Hitli utworzono 8 sierpnia 2009 utworzono 8 sierpnia 2009 Witam, wróciłem dzisiaj do domu i chciałem włączyć komputer, więc przycisnąłem włącznik po czym wyczaiłem, że komputer jest już włączony więc włączyłem monitor i pomyślałem hmmmm skoro wcisnąłem włącznik to zaraz się wyłączy to go włączę jeszcze raz, lecz on działał dalej... No ok, jakieś 20 sekund później włożyłem do usb (front panel) kabel do do ładowania komórki i wtedy się od razu wyłączył (jakby z powodu braku prądu). Myślę sobie późno zaskoczył, no ale ok więc chce go włączyć znowu i cisza... nic ani wiatraczka się jednego kręcącego... dyski cisza... sprawdziłem zasilacz na innym kompie działa, do tego podłączyłem z kolei zasilacz z innego kompa też nic, cisza. Więc wychodzi na to, że płyta - śmierć. I takie pytanie do was czy jest możliwość aby płytę w takiej sytuacji jakkolwiek reanimować ?
Syrj komentarz 8 sierpnia 2009 komentarz 8 sierpnia 2009 A jakiś beep jest? Podaj specyfikacje komputera łącznie z marką i modelem zasilatora.
Hitli komentarz 8 sierpnia 2009 Autor komentarz 8 sierpnia 2009 Żadnego beep nie ma, totalna głusza, gdyby było beep to by znaczyło, że płyta główna działa, a pipa bo coś innego nie działa np. procesor albo ram. A po co Ci marka mojego zasilacza, pod innym też nie działa, więc to info totalnie nieistotne. Ja chce wiedzieć czy da się taką płytę reanimować, płyta to Gigabyte 8IPE a procesor Pentium 4 HT 540J (3,2GHz Prescott)
Gość komentarz 8 sierpnia 2009 komentarz 8 sierpnia 2009 A po co Ci marka mojego zasilacza, pod innym też nie działa, więc to info totalnie nieistotne. Jeśli chcesz pomocy to odpowiadaj na pytania jakie tu padają. Zasilacz akurat ma tu znaczenie BARDZO istotne jako prawdopodobny sprawca awarii. Na pierwszy rzut oka masz spaloną płytę. Poza tym modeli 8IPE było wiele np. oparte o chipset 865PE GA8IPE1000G.
Hitli komentarz 8 sierpnia 2009 Autor komentarz 8 sierpnia 2009 (edytowane) łoj racja przeprasza - płyta to GA-8IPE775-G z 865PE, zasilacz to bequiet Pure Power 350W i był niedawno wymieniany, teraz pisze na komputerze, który jest pod niego podpięty, ale płytę podłączałem również pod starego codegena, który ciągle działa bez zarzutu i też nic. Podejrzewam ładunek elektrostatyczny, bo poczytałem w internecie, że ta płyta dosyć często pada od tego. Czy serwisowanie coś może dać, a może znacie sposoby na zmartwychwstanie, które można dokonać samemu ??
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.