199537 komentarz 10 sierpnia 2009 komentarz 10 sierpnia 2009 kondenstaory nie popękały na karcie graficznej ub na plycie głównej?
People Voodoo komentarz 10 sierpnia 2009 komentarz 10 sierpnia 2009 Komp nie psuje Ci monitora:) Zobacz czy pod innym kompem będzie to samo PS: sprawdz czy kondensatory na płycie nie spuchły jak napisał poprzednik...
KingstonDataTraveler komentarz 10 sierpnia 2009 komentarz 10 sierpnia 2009 a nie stawiasz jakis starszych glosnikow obok ekranu? albo moze nawet troche dalej, ale bardzo duzo glosniki? jak stawialem spora kolumne niespełna pol metra od telewizora to sie rozmagnesowywal, nie wiem czy moze to byc przyczyna zepsucia monitora, ale mozesz odpowiedziec
Musio komentarz 29 sierpnia 2009 Autor komentarz 29 sierpnia 2009 owszem stawiałem ,teraz za radą odsunąłem,i działa,wiec sprawa zamknięta mam nadzieje , cokolwiek to nie było
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.