Qniooo utworzono 20 lipca 2009 utworzono 20 lipca 2009 (edytowane) Otóż mam taką kolumienkę Schneidera podpiętą przez amplituner pod Vortexa. Z tyłu jest naklejka o następującej treści: SCHNEIDER HI-FI HOCHLEISTUNGSLAUTSPRECHERBOX 8030LS nennbelastbarkeit 55 Watt Musikbelastbarkeit 100 Watt nennscheinwiderstand 4 OHM eschen-schwartz Mógłby mi ktoś to przetłumaczyć? Wiem, że to prościzna, ale ja kompletnie specht nicht w tym języku Mam nadzieję, że trafiłem w dobry dział
Gość komentarz 20 lipca 2009 komentarz 20 lipca 2009 Pi razy drzwi: SCHNEIDER HI-FI Loudspeakers (?).Speaker 8030LS Nominal Power 55 Watt Music power handling 100 watts Dalej chyba opór i typ konstrukcji głośnika, ale pewności nie mam .
Qniooo komentarz 20 lipca 2009 Autor komentarz 20 lipca 2009 Dzięki bardzo, teraz wszystko jest trochę jaśniejsze . Mógłbyś mi jeszcze wytłumaczyć jak się ma ta moc nominalna do "music power handling (moc podczas odtwarzania muzyki?)? Bo nie wiem, czy traktować go jako 55W, czy jako 100W, a potrzebuję to wiedzieć, żeby mniej więcej wykalibrować amplituner.
Gość komentarz 20 lipca 2009 komentarz 20 lipca 2009 Ja bym go raczej traktował jako 55W, 100W jest tu mocą muzyczną a więc mocą uzyskaną z pominięciem spadku napięcia zasilania, którą podaje się między parametrami mocy nominalnej a szczytowej (Peak power). Skoro Twój Schneider nie ma podanej tej drugiej, 100W bym traktował tu umownie jako teoretyczną moc szczytową, ale zaznaczam że całkowitej pewności nie mam .
Qniooo komentarz 20 lipca 2009 Autor komentarz 20 lipca 2009 (edytowane) Aha, no ok. Zastanawiałem się, bo coś mi się strasznie amplituner zaczął grzać, jak kilka chwil dam trochę głośniej (~50% mocy). Ma on 2 kanały po 90W 8 OHM. Pod niego podpięte tego Schneidera i 2 Magnaty z sygny (basówki samochodowe), a one także są 4 OHM. Nie doprowadzi to przypadkiem na dłuższą metę do uszkodzenia sprzętu?
Gość komentarz 20 lipca 2009 komentarz 20 lipca 2009 W sumie trudno jest mi jednoznacznie odpowiedzieć na Twoje pytanie bo zaczyna mi w tym momencie brakować wiedzy z tej dziedziny, a nie chcę doradzać w ciemno. Ale być może to rzuci nieco światła na sprawę: Dawniej panowała opinia, że najlepsze efekty akustyczne osiąga się, gdy moc jaką sterowane są głośniki jest w granicach 15 - 20% ich mocy znamionowej. Teraz co to jest moc znamionowa? Nie jest to takie jednoznaczne, gdyż wg. DIN /niemieckie normy - Deutsche Industrie Normmen/ jest to maksymalna moc, którą można uzyskać z urządzenia bez jego uszkodzenia w sposób ciągły tzn. 1 min pracy - 2 min przerwy i tak na zmianę przez 5 mni. Normy IEC 268-5 przyjmują, że praca ciągła to praca w czasie 100 godz. Porównując więc tylko te dwie normy można przypuszczać, że wg. DIN w tym samym wzmacniaczu wartość mocy nominalnej będzie większa niż wg. IEC. Firmy produkujące sprzęt /na ogół te gorsze/ nie podają precyzyjnie mocy aby klient nie zorientował się za co płaci /!/. To dotyczy nie tylko wzmacniaczy ale także i głośników. Podsumowując więc, wzmacniacz powinien mieć moc maksymalną, mniejszą lub równą mocy głośników MIERZONĄ WG. TYCH SAMYCH NORM! Oczywiście kwestia dopasowania oporności /impedancji/ głośników i wzmacniacza tutaj ma podstawowe znaczenie. Nie wolno pomylić się w ten sposób, że porównamy moc nominalną wzmacniacza z mocą szczytową głośników, gdyż z praktyki wiem, że moc szczytowa może być trzykrotnie większa od nominalnej. Najbardziej rygorystyczne normy były stosowane dawniej w Polsce. Wg. tych norm moc nominalna była określana jako moc ciągła dla sygnału o częstotliwości 1 kHz przy zniekształceniach nieliniowych nie przekraczających 20%. Dlatego stare wzmacniacze, wydawałoby się niedużej mocy, grają tak głośno, bo wg. tych starych norm, moc ta jest zaniżona w stosunku do obecnych.(...) Moc wyjściowa to jest określana moc wzmacniacza w odróżnieniu od mocy pobieranej /jak obciąża nam sięć energetyczną/. Moc pobierana jest znacznie większa od mocy wyjściowej i to "znacznie" zależy od klasy w jakiej pracuje wzmacniacz. Po co w ogóle tak dokładnie musimy zwracać uwagę na dopasowanie mocy? Po to, żeby zbyt duża moc ze wzmacniacza nie uszkodziła nam głośników o mocy zbyt małej. Odwrotna sytuacja jest dozwolona a nawet zalecana, chociaż kosztowna, bo głośniki większej mocy są znacznie droższe, ale mamy komfort, że mają margines bezpieczeństwa i tak łatwo się nie uszkodzą. Nie ma jednak takiej konieczności, chyba że ktoś z założenia wie, że będzie słuchał muzyki "na pełny gwizdek" w innym przypadku, skręcając potencjometr siły głosu, spowodujemy zmniejszenie mocy wydzielanej na głośnikach.
Qniooo komentarz 20 lipca 2009 Autor komentarz 20 lipca 2009 Nie jest to takie jednoznaczne, gdyż wg. DIN /niemieckie normy - Deutsche Industrie Normmen/ jest to maksymalna moc, którą można uzyskać z urządzenia bez jego uszkodzenia w sposób ciągły tzn. 1 min pracy - 2 min przerwy i tak na zmianę przez 5 mni. Czyli coś w stylu P.M.P.O., a w moim przypadku traktować te 55W jako moc RMS? Najbardziej rygorystyczne normy były stosowane dawniej w Polsce. Wg. tych norm moc nominalna była określana jako moc ciągła dla sygnału o częstotliwości 1 kHz przy zniekształceniach nieliniowych nie przekraczających 20%. Dlatego stare wzmacniacze, wydawałoby się niedużej mocy, grają tak głośno, bo wg. tych starych norm, moc ta jest zaniżona w stosunku do obecnych. To jest fakt, wzmacniacze Unitry są do dzisiaj szanowane i poszukiwane przez koneserów Po to, żeby zbyt duża moc ze wzmacniacza nie uszkodziła nam głośników o mocy zbyt małej. Odwrotna sytuacja jest dozwolona a nawet zalecana, chociaż kosztowna, bo głośniki większej mocy są znacznie droższe, ale mamy komfort, że mają margines bezpieczeństwa i tak łatwo się nie uszkodzą. Czyli przy 2 kanałach 90W mam na jeden kanał ~35W zapasu (podpięty ten schneider), a na drugim zapasu nie ma (2x magnat 45W skręcone w 1)? W sumie różnice siły dźwięku między kanałami czuć, ale mam to ładnie wyskalowane na amplitunerze .
Gość komentarz 20 lipca 2009 komentarz 20 lipca 2009 Raczej tak, moc znamionowa podawana jest często jako właśnie moc RMS. Co do drugiego pytania - zapas byś miał wtedy, gdy np. Schneider będzie miał moc większą niż to co potrafi twój amp, nie inaczej.
Qniooo komentarz 20 lipca 2009 Autor komentarz 20 lipca 2009 zapas byś miał wtedy, gdy np. Schneider będzie miał moc większą niż to co potrafi twój amp, nie inaczej. Ano tak, racja, pomiaszało mi się taraz się zgadza, bo powyżej 65% głośności Schneider zaczyna harczeć i membrana się buja jakby chciała wyskoczyć. Tak, czy siak wszystko jasne. Nie przekraczać ~60% mocy i edytować sygnaturkę. Dzięki za pomoc.
Wciąż szukasz rozwiązania problemu? Napisz teraz na forum!
Możesz zadać pytanie bez konieczności rejestracji - wystarczy, że wypełnisz formularz.